Eksperci: apelujemy o rozszerzenie grupy dzieci objętych leczeniem chroniącym przed zakażeniem wirusem RS

Autor: • Źródło: PAP05 października 2022 16:56

Część małych dzieci jest już objętych leczeniem chroniącym przed zakażeniem wirusem RS atakującym układ oddechowy. Postulujemy jednak rozszerzenie leczenia na kolejne grupy maluchów szczególnie narażonych na tę infekcję – zaapelowali w środę eksperci.

Eksperci: apelujemy o rozszerzenie grupy dzieci objętych leczeniem chroniącym przed zakażeniem wirusem RS

Zakażenia wirusem RS to najczęstsze infekcje dróg oddechowych u noworodków i niemowląt. Jest to tzw. syncytialny wirus nabłonka oddechowego (respiratory syncytial virus - RSV). W pierwszym roku życia zaraża się nim 70 proc. dzieci, a w drugim roku ma z nim kontakt już 100 proc. maluchów.

Dla zdrowych dzieci zakażenie nie jest groźne i przebiega zwykle łagodnie. Zagraża ono głównie wcześniakom, dzieciom z niedoborami odporności i niektórymi wadami wzrodzonymi, szczególnie układu oddechowego i mięśnia sercowego. Właśnie dla nich szansą jest immunoprofilaktyka, czyli podawanie gotowych przeciwciał, co uznawane jest za najskuteczniejsze zabezpieczenie przed tym zakażeniem.

Jak wyjaśniła prezes Fundacji Koalicja Dla Wcześniaka prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka od 2008 r. w Polsce jest realizowany program lekowy "Profilaktyka zakażeń RSV". Dwukrotnie był on już modyfikowany - 2013 r. i 2018 r. i za każdym razem rozszerzano grupy maluchów objętych tego rodzaju immunoprofilaktyką.

Po tych zmianach programem objęto wcześniaki, które nie ukończyły pierwszego roku życia i urodziły się do 28. tygodnia ciąży lub stwierdzono u nich dysplazję oskrzelowo-płucną (wadę zwiększającą ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia z powikłaniami). Włączono do niego także niemowlęta, które nie ukończyły 6. miesiąca życia i urodziły się między 28. i 32. tygodniem ciąży.

Eksperci, w tym konsultanci krajowi dziedzinach - neonatologii, kardiologii dziecięcej oraz neurologii dziecięcej, apelują do Ministerstwa Zdrowia o rozszerzenie immunoprofilaktyki z użyciem gotowych przeciwciał chroniących przed wirusem RS o kolejne grupy maluchów.

Konsultant krajowa w dziedzinie neonatologii prof. Ewa Helwich wyjaśniła, że chodzi teraz o wcześniaki nieco starsze, urodzone przed 35. tygodniem ciąży i z niską masą urodzeniową (poniżej 1500 gramów). A także o dzieci z dysplazją oskrzelowo-płucną w drugim sezonie zakażeń (a nie tylko pierwszym), czyli przed ukończeniem 24. miesiąca życia, jak również o maluchy z wrodzonymi wadami serca bez względu na wiek urodzeniowy.

Specjalistka podczas konferencji prasowej powiedziała PAP, że do tej pory immunoprofilaktyką objęto około 3 tys. dzieci (zgodnie z dotychczasowym programem lekowym "Profilaktyka zakażeń RSV"). Jego rozszerzenie zwiększyłoby grupę dzieci chronionych tą terapią przed zakażeniem wirusem RS do nieco ponad 4 tys. Przyznała, że zwiększy to koszty tego programu, ale należy wziąć pod uwagę, że mniej będzie hospitalizacji dzieci zakażonych wirusem RS oraz ewentualnych poważnych powikłań tej infekcji.

"Trzeba pamiętać, że nie ma wciąż szczepionki chroniącej przed zakażeniem wirusem RS, jak też leczenia przyczynowego, gdyż brakuje skutecznego leku przeciwwirusowego" - podkreśliła na spotkaniu z dziennikarzami konsultant krajowa w dziedzinie neonatologii. Dostępne jest jedynie leczenie objawowe polegające głównie na nawodnieniu, a w razie niewydolności oddechowej stosowana jest tlenoterapia oraz sztuczna wentylacja.

Immunoprofilaktyka z użyciem gotowych przeciwciał monoklonalnych przeciwko wirusowi RS stosowana jest w Unii Europejskiej od 1999 r. Polega na podawaniu tych przeciwciał jednemu dziecku od trzech do pięciu razy w sezonie. Każde takie podanie kosztuje 5 tys. zł. Leczenie takie podejmowane jest od 1 października do końca kwietnia, gdyż w tym okresie zwykle najwięcej jest zakażeń wywoływanych przez wirusa RS. Przygotowuje ono najbardziej podatne na to zakażenie dzieci do walki z ewentualną infekcją.

"Wcześniaki w momencie narodzin są dziesięciokrotnie bardziej narażone na zakażenia dolnych dróg oddechowych" - przekonywała prezes Fundacji Koalicja Dla Wcześniaka prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. Objętość płuc wcześniaków urodzonych w 30. tygodniu ciąży jest trzykrotnie mniejsza, a powierzchnia płuc - czterokrotnie mniejsza, w porównaniu do płuc dziecka urodzonego o czasie. Zakażenie wirusem RS powoduje dodatkowe zawężenie dróg oddechowych na skutek zalegającej w nich wydzieliny.

Konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej dr n. med. Maria Miszczak-Knecht tłumaczyła, że u dzieci z wadami wrodzonymi serca infekcje te są szczególnie groźne, zwłaszcza u dzieci czekających na zabieg kardiochirurgiczny. "Każda infekcja to pogorszenie ogólnego stanu zdrowia dziecka, a to może wpłynąć na jego rokowania" - zaznaczyła. Taki zabieg u niektórych z tych dzieci to jedyna szansa uratowania życia.

Wirus RS należy do rodziny paramyksowirusów z rodzaju pneumowirusów - podobnie jak wirusy odry, świnki i paragrypy. Rozprzestrzenia się drogą kropelkową we wszystkich grupach wiekowych. U dzieci poniżej piątego roku życia jest najczęstszą przyczyną hospitalizacji. Objawem tego zakażenia jest katar, złe samopoczucie oraz gorączka. U dzieci bardziej podatnych na infekcję może dojść do zapalenia płuc lub zapalenia oskrzelików, a także do zaburzenia pracy serca, duszności wydechowej oraz apatii i nadmiernej senności.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum