Ekspert: decyzje rządu nie zaskoczyły mnie, mamy już niewiele narzędzi do walki z epidemią

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 listopada 2020 17:01

Spodziewałem się takich decyzji rządu ws. przeciwdziałania epidemii, ale pamiętajmy, że zostało już niewiele instrumentów - ocenił w rozmowie z PAP prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Podkreślił, że najbliższe tygodnie to nie jest czas na walkę z rządem.

Ekspert: decyzje rządu nie zaskoczyły mnie, mamy już niewiele narzędzi do walki z epidemią
FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- Pamiętajmy, że te decyzje nie zapadają ot tak, ale mają swoją podstawę w sytuacji epidemicznej. Przecież dziś zmarło ponad 370 osób. Rząd nie ma wyjścia i musi działać. Spodziewałem się takich rozwiązań, bo widać, że władze chcą nadal ratować gospodarkę, ale każdy z nas musi zrozumieć, jak niewielkie pole manewru pozostało. Skupmy się i zadziałajmy racjonalnie - każdy z osobna, a to zadziała - podkreślił dr Sutkowski.

Dokonał porównania, że z epidemią jest jak ze stanem zdrowia. Jeżeli nie zadbamy o zdrowie dziś, to pogorszy się jutro. Przedstawioną skalę, która wyznaczała będzie konkretny zakres obostrzeń w Polsce w zależności od sytuacji epidemicznej, uznał za trafiony element komunikacji społecznej.

- Możemy się zastanawiać czy ta komunikacja od początku była odpowiednia, bo ludziom trzeba zarysowywać także dobre scenariusze, żeby wiedzieli, do czego zmierzają. Nie szukajmy dziś walki z rządem, nie szukajmy wytrychu, aby zrobić na złość koronawirusowi, bo robimy na złość sobie i swojemu zdrowiu - wskazał ekspert.

Przyznał, że środowy wzrost zakażeń o blisko 25 tysięcy przypadków wynika z dużej skuteczności zleceń lekarzy POZ, którzy najlepiej znają swoich pacjentów.

- My ich poznajemy po głosie przez telefon i po sposobie chodzenia na korytarzu w przychodni. Bez wątpienia do testowania włączono nas za późno, ale też pamiętajmy, że w wakacje nie było w zasadzie osób z ciężkimi objawami zakażenia. Wszyscy wówczas patrzyliśmy na rozwój epidemii w Polsce nieco życzeniowo - stwierdził dr Sutkowski.

Jako ciekawy pomysł uznał wykorzystanie potencjału ozdrowieńców, których jest coraz więcej, bo obecnie ok. 170 tysięcy. Oni mogliby włączyć w działania wolontariackie i np. w pomoc w opiece nad seniorami - oczywiście na zasadach dobrowolności.

Tomasz Więcławski (PAP)

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum