Czy zostaną zakupione leki w celu profilaktyki preekspozycycyjnej COVID-19? "To wąska grupa pacjentów"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia01 października 2022 16:52

Ministerstwo Zdrowia rozważa zakup leków na bazie przeciwciał monoklonalnych, czyli tzw. profilaktyki preekspozycyjnej COVID-19. Mogłyby uchronić przed zakażeniem SARS-CoV-2 osoby, które nie odpowiadają na szczepienia. - Tych osób jest niewiele. Myślimy o tym, aby zabezpieczyć w ten sposób tę wąską grupę pacjentów - wyjawił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Czy zostaną zakupione leki w celu profilaktyki preekspozycycyjnej COVID-19? "To wąska grupa pacjentów"
Dla chorych na nowotwory krwi, pacjentów około transplantacyjnych i dializowanych COVID-19 nadal jest śmiertelnym zagrożeniem Fot. AdobeStock
  • Choć sytuacja epidemiczna w kraju wydaje się być stabilna, to dla chorych na nowotwory krwi, pacjentów okołotransplantacyjnych i dializowanych COVID-19 nadal jest śmiertelnym zagrożeniem
  • O zabezpieczenie grup osób szczególnie narażonych ciężkim przebiegiem choroby upomniał się podczas sejmowej Komisji Zdrowia poseł Rajmund Miller z Koalicji Obywatelskiej 
  • Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że resort rozważa nabycie preparatów tzw. profilaktyki preekspozycyjnej
  • - Rzeczywiście takie leki pojawiły się i myślimy o tym, aby zabezpieczyć nimi tę wąską grupę pacjentów, która nawet po podaniu szczepionki nie wytwarza odporności - potwierdził

Profilaktyka preekspozycyjna COVID. Resort zdrowia rozważa zakup nowych leków 

Wiceminister Waldemar Kraska mówił 28 września na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia o wyszczepieniu polskiego społeczeństwa przeciw COVID-19 i krokach, jakie rząd planuje podjąć przed ewentualną kolejną falą epidemii koronawirusa. 

W trakcie dyskusji o zabezpieczenie osób szczególnie narażonych na ciężki przebieg choroby upomniał się Rajmund Miller, poseł Koalicji Obywatelskiej i lekarz laryngolog. Dopytywał, czy resort zakupił bądź planuje nabyć środki tzw. profilaktyki preekspozycyjnej, jeśli tak, to w jakiej ilości i których pacjentów planuje objąć takim leczeniem. 

Waldemar Kraska przyznał, że resort rozważa nabycie leków. Nie podał jednak żadnych konkretów w tej sprawie. Nie zadeklarował terminów, kiedy terapia mogłaby być dostępna, ani kogo mogłaby objąć. 

- Rzeczywiście takie leki pojawiły się i myślimy o tym, aby zabezpieczyć nimi tę wąską grupę pacjentów, która ma niską odpowiedź immunologiczną i nawet po podaniu szczepionki nie wytwarza odporności - przyznał wiceminister. 

Na Starym Kontynencie profilaktyka preekspozycyjna COVID-19 dostępna jest, przypomnijmy, od kwietnia br. Wówczas to Europejska Agencja Leków (EMA) zarejestrowała kombinację przeciwciał monoklonalnych uzyskanych z osocza ozdrowieńców w profilaktyce tej choroby. Jeszcze dłużej stosowana jest m.in. w Stanach Zjednoczonych.

Kogo objęłoby leczenie? Dla tych pacjentów koronawirus nadal jest bardzo niebezpieczny

Przeciwciała zawarte w leku po podaniu pacjentowi, w przeciwieństwie do szczepionki, nie stymulują jego organizmu do produkcji własnych przeciwciał, ale w razie kontaktu człowieka z wirusem neutralizują go.

Zdaniem prof. Iwony Hus, zastępcy kierownika Kliniki Hematologii Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie warto w ten sposób zabezpieczyć przed zakażeniem koronawirusem pacjentów hematoonkologicznych.  

Szczególnie zagrożoną grupą, jej zdaniem, są chorzy na ostrą białaczkę. Otrzymują bowiem agresywną chemioterapię, leki o silnym działaniu immunosupresyjnym lub przeszli transplantację komórek krwiotwórczych. Podobnie jak pacjenci dializowani oraz przed i po przeszczepach organów, często nie odpowiadają immunologicznie na szczepionki.

- Odpowiedź na szczepienie przeciw COVID-19 jest w tej grupie pacjentów znacznie mniejsza niż u osób zdrowych. Niektórzy w wyniku leczenia lub samej choroby nie mają w ogóle komórek odpowiedzi immunologicznej. W związku z tym szczepienia ich nie zabezpieczają - tłumaczyła w maju w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Hus.

Jak podkreśla, lek jest bardzo dobrze oceniany. Badania kliniczne wykazały, że aż w 83 proc. zabezpiecza przed ciężkim przebiegiem COVID-19 w ciągu pół roku od podania.

- Wśród badanych nie było co prawda wielu chorych na nowotwory, ale były osoby obarczone czynnikami ryzyka ciężkiego przebiegu zakażenia. Populacja naszych pacjentów mogłaby zatem bardzo na tym leczeniu skorzystać - podkreśla profesor.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum