Dramat szpitala w Prokocimiu. 24 nowe wypowiedzenia na biurku dyrektora

Autor: PG • Źródło: Rynek Zdrowia28 października 2021 14:01

24 lekarzy ze szpitala w Prokocimiu, którzy niedawno złożyli swoje wypowiedzenia na ręce męża zaufania, dziś - 28 października, przekazali je dyrekcji szpitala - informuje OZZL.

  • Trwa pat w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu. Wciąż nie doszło do porozumienia między władzami placówki a lekarzami.
  • Jak już informowaliśmy: na początku października grupa 26 specjalistów złożyła wypowiedzenia na biurko dyrekcji, w drugiej połowie miesiąca kolejnych 28 lekarzy zdecydowało się złożyć wypowiedzenia na ręce męża zaufania (w szpitalu jest to przewodnicząca OZZL w placówce dr Agata Hałabuda)
  • Teraz zarząd krajowy OZZL informuje że 24 lekarzy zdecydowało się skierować wypowiedzenia już bezpośrednio do dyrekcji placówki.

Kolejnych 24 lekarz z 3 oddziałów złożyło do dyrekcji wypowiedzenia

"W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu - 28.10.2021 kolejnych 24 lekarz z 3 oddziałów złożyło do dyrekcji wypowiedzenia. W związku z brakiem jakiegokolwiek odzewu kierujemy list otwarty do osób odpowiedzialnych za sytuacje kryzysową w USD w Prokocimiu" - informuje Biuro Zarządu Krajowego OZZL.

Marcin Kasierski z zespołu kryzysowego OZZL doprecyzowuje Rynkowi Zdrowia, że "dzisiaj złożone wypowiedzenia na ręce dyrekcji, to są te same  osoby, które wcześniej złożyły je na ręce dr. Agaty Hałabudy".

- Dzisiaj odbywa się spotkanie lekarzy ze szpitala i z informacji, które posiadam składane są kolejne wypowiedzenia. Impulsem są niespójne działania dyrekcji wraz z władzami uczelni i brak jakichkolwiek rozmów z lekarzami. Dzisiejsze działania spowodują wyłączenie w najbliższym czasie 3 oddziałów - poinformował nas Marcin Kasierski. 

Czytaj także: OZZL poparł lekarzy z Prokocimia. "Warunki pracy zagrażają lekarzom i pacjentom"

Sprawdź: L4 z datą wsteczną. Na ile dni do tyłu może być zwolnienie lekarskie?

Dramatyczna sytuacja w Prokocimiu. List otwarty OZZL

W związku z sytuacją OZZL wystosował list otwarty. Przewodniczący związku Krzysztof Bukiel pisze w nim (poniżej publikujemy treść listu):

"W związku z pogłębiającą się kryzysową sytuacją Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie/Prokocimiu oraz brakiem jakichkolwiek rozmów z lekarzami z Oddziału Terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy o uzdrowieniu sytuacji ze strony Dyrekcji, Rektora i Prorektora, a także z powodu braku odzewu i zainteresowania katastrofą naszego Szpitala ze strony Oddziału Małopolskiego NFZ, Wojewody i Ministerstwa Zdrowia:


Zadajemy pytanie KTO jest odpowiedzialny za zabezpieczenie ciągłości i jakości opieki medycznej na terenie tego szpitala i KTO jest zobowiązany zaproponować racjonalne rozwiązania powstałej sytuacji. Nasi mali Pacjenci, Ich Rodzice oraz Lekarze, którzy obecnie doszli do granicy bezpieczeństwa, zostali sami z problemem".

Sprawdź: Wejdą nowe obostrzenia. Jest rozporządzenie covidowe. Zakłada dwie duże zmiany

Ptok do ministra i premiera: Robicie wszystko, żeby pogrzebów w Polsce było więcej

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum