Dr Jacek Kozakiewicz: naszym największym kapitałem jest zdrowie

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 16 stycznia 2018 10:15

- Należy przypominać o tym, że reklamy i "dr Google" nie leczą, że nie można lekceważyć niepokojących objawów, że powinniśmy przestrzegać zaleceń lekarskich. To są może banalne rzeczy, ale właśnie o nich w codziennej gonitwie najłatwiej zapominamy - mówi dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

Dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Jakie są główne powody, dla których Śląska Izba Lekarska organizuje czwartą już edycję akcji edukacyjnej „Nie żyj złudzeniami, zdrowie jest najważniejsze” tym razem, pod hasłem „Niezbędne dla zdrowia”?
Dr Jacek Kozakiewicz: - Problemy, z którymi od wielu lat boryka się nasz system ochrony zdrowia związane są, między innymi, z wieloletnim niedofinansowaniem. Te bolączki nie znikną z dnia na dzień. W tym kontekście chcemy przypomnieć społeczeństwu to, że na dobrostan zdrowotny w ograniczonym stopniu wpływa medycyna naprawcza, mimo stałego jej postępu i rozwoju.

Znane kanadyjskie badania Marca Lalonde’a z lat 70. ubiegłego wieku wskazywały, że sam system opieki zdrowotnej tylko w ok. 10 proc. decyduje o naszym zdrowiu, podczas gdy styl życia - aż w ponad 50 proc. Pozostałe determinanty to czynniki środowiskowe i genetyczne. Rzecz jasna na styl naszego życia mamy wśród tych wszystkich czynników największy wpływ.

Żyjemy w czasach ogromnego postępu technologicznego w zakresie komunikacji. Dzisiaj dotarcie do informacji nie jest żadnym problemem. Natomiast wyzwanie stanowi racjonalna selekcja i zdobycie rzetelnych informacji. Rację ma pani profesor Krystyna Heska-Kwaśniewicz z Uniwersytetu Śląskiego, która podkreśla, że powinniśmy obecnie mówić nie tylko o smogu atmosferycznym, ale także o smogu informacyjnym.

Śląska Izba Lekarska akcją edukacyjną „Nie żyj złudzeniami, zdrowie jest najważniejsze” chce pomóc mieszkańcom naszego regionu i nie tylko im, właśnie w docieraniu do sprawdzonych, najbardziej rzetelnych informacji o tym, jak racjonalnie dbać o swoje zdrowie.

Jest to szczególnie ważne również dlatego, że w przestrzeni publicznej coraz więcej różnego rodzaju reklam produktów, które rzekomo mają poprawić nasze samopoczucie, często wręcz w cudowny sposób zlikwidować różne dolegliwości, od razu po zastosowaniu. Niestety, taki zafałszowany przekaz, często dociera do wielu odbiorców, czyniąc naprawdę poważne szkody, zarówno dla budżetu domowego, jak i dla zdrowia.

Ważne jest więc, aby podmioty - które nie są zainteresowane osiąganiem zysku i komercyjnym promowaniem produktów - przekazywały społeczeństwu w pełni rzetelną wiedzę o zdrowiu. Takimi podmiotami są, między innymi, medyczne samorządy zawodowe.

- Ten przekaz ma swoją główną ideę?
- Tak. Naszą aktywnością w ramach akcji „Nie żyj złudzeniami, zdrowie jest najważniejsze”, chcemy w świadomości społecznej budować przekonanie, że zdrowie jest naszym najważniejszym kapitałem. Można nieco żartobliwie powiedzieć, że dbałość o zdrowie to jest nasz największy biznes do zrobienia. Minister zdrowia, dyrektorzy szpitali, lekarze i pielęgniarki nie mają czarodziejskiej różdżki i nie zrobią owego „biznesu” za nas. Nasze zdrowie jest przede wszystkim w naszych rękach.

Oczywiście jesteśmy swoistymi odbiorcami tego, co proponuje nam system ochrony zdrowa. Nie możemy jednak ograniczać się do roli jego biernych uczestników. Mamy być odbiorcami świadomymi, którzy nie niweczą wysiłku ludzi, organizujących opiekę zdrowotną. Tym bardziej, że chodzi o publiczne pieniądze.

Nie bez przyczyny pierwsza edycja naszej akcji, zrealizowana wspólnie z samorządem aptekarskim, dotyczyła suplementów diety. Nasza aktywność edukacyjna w tej materii wyprzedziła późniejszą, wręcz ogólnopolską debatę publiczną o tym, czym są suplementy diety, czym różnią się od leków.

Druga edycja poświęcona była niepokojącemu wzrostowi liczby cesarskich cięć w naszym kraju, zwłaszcza tzw. cięć na życzenie. Natomiast trzecia edycja projektu promowała wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Upowszechnialiśmy algorytm postępowania w sytuacjach, w których każdy z nas może się znaleźć i powinien wtedy udzielić pierwszej pomocy mogącej uratować zdrowie, a nawet życie innych osób.

Skłoniły nas do tego badania wskazujące, że wiele jeszcze w tym obszarze mamy do zrobienia, bowiem tylko co czwarty Polak, będąc świadkiem nagłego zdarzenia, zatrzymuje się, by przynajmniej starać się udzielić pomocy. Przygotowaliśmy dwa rodzaje plakatów - jeden dla dorosłych, a drugi dla młodzieży, który - dzięki współpracy z kuratorium - był upowszechniany w szkołach.

- Trwająca obecnie czwarta edycja akcji przypomina w dwunastu punktach o sprawach, wydawałoby się banalnych i oczywistych. Rzeczywiście trzeba jeszcze np. przypominać, że należy dbać o higienę osobistą?
- Ależ tak! Obserwowany w ostatnich tygodniach w województwie śląskim wzrost zachorowań na żółtaczkę pokarmową, niestety, to potwierdza. Należy również przypominać o tym, że reklamy i „dr Google” nie leczą, że nie można lekceważyć niepokojących objawów, że powinniśmy przestrzegać zaleceń lekarskich. Tak, to są może banalne rzeczy, ale właśnie o nich w codziennej gonitwie najłatwiej zapominamy.

Dokument „Niezbędne dla zdrowia” powstał nie tylko z udziałem śląskich medycznych samorządów zawodowych - lekarskiego, pielęgniarskiego i aptekarskiego - ale także, co jest bardzo ważne - w ramach współpracy z Federacją Pacjentów Polskich. To właśnie jest świadectwem tego, że promowane w tej kampanii rekomendacje są naprawdę istotne dla zdrowotnego dobrostanu naszego społeczeństwa.

- W jaki sposób te rekomendacje docierają do odbiorców? Badania wskazują, że już ok. 70% Polaków wybiera internet jako pierwsze źródło wiedzy o zdrowiu. Czy kampanie społeczne i akcje edukacyjne mogą spowodować, że z sieci będziemy korzystać w racjonalny sposób, bez szkody dla naszego zdrowia?
- Przed wszystkim ważna jest świadomość, także po stronie organizujących kampanie edukacyjne, że aby uzyskać oczekiwany efekt, najpierw trzeba wykonać odpowiednią pracę. Myślę, że ten wkład pracy wnieśliśmy. Bez zasiewu nie ma urodzaju.

Warunki, w jakich działamy, nie są jednak łatwe, ze względu na konieczność rywalizowania z potężnym rynkiem, wszechobecnych reklam, nie tylko w mediach. Dlatego edukacja powinna być w demokratycznym państwie jednym z ważniejszych sposobów rozwiązywanie problemów zdrowotnych. Oczywiście edukacja odpowiednio przygotowana. Trafiająca do przestrzeni publicznej z różnych stron.

Tak właśnie docieramy z naszymi rekomendacjami do odbiorców. Przygotowane zostały w prosty, przystępny sposób. Są już publikowane w różnych mediach, w tym wysokonakładowej prasie i internecie. Materiały kolportowane są też w placówkach ochrony zdrowia, m.in. szpitalach, poradniach, gabinetach lekarskich.

Wzmocnieniu przekazu naszej kampanii znakomicie służy również współpraca z NFZ i jednostkami samorządu terytorialnego, w tym z Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego.

Warto przypomnieć, że Śląska Izba Lekarska do końca 2017 roku sprawowała pierwszą prezydencję w powołanym w 2016 r. Śląskim Forum Samorządów Zawodów Zaufania Publicznego. Ta aktywność zaowocowała podpisaniem porozumienia z marszałkiem województwa śląskiego, między innymi obejmującego działania dotyczące edukacji, także zdrowotnej. Nie ograniczamy się więc wyłącznie do współpracy z mediami.

- Promocja materiałów edukacyjnych wiąże się kosztami. Samorządy zawodowe mają ograniczone możliwości w tym zakresie.
- Przede wszystkim musimy mieć na uwadze to, że działamy w oparciu o ustawę o izbach lekarskich, precyzyjnie wymieniającą zadania, które nasz samorząd może realizować. Dysponujemy składkami lekarskimi, w ramach których wykonujemy przewidziane ustawą zadania. Nie możemy więc i nie chcemy zastępować agencji reklamowych.

W tych ustawowych zadaniach jest m.in. zajmowanie stanowiska w sprawach stanu zdrowotności społeczeństwa i nasza akcja edukacyjna jest formą realizacji tego zadania. Natomiast w znacznej mierze nasz przekaz upowszechniamy dzięki licznym partnerom, także medialnym. Jak już wcześniej podkreślałem, to właśnie media, w tym internetowe, dysponują dziś najbardziej skutecznymi narzędziami przekazywania informacji do szerokich kręgów odbiorców.

Akcję „Nie żyj złudzeniami, zdrowie jest najważniejsze” rozpoczęliśmy w styczniu 2016 roku. Zainteresowanie naszą aktywnością edukacyjną ze strony już naprawdę wielu różnych podmiotów świadczy o tym, że takie działania są bardzo potrzebne. Zaniedbania w tym zakresie przysparzają w konsekwencji nam lekarzom wielu kłopotów i trudności, nie mówiąc o kosztach finansowych i społecznych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum