Eksperci: ustawa o jakości jest potrzebna. "Zobaczymy, które ośrodki leczą lepiej, a które nieco gorzej"

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia25 grudnia 2022 08:00

Dzisiaj mamy medycynę wielu prędkości, wielu ścieżek i dróg postępowania. Nie mierzymy rezultatów leczenia - zaznacza, wskazując na potrzebę wdrożenia ustawy o jakości, dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Pojawienie się w procesie legislacyjnym projektu ustawy o jakości to dla ekspertów jedno z najważniejszych wydarzeń mijającego roku w ochronie zdrowia.

Eksperci: ustawa o jakości jest potrzebna. "Zobaczymy, które ośrodki leczą lepiej, a które nieco gorzej"
Dzisiaj mamy medycynę wielu prędkości. Fot. ShutterStock
  • Pojawienie się w procesie ustawodawczym projektu ustawy o jakości i bezpieczeństwie pacjenta eksperci uznali za jedno z najważniejszych wydarzeń mijającego roku
  • Po raz pierwszy będziemy patrzeć na efekty leczenia w różnych ośrodkach i zaczniemy je ze sobą porównywać - ocenił prof. Marcin Czech, były minister zdrowia
  • Jestem fanką ustawy o jakości, ale brakuje mi w projekcie podkreślenia roli standardów diagnostyczno-medycznych - mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego
  • Z punktu widzenia dobra pacjenta w ustawie jest zapisana ważna kwestia dotycząca funduszu kompensacyjnego związanego ze zdarzeniami medycznymi - zaznaczył ks. dr Arkadiusz Nowak, przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów

Zaczniemy porównywać efekty leczenia

Eksperci zgodnie wskazują na projekt ustawy o jakości, jako jeden z najważniejszych dokumentów tego roku w ochronie zdrowia.

- Po raz pierwszy będziemy patrzeć na efekty leczenia i zaczniemy je ze sobą porównywać. A przynajmniej stworzyliśmy platformę, która może temu służyć - ocenił prof. Marcin Czech, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, były wiceminister zdrowia.

- Będziemy w stanie zobaczyć, które ośrodki „sprawują się” dobrze, które leczą lepiej, a które nieco gorzej. Będziemy w stanie alokować zasoby tam, gdzie mamy najlepszy efekt. To jest oczywiście niewielka część tej ustawy, która w moim przekonaniu może nam wszystkim służyć - powiedział Marcin Czech.

Również dla dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, pojawienie się w procesie ustawodawczym projektu ustawy o jakości jest jednym z najważniejszych wydarzeń mijającego roku.

- Jestem absolutnie fanką ustawy o jakości i zawsze marzyłam o takiej ustawie, choć niektórzy pytali, czy naprawdę wierzę w cuda i czy uważam, że ten akt prawny będzie czarodziejską różdżką? Myślę, że czarodziejską różdżką nie będzie, przed nami lata ciężkiej pracy, żeby koncepcja i kultura jakości naprawdę zakorzeniła się w Polsce.

Mamy medycynę wielu prędkości, wielu ścieżek i dróg postępowania

- Nie do końca liczę na to, że 2023 rok będzie rokiem jakości. To będzie rok przejściowy, który - niestety obawiam się, ale muszę być pragmatyczna - raczej zwinie to, co do tej pory zrobiliśmy w jakości niż rozwinie. Obawiam się przejścia oceny jakości z Centrum Monitorowania Jakości do NFZ i uważam, że spora spuścizna CMJ zostanie na chwilę zamknięta w szufladzie, a dopiero za 2, 3 lata zacznie procentować. Pamiętajmy, że każda zmiana wymaga czasu na inkubację.

Ekspertka wskazuje jednocześnie na pewne braki: - To, czego nie ma, bo na razie nie jest na agendzie, to rozwiązanie, aby w końcu fundamentem polskiego systemu ochrony zdrowia i postępowania były standardy diagnostyczno-medyczne. Jeżeli takie standardy opracujemy i będziemy ich przestrzegać, to jakość w medycynie stanie się naszym udziałem.

Brakuje mi tego w ustawie o jakości - jednoznacznego i mocnego podkreślenia i roli standardów diagnostyczno-medycznych. Dzisiaj mamy medycynę wielu prędkości, wielu ścieżek i dróg postępowania. Nie mierzymy rezultatów leczenia - zaznaczyła dr Gałązka-Sobotka.

Tym bardziej, że jak podkreślała, mamy do czynienia z dalszym rozwojem cyfryzacji i coraz większego bogactwa nowoczesnych technologii, po które nie zawsze sięgamy.

Rekompensaty mogłyby być wyższe

Z pojawienia się projektu ustawy o jakości cieszy się też ks. dr Arkadiusz Nowak, prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów:

- Istnieje nadzieja na to, że jednak ustawa wejdzie w życie, chociaż od momentu przyjęcia przez Radę Ministrów do ostatecznego uchwalenia przez Sejm jeszcze jest trochę daleka droga i niektóre zapisy mogą ulec zmianie.

- Z punktu widzenia dobra pacjenta, poza wymiernymi korzyściami wynikającymi z monitorowania jakości w podmiotach leczniczych, tam jest bardzo ważna kwestia dotycząca funduszu kompensacyjnego związanego ze zdarzeniami medycznymi, który byłby usytuowany przy rzeczniku Praw Pacjenta i stanowiłby alternatywną pozasądową drogą dochodzenia roszczeń.

Jak podkreśla przedstawiciel pacjentów, ta pozasądowa droga dochodzenia roszczeń wprawdzie istnieje obecnie poprzez wojewódzkie komisje orzekające o zdarzeniach medycznych.

- Różnica jednak jest dość istotna - zaznaczał ks. dr Arkadiusz Nowak. - Komisje, zgodnie z obowiązującym prawem, nie zajmują się wysokością odszkodowania. Natomiast w ramach funduszu kompensacyjnego, osoby, które działałyby w imieniu RPP, byłyby również zobligowane do ustalenia nie tylko czy zdarzenie medyczne pożądane zaszło, ale również zaproponowania rekompensaty.

- To jest dobrym rozwiązaniem, chociaż widełki dotyczące tego, o jaką wysokość mógłby ubiegać się pacjent, są stosunkowo niskie - dodał.

Wypowiedzi zanotowane podczas warsztatów Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia (Warszawa, 15 grudnia 2022r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze