Debata w TVN24 wywołała oburzenie wśród psychologów

Autor: Katarzyna Gubała • Źródło: Rynek Zdrowia   • 11 października 2021 19:03

Do debaty zorganizowanej przez stację TVN24 o kryzysie psychiatrii dzieci i młodzieży nie zaproszono żadnego psychologa, mimo że to właśnie na psychologach opiera się realizowana obecnie reforma - zauważa Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.

Debata ''Psychiatria dzieci i młodzieży w kryzysie'' odbyła się w TVN24 w niedzielę, 10 października. Fot. Screen
  • W TVN24 w niedzielny wieczór (10 października) odbyła się debata poświęcona kryzysowi psychiatrii dzieci i młodzieży
  • Wśród gości debaty znaleźli się psychiatrzy, terapeuta, edukator, przedstawiciele fundacji wspierających osoby chorujące psychicznie
  • - Nie zaproszono psychologów - zauważa Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów,  specjalista psychologii klinicznej i psychoterapeuta
  • Sarnicka podkreśla, że to na psychologach opiera się reforma psychiatrii dzieci i młodzieży

Podczas debaty rolę psychologów podkreślała prof. Barbara Remberk, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, która zaznaczyła, że ''każdy pacjent powinien mieć kontakt z psychologiem, nie każdy potrzebuje leków''. 

- Niezmiennie dziwi mnie fakt, że po raz kolejny pomija się tak ważną z punktu widzenia polskiego obywatela grupę zawodową. Jestem zdumiona, że omawiając problemy kryzysu psychiatrii dzieci i młodzieży, gdzie psycholodzy stanowią trzon poradni psychologiczno-środowiskowych nie zaprasza się ich na debatę temu poświęconą - skomentowała na Twitterze Katarzyna Sarnicka, dopytując organizatorów niedzielnej debaty stację TVN24 ‘’O co chodzi?’’.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zwraca uwagę, że w nowym modelu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży - na najniższym, I poziomie referencyjności, w poradniach psychologiczno-środowiskowych, nie pracują psychiatrzy, ich obecność jest przewidziana dopiero na wyższych poziomach referencyjności.

Wciąż przekonanie, że psychiatra, psycholog i psychoterapeuta to ten sam specjalista?

 Wskazuje, że to psycholodzy stanowią podstawę systemu w poradniach, gdzie jest bezpośredni kontakt z dzieckiem i praca odbywa się w środowisku.

- W tych poradniach, których obecnie powstało ok. 314 w całym kraju pracują psycholodzy, psycholodzy kliniczni oraz psychoterapeuci dzieci i młodzieży. Podstawą pracy i oddziaływań psychologicznych jest najpierw diagnoza, potem zwykle psychoterapia. W sytuacji, gdy tak często mówi się o konieczności pomocy psychologicznej, także w szkołach, pomijanie psychologów jest bardzo zaskakujące. W przypadku debaty o dramatycznej sytuacji w psychiatrii dzieci i młodzieży, tym bardziej jest zaskakujące - uważa Katarzyna Sarnicka.

Czytaj też: Prof. Heitzman: Pakowanie dziecka w kryzysie do szpitala nie jest panaceum na jego problemy

I dodaje: - To rodzi podejrzenie, że dla wielu osób psychiatra, psycholog i psychoterapeuta to ten sam specjalista. Tymczasem są to trzy odrębne zawody.

Sarnicka wyjaśnia, że psychiatra to lekarz, który po studiach na kierunku lekarskim zrobił specjalizację z dziedziny psychiatrii. Psycholog to osoba po studiach psychologicznych, przy czym spektrum jego kompetencji jest szerokie, mamy m.in. specjalizację w ramach ochrony zdrowia, zakończoną egzaminem państwowym, gdzie uzyskuje się tytuł - specjalista psychologii klinicznej. Jest też specjalizacja - psychoterapeuta dzieci i młodzieży. Ponadto wielu psychologów odbywa także długoletnie szkolenie w zakresie psychoterapii.

Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów
Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów

Aby skutecznie pomóc dziecku, kluczowa jest diagnoza psychologiczna

W opinii Sarnickiej, która jest szefową związku zawodowego psychologów, prof. Barbara Remberk, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, która uczestniczyła w debacie TVN24 słusznie zauważyła, że tematem spotkania jest brak psychiatrów, ale ''leczenie psychiatryczne zaczyna się od psychoterapii, konsultacji psychologicznej''.

Prof. Remberk wskazywała również, że ‘’każdy pacjent powinien mieć kontakt  z psychologiem, nie każdy potrzebuje leków’’.  Farmakoterapia w przypadku dziecka nie zawsze jest konieczna.

- Aby skutecznie pomóc dziecku, kluczowe są diagnostyka psychologiczna dziecka, pomoc psychologiczna, psychoterapia, terapia rodzin. Psycholodzy dysponują testami, za pomocą których mogą zbadać dziecko, aby dotrzeć do tego, co jest źródłem problemu. Tylko psycholodzy mogą wykonać taką diagnozę - podkreśla Katarzyna Sarnicka.

Na rynku prywatnym grafiki psychologów i psychoterapeutów zapełniają się błyskawicznie

Wyjaśnia, że dzięki reformie psychiatrii dzieci i młodzieży poradnie psychologiczno-środowiskowe, w których pracują psychologowie kliniczni, psychoterapeuci dzieci i młodzieży, terapeuci środowiskowi mają obowiązek do 7 dni udzielić pomocy dziecku czy nastolatkowi.

- Szpital jest potrzebny w momencie, kiedy mamy do czynienia z zagrożeniem zdrowia i życia np. gdy dziecko jest zagrożone próbą samobójczą, dokonuje samookaleczeń czy ma poważne zaburzenia odżywania. Oddział szpitalny to ostateczność. Natomiast wiele problemów można wychwycić i im zaradzić na wcześniejszym etapie. Działania psychologiczno-terapeutyczne to podstawa w przypadku najmłodszych - zwraca uwagę Katarzyna Sarnicka, specjalista psychologii klinicznej, psychoterapeuta.

Przypomina, że we wtorek 12 października o godz. 11 zbierze się Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży, którego przewodniczącą jest posłanka Marta Golbik. Spotkanie to będzie poświęcone realiom pracy psychologa w Polsce.

- Na debacie będziemy mówić o tym, że wiele osób nie odróżnia psychiatry od psychologa czy psychoterapeuty, ale także o realiach pracy psychologa w Polsce. Chcąc pomagać dzieciom, dorosłym również - to co prof. Remberk trafnie podkreślała w trakcie debaty - trzeba przyciągnąć specjalistów do publicznego systemu ochrony zdrowia. A ciężko ich przyciągnąć, skoro są spychani na margines i pomijani. Osoby, które są świetnie wykształcone, są znakomitymi specjalistami odchodzą z publicznego systemu opieki zdrowotnej. Na rynku prywatnym grafiki psychologów i psychoterapeutów zapełniają się błyskawicznie - podsumowuje Sarnicka.

Czytaj więcej: Warszawa bez psychiatrii dziecięcej? Wypowiedzenia złożyło pięciu z sześciu lekarzy z kliniki w IPiN

Reforma psychiatrii dzieci i młodzieży zderzyła się z pandemią, a wyzwań przybywa - młodzi są w kryzysie

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum