Doniesienia o problemach z refundacją leków dla uchodźców to dezinformacja? Resort zdrowia komentuje

Autor: PAP • Źródło: PAP18 marca 2022 13:13

Porozumienie Zielonogórskie podało, że lekarze nie dostali instrumentów prawnych, które pozwolą na długofalową, systemową pomoc. Ministerstwo Zdrowia jednak przestrzega, by nie wprowadzać dezinformacji.

Doniesienia o problemach z refundacją leków dla uchodźców to dezinformacja? Resort zdrowia komentuje
Uchodźcy z Ukrainy na dworcu PKP w Przemyślu. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Mimo wejścia w życie przepisów ustawy o pomocy uchodźcom z Ukrainy lekarze nadal nie dostali instrumentów prawnych, by pomagać systemowo i długofalowo – zaznaczyli reprezentanci Porozumienia Zielonogórskiego
  • Nie mamy podstaw, by choremu wystawić leki refundowane. Z naszej dokumentacji nie wynika, że jest przewlekle chory - przyznają
  • Resort zdrowia odpowiedział, by nie wprowadzali dezinformacji

Brak narzędzi mimo wejścia przepisów w życie

Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego zaznaczyli, że chociaż przepisy specustawy weszły w życie, to nadal nie ma narzędzi do systemowego leczenia uchodźców z Ukrainy. Problem refundacji leków też nadal jest nierozwiązany.

- Solidaryzujemy się z obywatelami z Ukrainy, którzy potrzebują naszej pomocy. Pomagamy jak możemy, ale nadal nie dostaliśmy żadnych instrumentów prawnych, by robić to systemowo i długofalowo. Więc teraz uchodźcom z Ukrainy należy się tylko pomoc doraźna, nic więcej - powiedział podczas konferencji prasowej prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Jacek Krajewski.

Eksperci PZ podkreślili, że bardzo liczyli na specustawę, która doprecyzuje wiele spornych kwestii, problemów, z którymi obecnie na co dzień spotykają się lekarze POZ. Tymczasem nic takiego nie otrzymali. Jak zwrócili uwagę, kluczowa teraz dla lekarzy jest sprawa refundacji leków - często specjalistycznych i bardzo drogich.

Brak podstaw do wystawienia leków

- Pacjenci z Ukrainy, którzy trafiają do gabinetów lekarzy rodzinnych, to często ludzie starsi, z wieloma dolegliwościami, z zaostrzonymi chorobami, bo zdarza się, że od kilkunastu dni nie biorą leków, które powinni przyjmować na stałe. Do tego nie mają ze sobą nie tylko leków, ale także dokumentacji medycznej. To w czasie wojny jest zrozumiałe, ale powoduje poważne konsekwencje - stwierdzili dalej.

- My nie mamy podstaw, by takiemu choremu wystawić leki refundowane. Z naszej dokumentacji nie wynika bowiem, że pacjent jest przewlekle chory, został zdiagnozowany, wykonano mu specjalistyczne badania i na tej podstawie wystawiono receptę z odpowiednim poziomem refundacji. Nic takiego nie możemy zrobić, bo jeśli to zrobimy, to rozliczy nas z tego NFZ, nawet za kilka lat dostaniemy za to kary - powiedział ekspert Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński.

Lekarze PZ podkreślili też, że to podstawowy problem medyków i powinien natychmiast być rozwiązany. W przeciwnym wypadku spowoduje gigantyczne problemy polskiego systemu opieki zdrowotnej.

- Bo jeśli pacjent z Ukrainy nie dostanie refundowanego leku, tylko pełnopłatny, zapewne go nie wykupi. Jego stan zdrowia, w przypadku np. cukrzycy czy nadciśnienia pogorszy się, choroba się zaostrzy i trafi on do szpitala na SOR, gdzie są problemy z kadrą i kolejki już teraz. Za chwilę takich pacjentów będą setki i zawali się system opieki. Refundacja leków jest lepsza i tańsza, ale trzeba lekarzom umożliwić zapisywanie na receptę takich medykamentów. Specustawa tego nie reguluje - zauważyli eksperci.

Resort zdrowia na to: dezinformacja!

Na zarzuty odpowiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

- Traktuję to, co mówi pan Tomasz Zieliński w zakresie recept refundowanych dla obywateli Ukrainy, jako celowe granie najniższymi emocjami. Rozumiem, że pan Zieliński nie jest prawnikiem, ale wystarczy ze zrozumieniem przeczytać ustawę - powiedział.

Rzecznik MZ wyjaśnił, że "art. 37 specustawy jasno mówi o tym, że obywatele Ukrainy, którzy uciekli do nas przed wojną, mają prawo do darmowych świadczeń opieki zdrowotnej na tych samych zasadach jak Polacy".

- Z kolei art. 5 pkt 34 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych precyzuje, co wchodzi w zakres tych świadczeń. A są to także świadczenia rzeczowe, czyli choćby leki i wyroby medyczne. Wynika stąd niezbicie prawo dostępu do leków refundowanych - wyjaśnił.

Jednocześnie zaapelował do Porozumienia Zielonogórskiego o zaprzestanie dezinformowania społeczeństwa.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum