Dane o zakażeniach mogą być zaniżone nawet pięciokrotnie. "Polacy nie chcą się testować"

Autor: oprac. MP • Źródło: PAP30 października 2021 14:01

Eksperci szacują, że raporty Ministerstwa Zdrowia na temat liczby zakażeń koronawirusem są zaniżone nawet pięciokrotnie. - To dlatego, że część Polaków nie chce się testować - odpowiada wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznaje, że liczba zakażeń koronawirusem jest większa niż w raportach MZ Fot. Shutterstock
  • Ministerstwo Zdrowia codziennie raportuje liczbę nowych przypadków zakażeń koronawirusem
  • Zdaniem ekspertów dane te są zaniżone nawet pięciokrotnie
  • - Zakładamy, że nowych przypadków jest więcej, bo Polacy nie chcą się testować - przyznaje wiceminister Kraska
  • Podobnie było podczas poprzednich fal koronawirusa

Liczba zakażonych koronawirusem jest wyższa niż podaje Ministerstwo Zdrowia

W sobotę, 30 października, Ministerstwo Zdrowia przekazało, że badania potwierdziły 9798 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, a zmarło 115 osób z COVID-19. Tydzień temu wykryto 6277 zakażeń, zmarło 75 osób.

Kraska pytany był w sobotę w Polsacie News, czy możliwe jest to, co mówią niektórzy specjaliści, że realnie przypadków koronawirusa może być nawet pięć razy więcej niż podaje resort zdrowia.

Wiceminister odpowiedział, że tak, bo dane podawane w czasie poprzednich fal również nie odzwierciedlały rzeczywistej liczby nowych zakażeń.

- To dlatego, że część Polaków nie chce się testować, a testów możemy wykonywać więcej. Cały czas to monitorujemy. Zakładamy także, że nowych przypadków jest więcej - powiedział Kraska.

- Resort przygotowuje 30-procentowy zapas łóżek dla pacjentów covidowych, abyśmy byli gotowi na ewentualny nagły wzrost hospitalizacji - dodał.

Czytaj: Dr Sutkowski: zakażeń pięć razy więcej niż podaje MZ. "Nie musimy iść drogą francuską, ale zróbmy coś"

Czy rząd wprowadzi lokalne obostrzenia? "Decydują trzy kryteria"

Pytany, co jest powodem niewprowadzenia lokalnych obostrzeń, mimo wcześniejszych takich zapowiedzi, Kraska odparł, że zmieniło się podejście do IV fali.

- Uwzględniamy trzy kryteria: liczba nowych przypadków COVID-19, liczba osób, które są zaszczepione, ale także obłożenie łóżek szpitalnych - wyjaśnił wiceszef MZ.

Według niego, jeśli te trzy kryteria będą wskazywały, że trzeba takie obostrzenia wprowadzić, "to będziemy je wprowadzali".

- Na początek musimy wykorzystać te zasady, które w tej chwili już nas obowiązują. Myślę, że okres wakacyjny troszkę rozprężył nasze spojrzenie na COVID-19. Tych nowych przypadków było stosunkowo mało. Dlatego także wczoraj minister zdrowia Adam Niedzielski rozmawiał z komendantem Głównym Policji, aby jednak także w tym okresie świątecznym policjanci, oprócz akcji "Znicz", kontrolowali też nasze zachowanie, jeżeli chodzi o przestrzeganie zasad noszenia maseczek - mówił Kraska.

Dodał, że jeśli o to chodzi, to już nie będzie pouczeń, tylko mandaty. -  Te kary na pewno będą dotkliwe i będą z całą surowością egzekwowane" - podkreślił wiceminister.

Czytaj: Wchodzą nowe obostrzenia koronawirusowe. Rozporządzenie covidowe wprowadza dwie ważne zmiany

Obostrzenia covidowe. Ponad 64 tys. mandatów za brak maseczki

1 listopada Wszystkich Świętych. Apel ministra zdrowia

Na pytanie, jakie są zalecenia Ministerstwa Zdrowia, jeżeli chodzi o zachowanie się na cmentarzach w dniu Wszystkich Świętych, Kraska wskazał, że "mamy w tej chwili trzy dni na odwiedzenie grobów naszych bliskich".

- Podzielmy ten okres, żebyśmy nie tłoczyli się na przykład 1 listopada wszyscy na cmentarzach - zaapelował.

- Jeżeli jesteśmy na cmentarzu, w bliskim kontakcie z osobami, które są koło nas, rozmawiamy z nimi, to załóżmy tę maseczkę, to naprawdę jest niewielki wysiłek z naszej strony, ale bardzo zabezpiecza nie tylko nas, ale także tę osobę, z którą się spotykamy - podkreślił Kraska.

Zwrócił uwagę, że na cmentarzach zbiorą się osoby z różnych regionów naszego kraju. - Nie chcemy, aby okres Wszystkich Świętych spowodował, że po świętach będzie zdecydowanie większa liczba nowych zakażeń - zaznaczył wiceszef MZ. 

Czytaj: Dr Grzesiowski o czwartej fali koronawirusa: jesteśmy po brodę w bagnie

Koronawirus. 30 października. Kolejny skok liczby zakażeń koronawirusem. Zmarło ponad 100 osób

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum