Eksperci: najgroźniejsze są ruchy ludności, turyści zmieniający kraje

Autor: PAP, RZ/Rynek Zdrowia • • 17 lutego 2021 15:58

Szczepionki Pfizer/BioNTech i Moderny są skuteczniejsze niż AstryZeneki. Skuteczność preparatów dwóch pierwszych firm wynosi ponad 90 proc, a AstryZeneki średnio 70 proc. - mówił na spotkaniu z mieszkańcami i radnymi Krakowa wirusolog prof. Krzysztof Pyrć.

Eksperci: najgroźniejsze są ruchy ludności, turyści zmieniający kraje
Najgroźniejsze są ruchy ludności, turyści zmieniający kraje. Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

- Te szczepionki pierwsze dają znacznie wyższą skuteczność. AstryZeneki niższą, ale oczekiwaną, plus - jak wykazano - całkowicie broni ona przed śmiercią lub ciężkim przebiegiem choroby - powiedział w środę (17 lutego) wirusolog.

Prof. Pyrć stwierdził, że gdyby miał doradzić swojemu członkowi rodziny zaszczepienie się dostępną AstrąZeneką lub czekać na możliwość przyjęcia bardziej skutecznego preparatu, to poleciłby przyjęcie dostępnej szczepionki. W przyszłości - jak ocenił - można się zaszczepić innym preparatem, a skuteczność AstryZeneki jest podobna do skuteczności wielu już dawno opracowanych szczepionek.

O poszczepiennych dolegliwości nauczycieli

W odpowiedzi na pytanie o dolegliwości nauczycieli po zastrzykach wirusolog podkreślił, że złe samopoczucie, bóle mięśni i inne dolegliwości zdarzają się po szczepionkach, ale nie zagrażają zdrowiu czy życiu. Zdaniem naukowca szczepionki zaakceptowane przez Europejską Agencję Leków (EMA) są sprawdzone i bezpieczne.

Immunolog prof. Janusz Marcinkiewicz zauważył, że jeśli ktoś już przeszedł COVID-19, to powinien mieć przeciwciała przez przynajmniej trzy miesiące, ale wciąż nie wiemy, na jaki okres chroni szczepionka. - Nie możemy tego określić, ponieważ nie mamy badań wieloletnich - powiedział.

Prof. Marcinkiewicz przestrzegł przed przebywaniem długo w zamkniętych pomieszczeniach i przed podróżami w celach turystycznych, rozrywkowych.

- Najgroźniejsze są ruchy ludności, turyści zmieniający kraje - ocenił.

Genetyk i biolog prof. Marek Sanak, odpowiadając na pytanie, od czego zależy naturalna odporność własna organizmu na zakażenie, zwrócił uwagę na czynniki genetyczne. Mówił, że niektóre osoby odziedziczyły geny, które zdają się bronić przed koronawirusem.

Prof. Marcinkiewicz zauważył zaś, że taka naturalna odporność także ma granice. Jeśli osoba naturalnie odporna będzie przebywać długo w zamkniętym pomieszczeniu z wieloma chorymi, to jej komórki odpornościowe mogą nie wytrzymać ataku koronawirusa.

Unikać podróży

Do szczepień przeciwko COVID19, ale też do powstrzymania się przed podróżami w celach turystycznych i rozrywkowych zachęcali eksperci z zakresu medycyny.

- Szczepienia, żeby były skuteczne, muszą być masowe" - podkreślił kierownik oddziału zakaźnego w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie prof. Aleksander Garlicki.

Szczególną uwagę zwrócił na konieczność szczepienia pacjentów onkologicznych i seniorów. Powiedział, że wiele osób z chorobami nowotworowymi nie zgłaszało się i nie zgłasza się do lekarzy z obawy, że zakażą się koronawirusem albo dlatego, że napotkali problemy administracyjne.

- To problem, z którym nie bardzo sobie radzimy. Ci pacjenci nie dostają pomocy na czas. A chodzi o życie albo śmierć - podkreślił prof. Garlicki.

Mówiąc o słabszej odporności osób chorych na nowotwory i seniorów zwrócił uwagę m.in. na to, że część pacjentów z bardzo ciężkimi chorobami, także z zaawansowanym AIDS, bardzo lekko przechodzi COVID-19.

Eksperci pytani byli o ocenę skuteczności poszczególnych szczepionek i o doniesieniach mediów na temat dolegliwości nauczycieli po szczepionkach AstryZeneki.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum