Dobre praktyki pomogą ratownikom uśmierzać ból. Będą szkolenia i monitoring wdrożenia

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 27 czerwca 2018 18:49

Zalecenia dotyczące leczenia bólu u osób dorosłych w karetkach Zespołów Ratownictwa Medycznego typu P eksperci zmieścili na kartce A4. Ratowników medycznych czekają szkolenia. Wdrożenie dobrych praktyk będzie monitorowane poprzez System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego. Potrzebne są również zalecenia dla karetek S oraz opracowanie standardów uśmierzania bólu u dzieci.

Dobre praktyki pomogą ratownikom uśmierzać ból. Będą szkolenia i monitoring wdrożenia
Fot. archiwum

Wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko podczas konferencji prasowej przed debatą '’Zmiany w uśmierzaniu bólu w ratownictwie medycznym'' w środę (27 czerwca) wskazała, że w ramach rozporządzenia ministra zdrowia z 20 kwietnia 2016 r. ws. medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego - szczegółowo opisano kwestię postępowania z pacjentem, u którego występują objawy bólowe o różnym nasileniu.

Został w nim również zamieszczony katalog leków, które mogą być stosowane przez członków zespołów ratownictwa medycznego - P i S.

- Obecna ustawa o PRM i inne akty prawne dawały możliwość podejmowania czynności mających na celu walkę z bólem. Pojawiały się jednak sygnały, że nie do końca stosowane są te procedury. W związku z tym minister zdrowia podjął aktywną współpracę z zespołem ds. praw pacjentów, jak również środowiskiem naukowym po to, żeby implementować te zasady do porządku prawnego, aby zaistniały one w każdym podmiocie leczniczym, który dysponuje zespołami ratownictwa medycznego, jak również były stosowane przez poszczególnych członków zespołu ratunkowego - mówiła Józefa Szczurek-Żelazko.

Takie opracowanie może być implementowane do porządku prawnego w formie dobrych praktyk.

- Sprzymierzeńcem w realizacji tego projektu może być System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM), który został wdrożony w listopadzie 2017 r. Dzięki niemu możemy monitorować sposób realizacji tych zaleceń, czyli w jaki sposób w przypadku konkretnego rozpoznania są stosowane konkretne leki. Będzie to narzędzie do monitorowania do zasadności stosowania tych leków. Zgodnie z rozporządzeniem zestaw leków to zarówno leki przeciwbólowe narkotyczne, jak i nienarkotyczne. Te leki już są w wyposażeniu zespołów ratownictwa medycznego i powinny być do dyspozycji - wskazywała.

Kwestią odrębną jest opracowanie standardu, który mógłby rekomendowany przez ministra zdrowia do stosowania przez wszystkich pracowników ochrony zdrowia.

- Wierzymy w to, że dzięki wsparciu wszystkich stron, również mediów, ten standard zostanie wdrożony do porządku prawnego i upowszechniony - mówiła wiceminister Szczurek-Żelazko.

Pacjent w karetce ma prawo do leczenia bólu
Prof. Robert Ładny, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej przypomina, że w 2016 r. ukazało się rozporządzenie, w którym dano ratownikom medycznym do dyspozycji leki przeciwbólowe silnie i bardzo silnie działające. Do tego w tym roku ukazała się nowelizacja ustawy o prawach pacjenta, z której wynika, że każdy pacjent ma prawo nie tylko do określenia w jakim zakresie odczuwa dolegliwości bólowe, do wdrożenia leczenia przeciwbólowego, a podmiot leczniczy ma obowiązek monitorowania skuteczności tego postępowania.

 - Zmobilizowani tym aktem prawnym postanowiliśmy sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda uśmierzanie bólu w ratownictwie medycznym. Wyniki badań okazały się niezbyt pomyślne. Odsetek tych chorych, którzy zgodnie z powyższymi dokumentami powinni otrzymywać to leczenie, był na poziomie niezadowalającym. Pomyśleliśmy, że być może trzeba wskazać, w jaki sposób ratownicy medyczni mają wypełniać swoje obowiązki. Powstał zespół ekspertów, który opracował dokument w formie tzw. dobrych praktyk - wyjaśniał prof. Ładny.

Wskazał, że jest to kolejny taki dokument. Kilka miesięcy temu powstały ''Dobre praktyki postępowania dyspozytorów medycznych i zespołów ratownictwa medycznego z pacjentem z podejrzeniem udaru mózgu''. Jak zapewnia profesor, już widać pierwsze efekty w postaci skrócenia czasu od wystąpienia pierwszych objawów do wdrożenia leczenia.

- Dlatego żywimy przekonanie, że dokument w formie dobrych praktyk spełni swoje zadanie. Chcemy, żeby zespoły ratownictwa wiedziały co podać, jakie leczenie zastosować, w jaki sposób określić skalę bólu i jak monitorować skuteczność postępowania leczniczego. Chcemy, żeby współczynnik stosowania leczenia przeciwbólowego oscylował w okolicach 100 proc. - dodawał prof. Ładny.

Dzisiaj rozpacz, ale za rok...
Prof. Andrzej Basiński, specjalista medycyny ratunkowej z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego poziom leczenia bólu w zespołach ratownictwa medycznego podsumował określeniem: rozpacz.

 - Pytanie dlaczego, skoro od 2016 r. ratownik ma możliwość używania środków przeciwbólowych. Okazało, że nie ma żadnego standardu szkolenia w leczeniu przeciwbólowym. Chcieliśmy uprościć jego stosowanie do najważniejszy zasad. Pokazać, że jest pięć rodzajów bólu: ból głowy, klatki piersiowej, brzucha, przy złamaniu i przy oparzeniu. Podzieliliśmy ten ból na ból niski, umiarkowany i wysoki. Napisaliśmy ratownikom co mają podać i kiedy. To wszystko mieści na kartce a4 i może być powieszone w ambulansie - przekonywał prof. Basiński.

Wyraził nadzieję, że tak prosty system, który został wypracowany po wielu godzinach rozmów spowoduje to, że po pierwsze ratownik medyczny nie będzie się bał uśmierzać bólu...

- Po drugie będzie stał za nim jakiś system. Po trzecie, że to uproszczenie spowoduje odwrócenie proporcji, że nie 16 proc. będzie leczonych przeciwbólowo a 84 proc. - podkreślił prof. Basiński.

Dodał, że wprowadzenie dobrych praktyk w leczeniu bólu może być przełomowym momentem w działaniu zespołach ratownictwa.

- Pod warunkiem, że wyszkolimy ratowników i będziemy kontrolować wdrażanie dobrych praktyk, a mamy do tego narzędzia (system SWD PRM). Gwarantuję, że za rok będzie dobrze. (...)  bo jeśli coś jest proste, mamy siły, środki i narzędzia i jeszcze możliwość kontroli - to musi się udać - podsumował prof. Basiński.

Dzięki dobrym praktykom zniknie opioidofobia?
Dr Jarosław Woroń zwrócił uwagę, że obecnie mamy dostęp do wielu leków przeciwbólowych, które u 98 proc. pacjentów umożliwiają skuteczne postępowanie przeciwbólowe. Pytanie, dlaczego w tak małej grupie mamy sukces terapeutyczny. Przede wszystkim dlatego, że często ta wiedza jest nieuporządkowana. Niezwykle ważne jest też, żeby odrzucić uprzedzenia, obawę przed ciężkimi powikłaniami.

- W większości przypadków ratownictwo medyczne spotyka się z bólem, które przekracza 5 w skali numerycznej (0 -brak bólu, 10 - ból nie do zniesienia), dlatego bardzo ważnym elementem jest odrzucenie uprzedzeń co do analgetyków opioidowych. Są one niesłusznie nadal nazywane narkotycznymi lekami przeciwbólowymi - mówił dr Woroń.

Klaudiusz Nadolny, koordynator Pogotowia Ratunkowego w Katowicach przypomniał, że Polsce mamy ponad 1500 zespołów ratownictwa medycznego. Około 80 proc. są to zespoły podstawowe P.

- Wydanie dobrych praktyk przez ministra zdrowia jest tylko początkiem. Drugim ważnym elementem będzie przeszkolenie. W każdym województwie odbędą się szkolenia dla ratowników medycznych i pielęgniarek systemu w zakresie leczenia bólu. Trzecim elementem będzie monitorowanie leczenia bólu przez zespoły ratownictwa medycznego możliwe dzięki systemowi SWD PRM - mówił koordynator.

Dodał, że w dobrych praktykach zalecane nie jest zwiększanie uprawnień ratowników medycznych, a poszukanie alternatyw dróg podania leków.

- Jako zespół ekspertów będziemy chcieli opracować dobre praktyki leczenia przez zespoły specjalistyczne S, jak również dla pacjenta pediatrycznego, więc w kwestii leczenia bólu w ratownictwie medycznym jesteśmy tak naprawdę na samym początku drogi - przyznał Klaudiusz Nadolny.

Dyskusja jest potrzebna, to objaw refleksji
Robert Gałązkowski, szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, podkreślił, że po raz pierwszy w praktyce ratownictwie medycznego pojawia się konkretna rekomendacja różnicująca stany zagrożenia życia, stany chorobowe i  rekomendująca stosowanie terapii przeciwbólowej w tych stanach.

- To bardzo ważne, że w gronie ekspertów z różnych towarzystw i specjalności wypracowano kompromis, który zaowocował tym materiałem i za chwilę trafi do szerokiego gremium ratowników medycznych w Polsce i pewnie wywoła dyskusję. Musi ją wywołać, bo nie ma na świecie standardu, który wywołałby zachwyt wszystkich i przeszedłby bez dyskusji środowiska - mówił Gałązkowski.

Wskazał, że w Polsce występują różne szkoły leczenia bólu, w różnych jednostkach stosuje się różne leki przeciwbólowe - widać to chociażby w bazach LPR w różnych częściach kraju.

- Jeśli dyskusja się pojawi, to bardzo dobrze, bo będzie to pewien objaw refleksji np. dlaczego nie robiliśmy pewnych rzeczy do tej pory. Elementarnym obowiązkiem każdego lekarza, ratownika, pielęgniarki systemu w obszarze ratownictwa medycznego jest zapewnienie komfortu przeciwbólowego pacjentowi. To ma wymiar etyczny, moralny, zawodowy - zaznaczał szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Dodał, że z punkt widzenia LPR ważne jest, by pacjent zaopatrzony przez zespół ratownictwa medycznego przed przybyciem śmigłowca ratowniczego miał wdrożone postępowanie przeciwbólowe. Skierował do MZ prośbę o wsparcie w ''nadaniu temu dokumentowi formy prawnej i rozpowszechnienia go w środowisku za pośrednictwem wojewodów i również zobligowania szefów dysponentów zespołów ratownictwa medycznego, aby ten dokument stał się elementem obowiązkowego szkolenia''.

- Musimy pamiętać, że na końcu każdego przepisu, rekomendacji jest człowiek, który ten przepis, tę rekomendację będzie je realizował. Myślę, że ktoś kto znajduje się przypadkiem w systemie ratownictwa medycznego nie poda tych leków. Natomiast ktoś kto się uczy, zależy mu na pacjencie będzie robił wszystko, żeby zapewnić mu optymalny komfort przeciwbólowy - dodał Gałązkowski.

Zaznaczył też, że kolejnym krokiem powinno być opracowanie standardów dla dzieci.

- Ból u osoby dorosłej, która nieraz miał okazję go doświadczyć jest zupełnie inaczej odczuwany niż ból u dziecka, u którego może wywołać traumę na całe życie - podsumował szef LPR.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum