Darmowe obiady w szkołach? Pomysł wrócił na sejmowej Komisji Zdrowia

Autor: Szymon Bijak • Źródło: Rynek Zdrowia04 października 2022 15:00

Czy w polskich szkołach wprowadzony zostanie obowiązek darmowego obiadu dla każdego dziecka? Ten temat został poruszony w trakcie ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia.

Darmowe obiady w szkołach? Pomysł wrócił na sejmowej Komisji Zdrowia
Darmowe obiady w szkołach? Wraca ten pomysł. Fot. Shutterstock
  • W trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, dotyczącej otyłości wśród dzieci i młodzieży w Polsce, poruszono temat darmowych, a także odpowiednio zbilansowanych obiadów w szkołach
  • - Dzieci przebywają w szkołach często poza godzinami, w których powinny zjeść ten podstawowy posiłek. Siedzą do 16 czy 17 i kupują sobie jakiś posiłek w sklepiku szkolnym, albo coś tam zjadają — argumentował Rajmund Miller, poseł Koalicji Obywatelskiej
  • Temat pojawił się także w przestrzeni mediów społecznościowych. Kontrowersje wywołał wpis Krzysztofa Bukiela.
  • - Ja się zastanawiam, jak te bezpłatne obiady dla każdego dziecka w szkole mają się do tak powszechnej otyłości wśród dzieci? — zapytał na Twitterze przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Darmowe obiady dla dzieci w szkołach. Czy ten pomysł jest dobry? 

Czy w szkołach będą dostępne obiady dla dzieci? Ta kwestia powróciła na jednym z posiedzeń sejmowej Komisji Zdrowia, które dotyczyło profilaktyki, a także leczenia dla dzieci i młodzieży, które zmagają się z zaburzeniami metabolicznymi, wynikającymi z otyłości i chorób cywilizacyjnych.

- Przyszedł chyba czas powiedzieć, że wszystkie dzieci w polskich szkołach powinny mieć darmowe obiady, dobrze zbilansowane. Dlaczego? Dlatego, że dzieci przebywają w szkołach często poza godzinami, w których powinny zjeść ten podstawowy posiłek. Siedzą do 16 czy 17 i kupują sobie jakiś posiłek w sklepiku szkolnym albo coś tam zjadają — powiedział Rajmund Miller, poseł Koalicji Obywatelskiej. 

Wiceprzewodniczący Komisji Zdrowia dodał także, że niezbędna jest w tym aspekcie współpraca na linii Ministerstwo Zdrowia - Ministerstwo Edukacji i Nauki. Po to, aby mógł powstać jednolity program walki z otyłością.

Głos zabrał również Jerzy Hardie-Douglas (Koalicja Obywatelska). - Dobrze zbilansowane obiady w szkołach być może spowodowałyby, żeby potem dzieci jadłyby mniej pokarmów, które powodują otyłość. 

- Trzeba próbować wpłynąć na zmianę nawyków żywieniowych. Rodzice są bardzo często odpowiedzialni za to, że dzieci mają takie, a nie inne nawyki. Idą na łatwiznę, dadzą parę złotych, żeby dzieci kupiły sobie coś do jedzenia. I każde dziecko kupuje to, co lubi — czyli chipsy czy jakieś inne głupoty — dodał poseł Hardie-Douglas. 

"Jak te bezpłatne obiady [...] mają się do tak powszechnej otyłości wśród dzieci?"

Temat pojawił się także w przestrzeni mediów społecznościowych. 

- Ja się zastanawiam, jak te bezpłatne obiady dla każdego dziecka w szkole, mają się do tak powszechnej otyłości wśród dzieci? — zapytał na Twitterze Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. 

Pod tym wpisem pojawiło się ponad 100 komentarzy. 

- Do tej pory byłam pewna, że warunkiem zdrowia i szczupłej sylwetki są regularne, dobrze zbilansowane posiłki — odpowiedziała Dorota Korycińska, prezes Stowarzyszenia Neurofibromatozy Polska. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum