PAP/Rynek Zdrowia | 02-10-2019 19:07

Dyrektor CZD o pokazaniu paragonu za lek: rodzina oburzona włączeniem dziecka do kampanii wyborczej

Jest nam przykro, że pacjenci są wykorzystywani w debacie politycznej - powiedział w środę (2 października) dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, dr Marek Migdał, komentując sprawę pokazanego przez Borysa Budkę (PO) paragonu za lek. Poinformował również, że mama wysłała do dyrekcji CZD e-mail, w którym wyraża oburzenie włączeniem historii jej dziecka do kampanii wyborczej.

Jedna z poradni w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka; FOT. CZD (zdjęcie ilustracyjne)

Borys Budka opublikował na Twitterze post: "Oto paragon hańby tego rządu. Ponad 2000 zł dla dziecka po przeszczepie, które rodzice muszą wydać tylko dlatego, że ten rząd zamiast dofinansować służbę zdrowia woli wydawać na nagrody dla swoich ministrów". Budka przedstawił ten paragon także podczas debaty w TVP we wtorek wieczorem.

- Jest nam przykro, że to, czym się zajmujemy na co dzień, czyli leczenie pacjentów, jest wykorzystywane w debacie politycznej - powiedział dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka dr n. med. Marek Migdał.

Poinformował, że o zaistniałej sytuacji dowiedział się od mamy chłopca, który przyjmuje lek Valcyte. To właśnie paragon zakupu leku dla tego dziecka podczas debaty w TVP przedstawił poseł Borys Budka. Dyrektor Migdał poinformował, że chłopiec od kilku lat pozostaje pod opieką specjalistów z CZD.

- Nagle okazuje się, że problem leczenia tego dziecka jest w tej chwili dyskutowany politycznie. Nikt nie patrzy na to, że uratowaliśmy życie temu dziecku, że od czterech lat skutecznie je leczymy - powiedział dr Migdał.

Poinformował ponadto, że mama dziecka wysłała do dyrekcji CZD e-mail, w którym wyraża oburzenie włączeniem historii jej dziecka do debaty politycznej. "Żałuję, iż zostałam wciągnięta w przedwyborczą grę polityków, wiele opinii w internecie jest również krzywdzących wobec mnie, stawia mnie i moją rodzinę w złym świetle" - napisała matka chłopca do CZD.

Olga Zakolska (PAP)