Dr Karauda: Płacimy za wolność antyszczepionkowców. "Odchodzi ponad 200 osób dziennie"

Autor: oprac. MP • Źródło: WP/Rynek Zdrowia12 listopada 2021 12:20

- Za wolność antyszczepionkowców płacimy wszyscy, dlatego że kolejne oddziały przekształcane są na covidowe i nie służą tym pacjentom, którym powinny służyć - alarmuje dr Tomasz Karauda. To nie jedyny taki głos w sprawie. - Poważny niepokój budzi w nas brak adekwatnej do powagi sytuacji epidemicznej reakcji ze strony władz państwowych - napisali dziś naukowcy z PAN.

Koronawirus w Polsce Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • - Przyglądamy się tym liczbom, ale nie robimy nic, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii - przyznał w programie "Newsroom" w WP dr Tomasz Karauda, odnosząc się do statystyk koronawirusa
  • Zdaniem lekarza Oddziału Klinicznego Pulmonologii i Alergologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi liczba dziennych zgonów mogłaby być znacznie niższa
  • Powodem nadmiarowej liczby zgonów jest zachowanie społeczeństwa oraz problemy szpitali z odpowiednim leczeniem pacjentów

"Nie robimy nic, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii"

Czwarta fala koronawirusa się rozpędza. Z dnia na dzień rośnie liczba nowych przypadków zakażeń oraz osób, które umierają na COVID-19. Jak przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską dr Tomasz Karuada, powodem galopujących liczb jest zbyt pobłażliwe podejście do problemu.

- Przyglądamy się tym liczbom, ale nie robimy nic, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii, a to co można byłoby zrobić, to wprowadzić restrykcję na wzór włoski, francuski. Tam gdzie jest sytuacja najtrudniejsza, uzależnić te restrykcje od osób, które są w szpitalu - tłumaczy Karauda.

- Nasze apele, nasz ostrzeżenia, straszne dane płynące z oddziałów covidowych, z oddziałów intensywnej terapii nie przekładają się na żadną już mobilizację. W tej chwili odchodzi od nas . Wiemy, że większość tych osób nie nie musiałaby odchodzić, nie musiałaby umierać - dodaje.

Czytaj: Dramatyczna relacja lekarza. "Stan pacjentki się pogorsza. Tracę chorą. Transport? Za trzy godziny"

Nowe obostrzenia i paszporty covidowe. Rzecznik MZ wyjaśnia, co się zmieni

Rok temu leżała pod respiratorem. Po wszystkim wróciła na oddział covidowy. "Spłacam dług"

Szczepienia przeciw COVID-19. "Płacimy cenę za wolność jednej grupy osób"

Doktor wskazuje, że zachowania społeczeństwa oraz działania rządzących mają ogromny wpływ nie tylko na pacjentów zarażonych koronawirusem, ale na cały system zdrowia.

- Co kilka dni otrzymuję raport, co zmienia się w moim regionie, ile oddziałów jest przekształcanych na oddziały covidowe. Przychodzi moment, w którym za wolność antyszczepionkowców czy sceptyków szczepień tracimy my wszyscy, dlatego że te kolejne oddziały przekształcane są na covidowe i nie służą tym pacjentom, którym powinny służyć. To jest taki moment, w którym my wszyscy płacimy cenę za wolność jednej grupy osób i to jest ta trudna sytuacja - podkreśla Karauda.

- Przypominają mi się te sceny, które mieliśmy w czasie poprzedniego sezonu, gdy połowa oddziału internistycznego mojego szpitala musiała być przekształcona w oddział covidowy, dlatego że takie było odgórne polecenie - wspomina.

- Nie miałem, gdzie kłaść osób z niewydolnością nerek, niewydolnością serca. Musiałem ich kłaść na ginekologii, gdzie opiekował się nimi personel, który zajmuje się ciężarnymi. W jaki sposób ja mogę zabezpieczyć takiego pacjenta? - pyta Karauda.

Czytaj: Koronawirus. 12 listopada. Alert koronawirusowy w czterech regionach

Absurdalne przepisy o kwarantannie. Uczniowie nie idą na kwarantannę, pracownicy tak

 

Dr Tomasz Karauda Fot. PTWP
Dr Tomasz Karauda Fot. PTWP

"Poważny niepokój budzi w nas brak adekwatnej reakcji ze strony władz państwowych"

Dodajmy, że głos dr Karaudy to niejedyny apel o podjęcie radykalnych działań, by ograniczyć zasięg pandemii w Polsce.

12 listopada Zespół ds. COVID-19 przy prezesie PAN opublikował apel w sprawie szczepień. 

- Z ogromnym niepokojem obserwujemy gwałtownie zwiększającą się liczbę osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 oraz liczbę hospitalizowanych z powodu COVID-19. Dla niektórych osób choroba skończy się zgonem, dla innych trwałym kalectwem oddechowym i drastycznym ograniczeniem aktywności życiowej, zawodowej i społecznej. Chorują także osoby już zaszczepione, jednak w ich przypadku ryzyko poważnych konsekwencji dla zdrowia jest znacznie mniejsze - podkreślają naukowcy.

Jak dodają "poważny niepokój budzi w nas brak adekwatnej do powagi sytuacji epidemicznej reakcji ze strony władz państwowych. W konfrontacji z czwartą fala zachorowań na COVID-19 w Polsce każdy z nas został pozostawiony samemu sobie".

- W tej sytuacji zwracamy się z gorącym apelem do wszystkich, którzy wcześniej wykazali się odpowiedzialnością i przyjęli szczepionkę przeciwko COVID-19, o zaszczepienie się dawką przypominającą, gdy tylko stanie się to dla nich możliwe - apelują członkowie zespołu.

Czytaj więcej: Naukowcy z PAN alarmują: brak adekwatnej do powagi sytuacji reakcji ze strony władz państwowych

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum