Czy ukraińskie pielęgniarki będą uczyć się i pracować w Wielkopolsce?

Autor: Gazeta Wyborcza, RZ/Rynek Zdrowia • • 30 sierpnia 2016 19:57

Do Poznana mają przyjechać ukraińskie pielęgniarki, by kończyć studia licencjackie i pracować m.in. w Centrum Medycznym HCP. Ich pobyt miałby być wynikiem umowy szpitala, Wielkopolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej i władz obwodu Czernihowskiego.

Nie jest pewne, iż pielęgniarki zza wschodniej granicy po zdobyciu uznawanego w UE wykształcenia pozostaną w Polsce. Fot. archiwum

Ukraińskie pielęgniarki oprócz zajęć medycznych będą uczyłyby się języka polskiego. Całość finansować ma fundacja powołana przez managerów służby zdrowia. Szczegóły projektu nie są jednak jeszcze znane - podaje Gazeta Wyborcza.

W Polsce brakuje pielęgniarek. Stąd powracający pomysł, by tę lukę wypełniły emigrujące do Polski pielęgniarki z Ukrainy. Na jego realizację nie pozwalają jednak różnice w edukacji. Umowa o współpracy pomiędzy Centrum Medycznym HCP, Wielkopolską Izbą Przemysłowo-Handlowej i władzami obwodu Czernihowskiego miałaby ten problem rozwiązać.

Jak przekazał gazecie Lesław Lenartowicz, prezes Centrum Medycznego HCP, pielęgniarki z Ukrainy, które przyjadą mają podjąć w regionie studia licencjackie. - Bierzemy pod uwagę trzy placówki: Uniwersytet Medyczny w Poznaniu i dwie państwowe wyższe uczelnie w Gnieźnie i Kaliszu. Pierwsze praktyki będą odbywały się w Centrum Medycznym HCP - mówi Lenartowicz.

Sam jednak przyznaje, że nie jest pewne, iż pielęgniarki zza wschodniej granicy po zdobyciu uznawanego w UE wykształcenia pozostaną w Polsce. - Spodziewamy się, że część z nich wróci na Ukrainę, część zostanie w Polsce, a część wyjedzie na Zachód - zaznacza prezes Lenartowicz.

Więcej: wyborcza.pl

O możliwość legalnej pracy w Polsce ukraińskie pielęgniarki zabiegają od lat ukraińskich. Przypomnijmy, że mówiono o tym na przykład podczas odbywającej się w lutym br. w Warszawie konferencji zorganizowanej przez Fundację Otwarty Dialog oraz Centrum Programów Międzynarodowych Ministerstwa Ochrony Zdrowia Ukrainy.

Rusłan Romanyszyn, koordynator programów medycznych Fundacji przyznał wówczas, że ukraińskim pielęgniarkom bardzo zależy na możliwości wejścia na polski rynek pracy.

- Obecnie mamy takie możliwości, że ukraińskie pielęgniarki położne przyjeżdżają na 1-2 dni i mogą zwiedzać polskie szpitale. Nie mają jednak dostępu do polskiego pacjenta, bo nie spełniają wymagań UE. Dlatego chcielibyśmy iść dalej, żeby pielęgniarka mogła odbyć dłuższe szkolenia 1-2 tygodniowe, i mogła razem z polskim lekarzem czy pielęgniarką uczestniczyć np. w badaniach pacjentów itp. - snuł plany Romanyszyn.

Obecna na wspomnianej konferencji Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, zwróciła uwagę, że na Ukrainie pielęgniarki nie mają samorządu zawodowego, a co się z tym wiąże brak tam ustawy zawodowej regulującej kształcenie pielęgniarek czy obowiązki zawodowe.

- W Polsce od momentu wejścia do UE obowiązuje trójstopniowy system edukacji: licencjat, który obejmuje 4600 godz. szkolenia, studia magisterskie z liczbą godzin od 1700 do 2300 oraz szkolenie podyplomowe. Licencjat powinien odpowiadać bakałarzowi na Ukrainie. Niestety nie jest to możliwe ponieważ szkolenie na stopień bakałarza jest o wiele krótsze niż polski licencjat - wyjaśniła.

Czytaj też: Czy będą nas leczyć ukraińscy lekarze i pielęgniarki? Są takie propozycje

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum