Dr Adamkiewicz: w łódzkiej neurologii stawiamy na dostęp do programów lekowych

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 27 lipca 2019 17:37

- Co ma pani na myśli mówiąc o atrakcyjnych formach rehabilitacji?
- Proszę sobie wyobrazić, że Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi wprowadziło taką niestandardową rehabilitację dla pacjentów. Jest to możliwość korzystania ze ścianki wspinaczkowej, parku trampolin czy nauka chodzenia na wysokich obcasach pod okiem doświadczonego fizjoterapeuty i instruktorów. Wszystkie te formy terapii cieszą się dużym zainteresowaniem wśród pacjentów, zwłaszcza młodych kobiet.

- Mówiąc o SM nie można zapominać o farmakoterapii, która realizowana jest w ramach dwóch linii programów lekowych. Czy z pani punktu widzenia obecne programy lekowe w SM wymagają jakiś zmian?
- Bardzo ważną zmianą, która pozwoliłaby na zindywidualizowanie leczenia u pacjentów, byłoby umożliwienie ośrodkom, które prowadzą obie linie leczenia, swobodnego doboru terapii dla konkretnego chorego, bez podziału na pierwszą i drugą linię. Chodzi o to, żeby lekarz wspólnie z pacjentem mógł indywidualnie podejmować decyzję, który lek będzie dla niego najlepszy, w danej postaci choroby, biorąc również pod uwagę prowadzony tryb życia, aktywność zawodową, chęć planowania rodziny.

Zależałoby mi, żeby neurolog mógł już przy rozpoczynaniu terapii u konkretnego chorego mieć do wyboru pełen wachlarz leków. Niestety, w tej chwili mamy pierwszą linię, od której zaczynamy leczenie i drugą linię, dla bardziej agresywnych form przebiegu SM. Wydaje się, że w ośrodkach, które mają wieloletnie doświadczenie i realizują obie linie leczenia, powinien być możliwy wybór optymalnego dla danego pacjenta sposobu leczenia.

- Słyszałam, że w szpitalu, w którym pani pracuje, program lekowy dla chorych na SM jest prowadzony w sposób wzorcowy. Na czym polega to modelowe rozwiązanie?
- W mojej ocenie warunkiem sprawnego prowadzenia programów jest posiadanie dobrze przeszkolonego personelu, zaangażowanego w pracę, doświadczonego oraz w odpowiednio licznego. Mam tu na myśli zarówno lekarzy, jak i pielęgniarki, a także specjalistów potrzebnych dyscyplin medycznych, bowiem pacjenci w ramach programu lekowego muszą mieć zapewnioną opiekę psychologa, a także rehabilitanta, który będzie wskazywał ścieżki terapeutyczne w zakresie rehabilitacji ruchowej. Oczywiście program może być prowadzony w ramach hospitalizacji (i tak się dzieje w przypadku niektórych "agresywnych" leków) lub w poradni neurologicznej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum