Dr Grzesiowski: wkrótce będzie 30 tys. zakażeń dziennie. "Czas na wprowadzanie ograniczeń dla niezaszczepionych"

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia03 listopada 2021 11:52

Granica 10 tys. zakażeń dziennie została właśnie przekroczona. To już moment na wprowadzanie ograniczeń w korzystaniu z miejsc publicznych dla osób niezaszczepionych - mówi dr Paweł Grzesiowski.

Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, dr n. med. Paweł Grzesiowski Fot. PAP/Paweł Supernak
  • Zdecydowanie nadszedł czas na wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z miejsc publicznych dla osób, które się nie zaszczepiły - mówił dr Grzesiowski
  • W najbliższym czasie spodziewamy się bardzo trudnych tygodni dla całej ochrony zdrowia. Musimy się przygotować na duże wzrosty liczby zakażeń, hospitalizacji i zgonów - wskazywał
  • Wskaźnik R, mówiący o tym, ile osób może zakazić jedna osoba zakażona, wynosi obecnie ok. 1,5 proc. co wskazuje, że musimy się wkrótce liczyć z liczbą zakażeń przekraczającą 30 tys. - zauważył
  • Dodatnie testy w kierunku koronawirusa stanowią już powyżej 4 proc., co znaczy, że epidemia jest praktycznie poza kontrolą - dodał

- W najbliższym czasie spodziewamy się bardzo trudnych tygodni dla całej ochrony zdrowia. Musimy się przygotować na duże wzrosty liczby zakażeń, hospitalizacji i zgonów. Zdecydowanie nadszedł czas na wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z miejsc publicznych dla osób, które się nie zaszczepiły - wskazywał w środę, 3 listopada, dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej.

Czytaj również: Ekspert ds. COVID-19 apeluje o zmianę przepisów. Kwarantanna również dla zaszczepionych

"Obciążenie ochrony zdrowia będzie bardzo duże"

- Jeśli chodzi o sytuację epidemiologiczą, na całym świecie rozkręca się sezon grypowy, który startuje w tym roku z wyraźnie wyższego poziomu, mamy też problem z wirusem RSV, który krąży już od sierpnia, co jest sytuacją niespotykaną. Dodajmy do tego Covid-19. Wszystko to oznacza bardzo duże obciążenie placówek ochrony zdrowia - zauważył dr Grzesiowski.

- Tymczasem w Polsce dodatnie testy w kierunku koronawirusa stanowią już powyżej 4 proc., co znaczy, że epidemia jest praktycznie poza kontrolą. Także wskaźnik R, mówiący o tym, ile osób może zakazić jedna osoba zakażona, wynosi obecnie ok. 1,5 proc. co wskazuje, że musimy się wkrótce liczyć z liczbą zakażeń przekraczających 30 tys. dziennie - zaznaczył.

Sprawdź: Koronawirus. 3 listopada pękła kolejna granica. Zmarły 124 osoby

Koronawirus. 3 listopada. Kraska: Będzie kolejny niechlubny rekord

"Interwencje o charakterze lokalnym powinny być wdrożone już dawno"

- Sądzimy, że obecna fala będzie trwała dłużej, ponieważ wirus potrzebuje więcej czasu na dotarcie do kolejnych grup, ze względu na fakt, iż mamy już sporo osób zaszczepionych i ozdrowieńców. Przypuszczamy, że aż do Bożego Narodzenia czwarta fala pandemii będzie falą wznoszącą, a to oznacza bardzo trudny czas dla całej ochrony zdrowia - podkreślił ekspert.

- Na razie czwarta fala koncentruje się głównie w Polsce wschodniej. W Lublinie mieliśmy już 102 zachorowania na 100 tys. mieszkańców, co jest bardzo alarmującym wynikiem. To pokazuje, że interwencje o charakterze lokalnym powinny być wdrożone już dawno - mówił dr Grzesiowski

Czytaj więcej: Dr Grzesiowski: konieczne wprowadzenie obostrzeń i czasowe zamykanie szkół

"Szpitale same muszą pomyśleć o działaniach, które należy podjąć"

- Jeśli chodzi o zajętość łóżek, do końca listopada prognozujemy, że zajętych przez pacjentów z Covid-19 będzie ich ok. 20 tys. i ok. 1,5 tys. respiratorów. To pokazuje, że istnieje konieczność uruchamiania szpitali tymczasowych - argumentował.

- Na razie nie widzimy żadnych nowych wytycznych dla szpitali dotyczących czwartej fali - ani Ministerstwa Zdrowia ani Rady Medycznej przy premierze. Dlatego placówki medyczne muszą pomyśleć same o działaniach, które należy podjąć, m.in. o oddziałach buforowych, czy wstrzymaniu odwiedzin - wskazywał.

"Brakuje wielu wytycznych"

- Nie ma też żadnych nowych wytycznych w kwestii środków ochrony indywidualnej, a zaszły tu przecież pewne zmiany, medycy nie muszą się już np. ubierać w „kosmiczne” kombinezony - przypomniał Paweł Grzesiowski.

- Brakuje też wytycznych MZ dotyczących testowania pacjentów przyjmowanych do szpitali, a powinni oni być testowani bezwzględnie - dodał.

- Niezależnie od tego, testować się powinny się również osoby zaszczepione, ponieważ one także mogą ulec zakażeniu i przenosić wirusa. Konieczna wydaje się także zmiana przepisów, które zwalniają zaszczepionych z kwarantanny - zaznaczył ekspert.

"Czwarta fala formuje się z grup osób niezaszczepionych"

Jak przypomniał dr Grzesiowski, niezaszczepionych jest obecnie w Polsce ok. 40 proc. 80-latków i ok. 30 proc. 70-latków.

- To z nich uformuje się czwarta fala, i to z tych grup będą pochodziły przypadki ciężkich zakażeń i zgonów. Co naturalnie nie oznacza, że umierają tylko seniorzy. Blisko 10 proc. zgonów z powodu Covid-19 dotyczy ludzi poniżej 60. roku życia - podkreślił.

- Od 2 listopada przeciwko Covid-19 mogą się szczepić trzecią dawką wszyscy Polacy powyżej 18. roku życia. Warto pamiętać, że otrzymają wówczas pół dawki, co oznacza możliwość zaszczepienia większej liczby osób - wskazywał ekspert.

- Zdecydowanie powinny szczepić się kobiety w ciąży, na każdym jej etapie, oraz matki karmiące - dodał.

 Czytaj również: Rzecznik rządu o weryfikacji szczepień w pracy. Projekt trafi do Sejmu

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum