Diagności czekali na tę ustawę 20 lat. Dziś pierwsze czytanie w Sejmie

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia02 września 2022 06:00

2 września w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o medycynie laboratoryjnej, na którą diagności laboratoryjni czekali 20 lat. Procedowane przepisy podzieliły jednak środowisko. Jedni podkreślają, że zmienią dotychczasowe warunki pracy, inni, że w obecnym kształcie ustawa potrzebuje gruntownych poprawek.

Diagności czekali na tę ustawę 20 lat. Dziś pierwsze czytanie w Sejmie
Ustawa o medycynie laboratoryjnej trafiła do Sejmu Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • 2 września w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o medycynie laboratoryjnej 
  • Ustawa ma regulować m.in. kwestie dotyczące zasad i warunków wykonywania czynności medycyny laboratoryjnej i wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego
  • Określać ma też zasady nadzoru i kontroli laboratoriów oraz zasad organizacji i działania samorządu diagnostów laboratoryjnych
  • Mimo iż diagności na ustawę czekają już od ponad 20 lat, w środowisku nie ma zgody co do projektu  
  • - Niektóre rzeczy wymagają uszczegółowienia, ale zasadniczo projekt ten stworzy nowe warunki pracy diagnostom laboratoryjnym - chwali Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych
  • Natomiast zdaniem związkowców ustawa w obecnej formie nie rozwiązuje problemów, a je pogłębia i "wymaga strategicznych zmian"

2 września pierwsze czytanie ustawy o medycynie laboratoryjnej w Sejmie

- To dla nas bardzo ważny dzień. Praca przez lata kolejnych kadencji Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych walczącej o ustawę zostanie w końcu zrealizowana - mówi prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska o zaplanowanym na 2 września w Sejmie pierwszym czytaniu rządowego projektu ustawy o medycynie laboratoryjnej.

Szefowa KRDL przyznaje, że zdania na temat projektu są podzielone, ale "należy docenić, co się ma" i wylicza, że sama tylko Izba zgłosiła 150 poprawek do projektu.

- Niektóre rzeczy wymagają uszczegółowienia, ale zasadniczo projekt ten stworzy nowe warunki pracy diagnostom laboratoryjnym, na co długo czekali i na co zasługują - przekonuje

"Projekt w obecnej formie wymaga strategicznych zmian"

Nieco mniej entuzjastycznie do procedowanego projektu podchodzą związki zawodowe zrzeszające diagnostów laboratoryjnych. Związkowcy zgłaszali wątpliwości do projektu ustawy, ale - jak podkreślają - "niestety nie zostały one wzięte pod uwagę przez Ministerstwo Zdrowia".

- Generalnie jesteśmy zadowoleni z tego, że ustawa o diagnostyce laboratoryjnej po ponad 20 latach doczeka się nowelizacji, ale uważamy, że w obecnej formie wymaga strategicznych zmian - mówi Agnieszka Gierszon, sekretarz Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

- Szczególnie niezadowalające jest dla nas pozostawienie "furtki" do zawodu diagnosty laboratoryjnego w postaci studiów podyplomowych z zakresu analityki medycznej dla przedstawicieli zawodów niemedycznych. Nie zgadzamy się również z tym, że przekazując kompetencje diagnostów innym zawodom niemedycznym, Ministerstwo Zdrowia nie poszerza jednocześnie uprawnień i kompetencji diagnostów laboratoryjnych po analityce medycznej - wskazuje.

- Mimo że od lat - na wzór innych zawodów medycznych - upominamy się o nowe uprawnienia, nadal nie możemy samodzielnie zlecać pacjentom badań laboratoryjnych i konsultować wyników, kierować pacjentów do specjalisty albo wypisać im recepty na lek, przepisywany w powiązaniu z wynikiem wykonanego przez nas badania - dodaje.

"Diagności doczekali się właściwego miejsca w systemie ochrony zdrowia"

Ustawa wprowadza natomiast m.in. dofinasowanie szkoleń specjalizacyjnych, płatnego urlopu szkoleniowego w wymiarze 6 dni czy możliwość wykonywania zawodu w formie jednoosobowej działalności gospodarczej.

Zdaniem związkowców może to zrodzić kolejne problemy, ponieważ "nie przewiduje się szczególnych uprawnień dla diagnostów posiadających specjalizacje".

- Choć część z nich otrzyma refundację specjalizacji, może się stać, że tych chętnych na specjalizacje nie przybędzie -  przypuszcza Gierszon. - Do tego dyrektorzy placówek nie będą chcieli zatrudniać specjalistów, bo nie będą im po prostu potrzebni, za to wygenerują dodatkowe koszty z uwagi na wyższe wynagrodzenia - dodaje.

- W obliczu braku umocowania roli specjalisty w systemie ochrony zdrowia, szczególnie niebezpieczne wydaje nam się wprowadzenie indywidualnych praktyk diagnostycznych, które mogą spowodować wypchnięcie dużej części pracowników MLD na przymusowe samozatrudnienie - podkreśla.

Szefowa Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych ripostuje: "nie można wszystkiego krytykować i nie widzieć plusów ustawy".

- Refundacja specjalizacji z budżetu państwa to ogromne odciążenie finansowe - podkreśla Alina Niewiadomska.

- Nigdy jeszcze takiej możliwości nie było i trzeba to przyjąć z uznaniem - dodaje, podkreślając, że "dzięki ustawie diagności laboratoryjni doczekali się swojego właściwego miejsca w systemie ochrony zdrowia".

Projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej do pobrania poniżej.

 

DO POBRANIA

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum