Doceńmy formularz MZ-11, naprawdę można go lepiej wykorzystać

www.rynekzdrowia.pl Autor: PTWP - RynekZdrowia.pl • Źródło: Dr Maciej Krzanowski   • 15 marca 2015 09:24

Jest ogólnie wiadomym, że miejsce zamieszkania ma wpływ na zdrowie, rodzaje chorób, długość życia mieszkańców. Na wydziałach geografii wykładany jest przedmiot "geografia medyczna" - przypomina dr Maciej Krzanowski*, były dyrektor ZOZ w Cieszynie.

Doceńmy formularz MZ-11, naprawdę można go lepiej wykorzystać

Badane są od dawna różnice między krajami, ale stosunkowo od niedawna analizuje się również różnice między obszarami tego samego państwa. W Polsce są one znaczne, zwraca na nie uwagę Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH.

Kilka przykładów. Istniejący od wielu lat obowiązek zgłaszania zachorowań na nowotwory sprawił, że Centrum Onkologii z dużą dokładnością informuje, że np. standaryzowany współczynnik zachorowalności na nowotwory złośliwe u mężczyzn w 2011 r. wynosił w woj. pomorskim 296,9 na 100 000 mieszańców i był o blisko 50% wyższy niż w woj.zachodniopomorskim. A różnice w umieralności z powodu nowotworów obserwowano nawet między powiatami tego samego województwa.

Umieralność z powodu chorób układu krążenia w 2002 r. kształtowała się w Polsce między 454 w województwie opolskim a 332/100 000 w województwie podlaskim wśród mężczyzn w wieku 20-74 lat i pomiędzy 183 w woj.śląskim a 122 w woj.podlaskim wśród kobiet (G. Broda i St. Rywik, WOBASZ).

W konsekwencji tych różnic pojawiają się głosy o potrzebie stworzenia mapy zdrowotnej Polski oraz, że oprócz polityki zdrowotnej dla kraju, konieczne jest tworzenie polityk lokalnych. Konieczną do tego jest znajomość różnic w zachorowalności na najczęstsze choroby.

Wiedzę taką można pozyskać albo poprzez nadzorowaną sprawozdawczość każdego zachorowania (jak w onkologii; doprowadzono tu do tego, że w części województw rejestrowanych jest 100% zachorowań), albo prowadząc badania epidemiologiczne reprezentatywnych grup ludności w terenie. Zaletą tych ostatnich jest jednolita metodyka, wadą - koszty; a co za tym idzie, nie można ich często powtarzać. Bez tego nie da się ocenić dynamiki i kierunku ewentualnych zmian.

Czymś podobnym do sprawozdawczości w onkologii jest sprawozdawczość oparta na formularzu MZ-11. W sytuacji optymalnej wygląda to tak, że lekarz POZ przepisuje po każdym spotkaniu z pacjentem informację wymaganą przez MZ-11, wprowadza ją do pamięci elektronicznej, specjalny program to podlicza, z końcem marca całoroczne sprawozdanie z przychodni przesyłane jest do stosownej komórki w Urzędzie Wojewódzkim.

Tu łączy się dane ze wszystkich sprawozdań w podziale na powiaty, ostatecznie materiały z województw trafiają do Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).

W urzędach wojewódzkich prowadzi się (lub powinno prowadzić) wstępną ocenę realności sprawozdawanych danych. Procedura jest nieskomplikowana i przy pewnej dozie skrupulatności ze strony lekarzy wzmaganej przez inteligentny nadzór, resort zdrowia powinien co roku otrzymywać wiarygodną mapę chorobowości kraju.

Ale z danych w MZ-11 nikt w Polsce, według tego co wiem, nie korzysta. Nie ukazało się ani jedno analityczne ich opracowanie. Rozmawiałem z kilkoma kierownikami komórek w urzędach wojewódzkich, gdzie sprawozdania te trafiają, także z osobami z CSIOZ. Z rozmów tych wynika, że nie wierzy się w prawdziwość danych w MZ-11.

Znamy siebie, więc nie potrafimy uwierzyć, że tak duża ilość informacji została zarejestrowana uczciwie. Ale też nikt nie podejmuje skutecznych kroków, żeby ich wiarygodność poprawić.

Mogą te sprawozdania być obciążone pewnym błędem systemowym. Nie każdy lekarz w sytuacjach granicznych rozpozna lub nie rozpoznana nadciśnienia czy choroby wieńcowej. Można jednak założyć, że te niedoskonałości metodyczne też podlegają prawom statystyki.

Czyli materiały pozyskane z MZ-11 powinny dawać dość wierny obraz trendów chorobowości w danym powiecie, województwie. Chorobowości wyznaczanej przewidzianymi przez autorów MZ-11 parametrami. I informacji o niej, podkreślam, otrzymywanej co roku, czyli pozwalającej na śledzenie trendów sytuacji epidemiologicznej. Dodam jeszcze, że pozyskiwanej bez kosztów dla płatnika. Co zresztą uważam za błąd.

Sprawozdanie MZ-11 jest pokłosiem Wspólnotowego Programu Działań w Dziedzinie Zdrowia (Dz.U. UE z dnia 20.11.2007 r.), którego celem jest m.in. wyrównywanie różnic w zdrowiu mieszkańców państw członkowskich UE. O ile wiem, podobne dane są zbierane we wszystkich krajach UE.

Temat różnic w zdrowotności zależnej od miejsca zamieszkania w tym samym kraju, na dodatek etnicznie jednolitego, jakim jest Polska, ze zbliżonym we wszystkich jego rejonach poziomem cywilizacji, a nawet zamożności, z jednolitym systemem ubezpieczeń zdrowotnych, uważam za fascynujący.

To także wyzwanie dla organizatorów ochrony zdrowia, aby niwelować te różnice oraz potencjalne źródło nowej wiedzy o „starych chorobach”. Kopalnia tematów dla prac doktorskich.

Cały artykuł i analiza zapadalności na wybrane choroby - w marcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 3/2015).

*Dr Maciej Krzanowski - senator RP I kadencji, były dyrektor ZOZ w Cieszynie. Jest autorem książki "Primum non nocere, czyli jak leczyć lekami refundowanymi?".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum