E-recepta nabrała legislacyjnego tempa. Czy przetrze szlak do cyfryzacji zdrowia?

Autor: JW, LJ, MS, PAP/Rynek Zdrowia • • 28 lutego 2018 20:34

W środę (28 lutego) o projekcie ustawy o e-receptach pozytywnie wypowiedziały się wszystkie kluby parlamentarne. Szybkie tempo prac i brak konsultacji publicznych zaniepokoiły jednak posłów opozycji. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przekonywał, że to sztandarowy projekt resortu, a rolę konsultacji po części spełni zapoczątkowany już pilotaż.

Obecnie połowa lekarzy nie wystawia recept w formie drukowanej. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W środę w Sejmie odbyły się dwa czytania rządowego projektu w sprawie recept elektronicznych. E-recepta jest jednym z wielu elementów składających się na projekt "Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych" (P1). Ma ona nie tylko usprawnić obsługę pacjentów, ale też ułatwić dostęp do danych medycznych i przyspieszyć wykupywanie leków.

Wszystkie kluby parlamentarne i koła poselskie opowiedziały się za proponowanymi zmianami, choć nie brakowało uwag.

Ekspresowe tempo, brak konsultacji
- Skąd ten pośpiech? Tworzycie prawo, które dotknie 38 milionów pacjentów, każdego lekarza i aptekarza, a nie przeprowadziliście konsultacji - mówił podczas pierwszego czytania poseł Bartosz Arłukowicz (PO).

- Nie mamy nawet opinii NIL, co wydaje się wiodące przy tym projekcie. Projekt wpłynął kilka dni temu (21 lutego - red.), a w czwartek (28 lutego) już jest trzecie czytanie. Czy na pewno potrzeba aż tak pilnego tempa? - pytała z kolei posłanka Beata Małecka-Libera (PO).

Arłukowicz i Libera pytali także o szczegóły pilotażu, który ruszył 15 lutego br. w dwóch miastach - Siedlcach i Skierniewicach.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przypomniał, że projekt przewiduje szereg zmian legislacyjnych, w tym przeprowadzenie wspomnianego pilotażu e-recepty.

- To sztandarowe przedsięwzięcie ministerstwa zdrowia w ramach cyfryzacji systemu. Projekt przewiduje wprowadzenie możliwości podpisywania elektronicznej dokumentacji medycznej, w tym przede wszystkim e-recepty. Chcę podkreślić, że to narzędzie umożliwia bezpieczne podpisanie dokumentacji medycznej 150 tys. lekarzy. Chcemy rozpocząć od pilotażu, który jest pogłębioną formą konsultacji - przekonywał Cieszyński.

We wtorek (27 lutego), podczas debaty dotyczącej projektu wdrażania e-recept zorganizowanej przez redakcję "Polityki Zdrowotnej", wiceminister zdrowia podkreślał, że e-recepta to doskonały sposób na to, by technologie poprawiły jeden z najważniejszych procesów w systemie ochrony zdrowia.

- Rocznie realizowanych jest 156 mln recept na leki refundowane. Dlatego od nich zaczynamy drugi etap realizacji projektu P1 - mówił.

E-recepta: co już jest, a co będzie?
28 lutego wiceminister zdrowia poinformował w Sejmie, że nie dysponuje dokładną liczbą podmiotów, które aktualnie biorą udział w pilotażu e-recepty w Siedlcach i Skierniewicach, wiec przytoczył orientacyjne dane.

- W Skierniewicach są to 4 podmioty lecznicze i ok. 1/3 wszystkich aptek, czyli 34, a w Siedlcach 3 podmioty lecznicze i ok. 20-30 aptek. Naszym celem jest to, żeby maksymalnie ten pilotaż poszerzyć i w każdej chwili każdy podmiot może do niego dołączyć. Z drugiej strony każdy pacjent, który w pilotażu nie będzie chciał korzystać z e-recepty, będzie miał taką możliwość - wyjaśniał.

Wiceminister Cieszyński podkreślał, że w pilotażu biorą udział podmioty, które wyraziły na to zgodę i dodatkowo spełniają wymagania techniczne powalające na korzystanie z e-recept.

- Mamy przewidziane procedury w przypadku sytuacji awaryjnych. Poza tym sam pilotaż ma także służyć sprawdzeniu, jakie mogą wystąpić potencjalne problemy, których jeszcze nie przewidzieliśmy - mówił wiceszef resortu zdrowia.

Sprecyzował, że przez kolejne tygodnie pilotażu resort „pokaże lekarzom i aptekarzom, jak funkcjonują te systemy i odpowie na wszystkie ich pytania, tak, żeby była absolutna pewność, że wszystko będzie przebiegać bezpiecznie”.

Janusz Cieszyński przypomniał, że e-recepta w zakresie dostosowania aptek wejdzie w życie z końcem 2018 r., a w zakresie obiegu recept elektronicznych w całym systemie z początkiem roku 2020. Komentując rzekome szybkie tempo prac zaznaczył, że zostały one zapoczątkowane już w roku 2009.

Zaznaczył też, że „dziś każdy lekarz, który chce, może poprosić ZUS o przeszkolenie". Dodał, że 10 proc. lekarzy już takie szkolenie przeszło.

Wiceminister skonstatował, że w zakresie konsultacji resort „był w kontakcie z przedstawicielami lekarzy i farmaceutów, a znaczna część tych przepisów oprócz pilotażu była już przedmiotem ustawy prawo farmaceutyczne i stanęła na obradach Komitetu Stałego Rady Ministrów, przeszła więc pełen obieg prawny”.

Co z uprawnieniami pielęgniarek?
Innym problemem, na który posłowie zwracali uwagę podczas sejmowej dyskusji nad projektem e-recept, była kwestia ich wystawiania przez uprawnione pielęgniarki.

Posłanka Elżbieta Gelert (PO) podkreśliła, że nie zauważa, aby pielęgniarki uprawnione do wypisywania recept miały też możliwość wypisywania ich w formie elektronicznej na równi z lekarzami.

Wiceminister Cieszyński wyjaśnił, że pielęgniarki nie będą miały dostępu do certyfikatu ZUS, ponieważ został on tak opracowany, żeby objąć wszystkich 150 tys. lekarzy.

- Są dwie alternatywne metody podpisywania e-recepty, które mogą być wykorzystywane np. przez uprawnione pielęgniarki. To jest po pierwsze - podpis elektroniczny z certyfikatem kwalifikowanym, a po drugie - bezpłatnie udostępniany przez administrację profil zaufany - wyjaśnił wiceminister Cieszyński.

Dodał, że nie widzi też problemu z wystawianiem e-recepty w czasie wizyty domowej, np. u osoby starszej czy niepełnosprawnej. Według Cieszyńskiego „będzie można taką receptę wystawić w tablecie, a pewnie wkrótce w telefonie”.

- Dodatkowo w systemie tym będzie zapisana osoba upoważniona do realizacji recepty chorego. Będzie mogła ona pobrać na telefon czy wydrukować kod kreskowy i z tym kodem zgłosić się do apteki, aby receptę zrealizować - przekonywał. 

Na zmianach zyskać mają seniorzy
Andrzej Sośnierz (PiS) podkreślił, że projekt ustawy zawiera wiele innowacyjnych rozwiązań, które są "przyjazne dla osób starszych". Dodał, że wystawienie recepty poprzez system elektroniczny odciąży pacjentów od "często niepotrzebnych wizyt w zakładach opieki zdrowotnej"

Jednocześnie zwrócił uwagę, że osoby starsze mogą mieć problem z obsługą elektroniczną, jednak - jak dodał - podczas pilotażu wszystkie rozwiązania będą "przetestowane". Sośnierz w imieniu klubu PiS rekomendował przyjęcie ustawy.

- Z punktu widzenia dostępności do leków przez osoby starsze i niesamodzielne, elektroniczne recepty rozwiążą bardzo wiele problemów. Zgodnie z przepisami każdy może otrzymać wydruk informacyjny zawierający wszystko to, co zostało zapisane na e-recepcie. Co więcej, przy realizacji e-recepty nie będzie obowiązku zostawienia tego wydruku w aptece, dlatego też osoba starsza wracając do domu będzie mogła porównać to, co otrzymała z tym co zapisał lekarz - tłumaczył 28 lutego w Sejmie wiceminister.

Dzień wcześniej, podczas debaty "Polityki Zdrowotnej", wiceminister Cieszyński przekonywał że za zgodą pacjenta będzie można w nieinwazyjny, bezpieczny sposób przypomnieć mu o wizycie w aptece. Zapewniał, że będzie też łatwy dostęp do elektronicznej informacji o historii preskrypcji lekarskiej, a to może mieć szczególnie znaczenie właśnie w przypadku osób starszych. - Daje możliwość wyłapywania wielolekowości i minimalizowania ryzyka interakcji lekowych - zaznaczał. 

Narzędzie, które planuje udostępnić resort zdrowia, ma też dać możliwość wglądu do internetowego konta pacjenta członkom rodziny lub upoważnionym osobom.

Najwięcej wątpliwości mają lekarze?
- Mamy 150 tys. lekarzy, z tego jedna czwarta to osoby w wieku emerytalnym. Oni wykonują 20 procent świadczeń. Z racji wieku mogą mieć problem z przejściem na system informatyczny. Dlatego postulujemy, by proponować równoległe rozwiązania - mówił w trakcie wspomnianej wcześniej debaty prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, wskazując na opcję pozostawienia recepty w wersji papierowej. - Nie wykluczajmy cyfrowo tych, którzy do tego świata nie chcą wchodzić.

Na podobne okoliczności wskazywał Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny i ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Wprowadzając e-receptę, nie możemy sobie pozwolić na stratę choćby jednego lekarza. Sposobem na poradzenie sobie z barierą technologiczną mogą być asystentki lub sekretarki lekarza. Ale na to potrzeba środków.

Jak mówił ekspert FPZ, obecnie połowa lekarzy nie wystawia recept w formie drukowanej. 

- Obawiamy się tego pierwszego etapu. Ponieważ jest to nowość, pacjenci nas będą pytać, jak to działa. Być może dobrym pomysłem byłoby rozszerzenie pilotażu poza dwa miasta i wydłużenie go w czasie - dodał, wskazując szczególnie na tereny wiejskie, gdzie mogą występować ograniczenia w dostępie do sieci internetowej. 

28 lutego w Sejmie poseł Tomasz Latos (PiS) podziękował rządowi za to, że projekt "pilnie i szybko będzie procedowany". - Na ten temat dyskutowaliśmy już niepamiętną ilość czasu. Według mojej wiedzy był on nieformalnie procedowany od dobrych 10 lat - mówił. 

Skonstatował, że na konsultacje przyjdzie czas po przeprowadzeniu pilotażu i wówczas spostrzeżenia nt. e-recepty będzie można wymienić wymienić "nie w modelu teoretycznym, ale praktycznym".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum