Dyrektywa transgraniczna: będą opóźnienia?

Autor: wyborcza.pl, RR/Rynek Zdrowia • • 16 września 2013 09:34

Od 25 października br. zacznie obowiązywać dyrektywa transgraniczna. Zasada jest prosta: pacjent może wyjechać za granicę po poradę specjalisty, na prosty zabieg lub badanie. NFZ zwróci pieniądze według polskich stawek. Jeśli wizyta będzie droższa, różnica musi pokryć pacjent.

Dyrektywa transgraniczna: będą opóźnienia?

Komisja Europejska, przyjmując dyrektywę w 2011 roku, dała jednak krajom członkowskim prawo ograniczania ruchu pacjentów, o ile wymaga tego interes publiczny. Wiosną rząd ogłosił założenia do projektu ustawy zdrowotnej z zastrzeżeniami: na planowe leczenie za granicą trzeba mieć skierowanie, refunduje się tylko to, co jest w polskim koszyku świadczeń gwarantowanych i tylko leki z polskiej listy leków refundowanych.

Resort zdrowia ma też wyliczyć świadczenia wymagające osobnej zgody NFZ; chodzi o terapie wymagające pobytu w szpitalu co najmniej jedną noc i leczenie wysokospecjalistyczne.

Panuje opinia, że projekt ustawy będzie pisany na kolanie i nie uwzględni opinii środowiska pacjentów, zaś ostateczny kształt regulacji określą tzw. klauzule ostrożnościowe zgłaszane w czasie konsultacji międzyresortowych, szczególnie mocno przez Ministerstwo Finansów. Najprawdopodobniej jednak ustawodawca nie zdąży wdrożyć tych zmian przed 25 października.

Ustawy wciąż nie ma - przypomina Gazeta Wyborcza. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann informuje, że na razie projektu nie może pokazać oraz że rząd i Sejm nie zdołają się uporać z nowymi przepisami przed 25 października - Może się uda do końca roku - mówi. Resort zdrowia zastrzega: NFZ nie zwróci ani złotówki do czasu zmiany ustawy. I szacuje, że wymóg skierowań i zgody NFZ obniży koszt planowego leczenia Polaków za granicą do ok. 200 mln zł rocznie.

- Jednak brak przepisów w polskim prawie nie oznacza, że dyrektywa nie obowiązuje - mówi Gazecie Wyborczej ekspert ochrony zdrowia Adam Kozierkiewicz. - Owszem, do czasu przyjęcia nowych przepisów NFZ nie zwróci pieniędzy od razu po okazaniu zagranicznego rachunku, ale można się ich domagać w sądzie.

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum