Dr Sutkowski o rewolucji w przychodniach POZ. "Pomysły skrajne"

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia04 lipca 2022 17:00

Ogromne kontrowersje wzbudziło stanowisko Rady ds. COVID-19 w sprawie reformy POZ. Dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych zastanawia się, komu potrzebny był ten dokument ze zbiorem nierealnych propozycji. Twierdzi, że to wbijanie „kija w mrowisko”.

Dr Sutkowski o rewolucji w przychodniach POZ. "Pomysły skrajne"
Dr Sutkowski o rewolucji w przychodniach POZ. "Pomysły skrajne, żeby nie powiedzieć skrajnie absurdalne" Fot. PAP/Marcin Bielecki
  • Jak mówi dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, stanowisko Rady ds. COVID-19 w sprawie zmian POZ jest nieporozumieniem
  • Pomysły w nim zawarte są skrajne, żeby nie powiedzieć skrajnie absurdalne, a kwestie dotyczące opieki koordynowanej - nierealne - ocenia
  • To jest w poprzek wszystkiego, co Ministerstwo Zdrowia proponuje. Na papierze z pieczątką prezesa Rady Ministrów powstaje dokument niezgodny z tym, co mówi minister zdrowia i prezes NFZ - dodaje
  • Przypomnijmy, rekomendowane przez Radę pomysły dotyczą m.in. finansowania POZ, opieki koordynowanej, nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej czy teleporad
  • W opiece koordynowanej Rada proponuje, aby funkcję koordynatora diagnostyki i leczenia specjalistycznego pacjenta pełnił regionalny oddział wewnętrzny
  • Ponadto eksperci chcą, by nocna i świąteczna opieka medyczna wróciły do przychodni lekarzy rodzinnych. Chcą również ograniczenia teleporad do wstępnego triage oraz kontynuacji leczenia przewlekłego

Rewolucja w przychodniach według ekspertów z Rady ds. COVID-19

Jak mówi dr Michał Sutkowski stanowisko Rady ds. COVID-19 w sprawie zmian POZ jest nieporozumieniem.

- Zabierzemy w tej sprawie jako Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce oficjalne stanowisko. Ja mówię mocno, ale jednocześnie z szacunkiem – koledzy mają prawo się wypowiadać w różnych sprawach, także tych dotyczących POZ, ale to powinno być rolą i decyzją przede wszystkim tych ludzi, którzy pracują w POZ. To oni powinni rozmawiać i ustalać z politykami zdrowotnymi określone kwestie – mówi prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Dodaje: - Pomysły zawarte we wspomnianym stanowisku są skrajne, żeby nie powiedzieć skrajnie absurdalne. Na przykład kwestie dotyczące opieki koordynowanej są nierealne. To oczywiście nie chodzi o absurd, który zrodził się w głowie któregoś z kolegów, ale o to, że to jest po prostu nierealne. To jest w poprzek wszystkiego co ministerstwo proponuje. Na papierze z pieczątką prezesa Rady Ministrów powstaje dokument niezgodny z tym, co mówi minister zdrowia i prezes NFZ – jak więc można do tego podchodzić, mówiąc delikatnie, w sposób nie krytyczny.

Lekarze rodzinni czują się jak „chłopcy do bicia”

Jak podkreśla dr Sutkowski, lekarze rodzinni czują się po raz kolejny jak „chłopcy do bicia”. Jeżeli jest jakiś problem w systemie to są dwa rozwiązania – skierowane pod adresem SOR albo POZ. I wszyscy się na tym znają.

- Potrzebujemy poważnej debaty na ten temat na poziomie ministerialnym, rządowym, kancelarii premiera, w której nie możemy się posługiwać określeniami stosowanymi w publicystyce typu „dziura w nocnej pomocy lekarskiej” albo „pod skrzydła POZ”. Potrzebna jest debata ekspercka – dialog środowiska, który powinien zostać „spięty” przez polityka jakim jest minister zdrowia i prezes NFZ. Chcemy konstruktywnego dialogu, mniej spektakularnego, bez fajerwerków, ale rozmów merytorycznych – mówi dr Sutkowski.

Przekonuje, że w stanowisku Rady ds. COVID-19 jest wiele złych pomysłów. Między innymi dotyczących opieki koordynowanej, nocnej opieki zdrowotnej i niezrozumienie mechanizmu finansowania POZ.

- I to dzieje się wtedy, kiedy prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, a wcześniej minister zdrowia powołuje Zespół ds. Reformy Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej, są wydane rozporządzenia działające od 1 lipca. Nie rozumiem tego, na co to, po co komu potrzebny jest ten kolejny „kij w mrowisko”. Ja nie traktuję tego dokumentu w całości źle. Mówi się, że jest to próba szukania rozwiązań. Trzeba było nas poszukać, jesteśmy obecni i chętnie porozmawiamy z prof. Horbanem czy ministrem Niedzielskim.

POZ-ty dwóch prędkości

Dr Sutkowski odniósł się również do regulacji dotyczących opieki koordynowanej. Jak twierdzi ich wprowadzenie w podstawowej opiece zdrowotnej będzie skutkowało powstaniem POZ dwóch prędkości.

- Pilotaż POZ Plus objął zaledwie 40 dużych ośrodków. Nie wiadomo w ogóle nic jak opieka koordynowana ma funkcjonować w małych POZ-etach, których jest 6,5 tys. 

Jak przekonuje, idea opieki koordynowanej jest dobra i jest światowym trendem, w którym lekarz rodzinny pozyskuje dodatkowe narzędzia, ma większy wpływ na leczenie pacjenta. Trzeba jednak tę ideę doprecyzować.

- Jestem za koordynowana opieką w POZ. Jednak jednoznacznie nie mogę się za nią opowiedzieć, bo mamy za mało szczegółowych informacji jak tę ideę zrealizować. Porównałbym to do sytuacji, w której założyliśmy buty i idziemy na wycieczkę – tyle, że nie wiemy, dokąd, w jakich warunkach i jaki jest nasz cel – mówi dr Sutkowski.

Dodaje: - Chcemy znać nie tylko perspektywę 1 października, ale i kolejnych lat. Nie wiemy co dalej będzie ze "specjalistyką", jak będzie wyglądała ona w powiązaniu z POZ. Trzeba też rozmawiać z organizacjami pacjenckimi, bo musimy też zmienić model medycyny. Pacjenci są zagubieni w systemie i jest on dla nich nieprzyjazny. Specjaliści nie mogą być tylko dostarczycielami badań i skierowań.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum