Ekspert ostrzega rząd przed otwieraniem szkół. "Nowy wariant koronawirusa zakaża dzieci"

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 15 stycznia 2021 11:48

Otwieranie szkół to pomysł absurdalny. Szacujemy, że w Polsce jest już 100-200 "importowanych" zakażonych z brytyjską mutacją koronawirusa. Niestety, ten wariant jest o 50-60 proc. bardziej zaraźliwy od starego i zakaża dzieci - ostrzega prof. Tyll Krüger, ekspert z zespołu MOCOS zajmujący się modelami matematycznymi w medycynie i biologii.

Ekspert ostrzega rząd przed otwieraniem szkół. "Nowy wariant koronawirusa zakaża dzieci"
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak przewiduje prof. Tyll Krüger, najpóźniej za osiem tygodni, nawet jeżeli utrzymamy obecny poziom restrykcji i wejdziemy z obecnym zmniejszonym wzrostem zachorowań, liczby nowo wykrywanych zakażeń i statystyki zgonów i tak pójdą w górę.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przestrzega przed przejściem od 18 stycznia na naukę stacjonarną w klasach od 1 do 3.

- Badania w Wielkiej Brytanii i Holandii pokazują, że zmutowany wariant koronawirusa rozpowszechnia się lepiej między małymi dziećmi i szkolnymi. (...) Absolutnie nie powinno się teraz otwierać szkół, bo nowa odmiana wirusa jest właśnie zakaźna wśród dzieci. Poza tym epidemia wcale mocno nie zwolniła, „zatrzymała się” tylko na stałej, ale wciąż wysokiej liczbie zakażonych i zgonów - ocenia w wywiadzie. Przypomina, że nauczyciele nie zostali zaszczepieni, a ich testowanie powinno być przeprowadzane nie tylko tuż przed otwarciem szkół, ale co tydzień.

Profesor zaznacza, że oscylujemy wciąż w pobliżu 10 tys. zakażonych, "a to jest liczba krytyczna, po której może nastąpić gwałtowny wzrost nawet do 20 tys.". Przypomina sytuację Irlandii z nową mutacją, gdzie mniej więcej w ciągu 10 dni powiększyła się liczba chorych z tysiąca do 7 tys.

Specjalista ostrzega, że jesteśmy blisko popełnienia tych samych błędów, co podczas pierwszej fali, kiedy pogoda jesienna "rozbujała" epidemię, a teraz może to zrobić nowy wariant koronawirusa.

Prof. Krüger konstatuje, że jeżeli utrzymamy wszystkie restrykcje przez najbliższe dwa miesiące i szczepienia będą w toku (mimo iż nie idą za szybko) oraz zarazi się jeszcze trochę ludzi, wzmacniając naturalną odporność populacji, to epidemia może zacząć powoli gasnąć.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze