Eksperci: o połowę spadła liczba rent przyznawanych chorym na padaczkę

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 lipca 2019 15:43

- Padaczka to choroba mózgu, do której może doprowadzić uraz lub zapalenie mózgu, jak również udar mózgu, guzy mózgu lub przerzuty nowotworowe do mózgu, a także choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera i demencja - wyjaśniła prof. Jędrzejczak.

Napad padaczkowy najczęściej kojarzony jest z drgawkami całego ciała i utratą przytomności, jednak może on przebiegać również niemal bezobjawowo. Jedynym objawem napadu poza zaburzeniem świadomości może być mruganie powiek, czy pewne niekontrolowane, dyskretne ruchy ciała.

- Najważniejsze, że wiele osób z padaczką dzięki odpowiedniemu leczeniu może pracować, zakładać rodzinę, być aktywnym fizycznie i normalnie funkcjonować - przekonywała prof. Beata Majkowska-Zwolińska z Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Jej zdaniem, zatrudnienie osób z epilepsją w naszym kraju mogłoby być większe. - Obecnie zatrudniona jest co druga osoba z padaczką w wieku produkcyjnym, przy czym w UE pracuje większość chorych - dodała.

Specjaliści przekonywali, że wiele zależy od tego jak chorzy są leczeni. U 30 proc. chorych występuje trudna w leczeniu padaczka lekooporna. Zdaniem prof. Jędrzejczak, u takich pacjentów można przynajmniej zmniejszyć liczbę napadów i złagodzić przebieg choroby. - U chorych, u których przestały występować napady padaczkowe - podkreśliła - po kilku latach można nawet odstawić leki. U takiego pacjenta po 10 latach bez napadu i 5 latach bez leku, ryzyko kolejnego napadu jest takiego samo jak u człowieka zdrowego - dodała prof. Jędrzejczak.

Leczenie padaczki polega na właściwym dobraniu leków do konkretnego pacjenta. - Potrzebujemy dlatego jak największej grupy różnych preparatów, które moglibyśmy zastosować. Tymczasem od prawie 5 lat w Polsce nie rozszerzono wachlarza dostępnych terapii, bo ostatni lek trafił na listę refundacyjną w 2014 r. A nowe leki są potrzebne przede wszystkim tym pacjentom, którzy nie reagują na dostępne stare leki - mówiła.

Specjaliści są przekonani, że nowe farmaceutyki pozwoliłyby obniżyć koszty społeczne padaczki. -Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że wdrażanie do praktyki nowych terapii pozwala je (koszty - PAP) istotnie obniżyć - podkreśliła prof. Jędrzejczak. Akcentowano, że konieczna jest też zmiana negatywnych postaw społecznych, w tym pracodawców, wobec osób z epilepsją. 

Zbigniew Wojtasiński

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum