E-dokumentacja medyczna od dziś obowiązkowa. Ta rewolucja miała ruszyć już siedem lat temu

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia01 lipca 2021 05:55

1 lipca wchodzi obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej, jej wymiany i umieszczanie na centralnej platformie P1. Ta e-rewolucja miała ruszyć już w 2014 roku.

Prowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) jest już obowiązkowe; FOT. Shutterstock
  • Elektroniczna dokumentacja medyczna (EDM) miała być w Polsce obowiązkowa już od 1 sierpnia 2014 roku
  • Spóźniona cyfrowa rewolucja w naszej ochronie zdrowia ruszyła 1 lipca 2021 r.
  • Od dziś wybranymi zasobami EDM powinny drogą elektroniczną wymieniać się wszystkie placówki medyczne w kraju, ale wiele z nich wciąż nie jest do tego przygotowanych
  • Resort zdrowia nie powinien przesuwać terminu 1 lipca br., ale też nie należy karać tych, którzy nie są jeszcze gotowi na prowadzenia EDM - uważa Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego

Przypomnijmy, że pierwszym zapowiadanym terminem obowiązkowego wdrożenia i prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) był 1 sierpnia 2014 roku. Później termin ten przekładano kilka razy.

Dlaczego EDM powinna być wymieniana między placówkami

Jednym z zasadniczych celów powszechnego, obligatoryjnego przejścia na EDM jest doprowadzenie do stanu, w którym wszystkie placówki ochrony zdrowia w Polsce będą wymieniać się e-dokumentacją drogą elektroniczną.

W dużym skrócie chodzi o to, by, między innymi diagnozy, przepisane leki, wyniki badań były od 1 lipca wymieniane cyfrowo między wszystkimi placówki medycznymi w Polsce, a tym samym stały się dostępne dla uprawnionych lekarzy bez względu na to, gdzie pacjent był leczony.

- Oprócz dotychczasowych informacji o wystawionych e-receptach, e-skierowaniach, zrealizowanych wizytach lekarskich, pacjent będzie miał również dostęp online do wszystkich zdarzeń medycznych, czyli każdy kontakt pacjenta z systemem ochrony zdrowia będzie odnotowany w systemie - informuje CeZ w odpowiedzi przesłanej Rynkowi Zdrowia.

Czytaj również: E-dokumentacja medyczna obowiązkowa. Co na EDM zyskają pacjenci?

O jaką e-dokumentację chodzi

Przypomnijmy, że od 1 lipca 2021 r. na elektroniczną dokumentację medyczną (EDM) - która objęta została obowiązkiem wymiany i raportowania w centralnym Systemie Informacji Medycznej - składa się obecnie:

  • Informacja o rozpoznaniu choroby, problemu zdrowotnego lub urazu, wynikach przeprowadzonych badań, przyczynie odmowy  przyjęcia  do  szpitala, udzielonych  świadczeniach zdrowotnych oraz ewentualnych zaleceniach - w przypadku odmowy  przyjęcia  pacjenta  do  szpitala,  o której  mowa  w przepisach  wydanych  na  podstawie  art. 30  ustawy  z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r. poz. 1318 i 1524)
  • Informacja  dla  lekarza  kierującego  świadczeniobiorcę  do  poradni  specjalistycznej  lub  leczenia  szpitalnego  o  rozpoznaniu, sposobie leczenia, rokowaniu,  ordynowanych  lekach,  środkach  spożywczych  specjalnego  przeznaczenia żywieniowego i wyrobach medycznych, w tym okresie ich stosowania i sposobie dawkowania oraz wyznaczonych wizytach  kontrolnych,  o której  mowa  w przepisach  wydanych  na  podstawie art. 137 ust. 2  ustawy  z dnia  27 sierpnia  2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938, z późn. zm.2))
  • Karta informacyjna z leczenia szpitalnego, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 30 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
  • Wyniki badań laboratoryjnych wraz z opisem
  • Opis badań diagnostycznych (innych niż wskazane w punkcie wyżej)

Tymi właśnie e-dokumentami od 1 lipca wszystkie placówki powinny wymieniać się drogą elektroniczną. Jednak rzeczywistość wskazuje, że wiele placówek potrzebuje jeszcze trochę czasu, by dostosować się do ustawowych wymogów . Również dostawcy systemów informatycznych muszą na bieżąco wdrażać niezbędne aktualizacje.

Z EDM czeka nas jeszcze sporo pracy

- Z naszych wewnętrznych analiz wynika, że maksymalne 40 proc. placówek ochrony zdrowia w Polsce będzie w pełni przygotowanych do prowadzenia, wymiany oraz indeksowania EDM na platformie P1 od 1 lipca br. Jest to związane z problemami występującymi zarówno po stronie samych placówek, jak i dostawców systemów informatycznych - zauważa Marcin Romanowski, prezes Comarch Healthcare.

Z kolei Grzegorz Mródź, prezes Kamsoftu zwraca uwagę, że personel medyczny coraz bardziej zdaje sobie sobie sprawę, że EDM nie jest jakimś dokumentem księgowym, ale niesie ze sobą wiedzę o stanie zdrowia pacjenta oraz pozwala na udostępnianie tych informacji w sposób bezpieczny i wiarygodny, co jest bardzo ważne w procesie leczenia.

Szef Kamsoftu zgadza się natomiast z postulatem prowadzenia intensywnej edukacji dotyczącej EDM: - Wciąż spotykamy się z różnego rodzaju, niekiedy wręcz zaskakującymi interpretacjami dotyczącymi tego, czym jest elektroniczna dokumentacja medyczna - przyznaje Grzegorz Mródź.

- Nadal mamy do czynienia z niezrozumieniem, czym naprawdę jest elektroniczna dokumentacja medyczna. Wciąż spotykamy się z przekonaniem, że EDM to skan kartki papieru, podczas gdy - w największym skrócie - EDM to, między innymi autoryzowany wpis w elektronicznej bazie danych - podkreśla Wojciech Osewski, kierownik Działu Informatyki Narodowego Instytutu Onkologii, Oddziału w Gliwicach.

Naczelna Rada Lekarska zaproponowała niedawno resortowi zdrowia przyjęcie, „że placówki medyczne nie miały dostatecznej możliwości przygotowania się na termin 1 lipca br.”.

- Fakt, że pewna grupa podmiotów, wsparta dotacjami, szkoleniami i pilotażami zgłasza wstępnie gotowość nie pozwala na wyciąganie uogólniających wniosków - napisał prof. Andrzej Matyja, prezes NRL w czerwcowym liście do posłów z Sejmowej Komisji Zdrowia.

Naczelna Rada Lekarska proponuje, aby:

  • MZ zadeklarowało wywiązanie się z ustaleń dokonanych podczas prac (przełom 2020/2021) nad Strategią dla e-Zdrowia 2021-2025 i umożliwiło wszystkim chętnym usługodawcom skorzystanie z repozytoriów zbudowanych w oparciu o platformy regionalne
  • Niezwłocznie zwołany został „okrągły stół” w sprawie cyfryzacji z udziałem Ministra Zdrowia jako regulatora, jak też przedstawicieli usługodawców i dostawców oprogramowania

Również Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego i wiceprezes Polskiej Izby Informatyki Medyczne uważa, że założenie, iż wszystkie placówki medyczne w Polsce od 1 lipca 2021 r. będą przekazywały dane o świadczeniach zdrowotnych do systemu P1 i wymieniać między sobą e-dokumentację medyczną jest nierealne.

Nie karać spóźnialskich, ale dać im czas

- Uważam jednak, że resort zdrowia nie powinien przesuwać terminu 1 lipca br., ale też nie należy karać tych podmiotów, które nie są jeszcze technicznie i organizacyjnie nie są przygotowane do prowadzenia oraz wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej - zaznaczył Tomasz Zieliński w niedawnej rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

Przyznaje, że nikt - łącznie z Ministerstwem Zdrowia - nie wierzy, że od 1 lipca tego roku 100 proc. podmiotów leczniczych w naszym kraju będzie w stanie wymieniać elektroniczną dokumentację medyczną za pośrednictwem centralnej platformy P1. - Jednak w rozmowach z resortem zdrowia przekonywałem, że prolongowanie tego terminu nie byłoby dobrym rozwiązaniem - mówi Tomasz Zieliński.

- Myślę, że zdecydowana większość placówek medycznych w Polsce w ciągu dwóch lat będzie prowadzić i wymieniać e-dokumentację. Natomiast na to, by uczestniczyły w tym już wszystkie, bez wyjątku, podmioty lecznicze, potrzebujemy około 5 lat - podsumował wiceprezes Polskiej Izby Informatyki Medycznej.

Czytaj także:

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum