Czy rząd wprowadzi nowe obostrzenia? Prof. Flisiak: rekomendacja jest już od dawna

Autor: oprac. MP • Źródło: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia17 listopada 2021 13:25

- Rządzący już nawet specjalnie nie ukrywają, że nie chcą się narażać swoim wyborcom, wśród których są osoby niechętne szczepieniom - mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą prof. Robert Flisiak, członek Rady Medycznej przy premierze.

Prof. Robert Flisiak zdradza, że rekomendacja Rady Medycznej o wprowadzeniu obostrzeń jest gotowa od dawna Fot. Archiwum PAP/Tomasz Gzell
  • Jak przyznaje członek Rady Medycznej przy premierze prof. Robert Flisiak, członkowie Rady już od dawna rekomendują rządzącym wprowadzenie obostrzeń dla niezaszczepionych przeciw COVID-19
  • Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych sądzi, że premier i minister zdrowia zdają sobie sprawę z sytuacji, ale "decyzje zapadają wyżej"
  • - Tak się będziemy bujać do wiosny, zamiast ograniczyć liczbę zachorowań i niepotrzebnie będą umierać ludzie - przyznaje na łamach Gazety Wyborczej prof. Flisiak

Rada Medyczna rekomenduje wprowadzenie nowych obostrzeń covidowych

- Nie jesteśmy pierwszymi w tym sezonie, którzy muszą podjąć decyzję. Wszyscy praktycznie już to zrobili, wprowadzając przywileje dla zaszczepionych i ograniczając mobilność niezaszczepionych. A ja tu od przedstawiciela rządu słyszę ze zdumieniem, że ich działania są nieskuteczne i że sprawdzanie certyfikatów covidowych jest bez sensu - mówi na łamach Gazety Wyborczej prof. Robert Flisiak.

- Rządzący już nawet specjalnie nie ukrywają, że nie chcą się narażać swoim wyborcom, wśród których są osoby niechętne szczepieniom. Obawiają się, żeby ci niechętni nie zaczęli popierać Konfederacji - przyznaje członek Rady Medycznej przy premierze.

Czytaj: Koronawirus. 17 listopada mamy nowy tragiczny rekord czwartej fali! Zmarły 463 osoby

Lekarka rodzinna: od dwóch tygodni tak wygląda każdy mój dzień, dla urzędników jesteśmy niewidzialni

Rośnie handel paszportami covidowymi. "Przyznają się ci, co zachorują"

Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych przyznaje, że początkowo też podchodził do nowych obostrzeń sceptycznie, obawiając się, że przez to rozwinie się handel podrobionymi paszportami covidowymi, ale jak sam zauważa i bez wprowadzenia przepisów ten proceder ma miejsce.

- Początkowo, czyli w momencie, kiedy latem Francja wprowadziła obowiązek okazywania paszportów covidowych, sam byłem sceptyczny. Dla Francuza czy Włocha niemożność pójścia do restauracji to katastrofa. Polak się bez tego obejdzie. Ale pozostają jeszcze kina, kościoły, stadiony, koncerty. dlatego uważam że jednak i w Polsce takie rozwiązanie mogłoby zadziałać - przyznaje profesor.

- Oczywiście przemysł fałszerski by rozkwitł. Już funkcjonuje, ale w takiej sytuacji by się rozwinął. Szczepionka idzie do kosza, ale delikwenta wpisuje się do bazy zaszczepionych. Ten proceder ma miejsce już od wielu tygodni - zauważa.

- Mamy taką przychodnię w Białymstoku, o której wszyscy wiedzą, że tam można "zaszczepić się bez igły". NFZ został o tym powiadomiony. Kolejni pacjenci przyznają się do tego, że uzyskali certyfikat nie poddając się szczepieniu. Przyznają się ci, co zachorują - dodaje prof. Robert Flisiak.

Czytaj: Z fałszywym paszportem covidowym trafiła do szpitala. Resztką sił przyznała, że nie ma szczepienia przeciw COVID-19

Trzy pielęgniarki fałszowały certyfikaty covidowe. Pracowały w punkcie szczepień

Czy czeka nas kolejny lockdown? Rosnąca liczba zakażeń przestanie robić wrażenie

Czy wobec narastającej liczby dziennych zakażeń i przepełnionych szpitalach, Rada Medyczna zarekomenduje rządzącym wprowadzenie ograniczeń dla niezaszczepionych przeciw COVID-19.

- Tekst tej rekomendacji jest już od dawna ułożony. Wszyscy członkowie Rady, którzy się wypowiedzieli na ten temat, poparli jej wydanie, ale ta decyzja należy do przewodniczącego Rady prof. Andrzeja Horbana - mówi profesor.

- Będziemy mieli takie falowanie aż do wiosny. Co rusz będą się pojawiać duże wzrosty, potem spadki. Cały czas łóżka covidowe będą zajęte i niepotrzebnie będą umierać ludzie. Wydaje mi się, że premier i minister zdrowia rozumieją, ale decyzje - jak widać - zapadają "wyżej" - dodaje.

Zdaniem prof. Flisiaka kolejnego lockdownu nie będzie, a po prostu będziemy się coraz bardziej przyzwyczajać do rosnących liczb dziennych zakażeń, aż w końcu przestaną robić one na nas wrażenie.

Czytaj: Prof. Zajkowska: czekamy na restrykcje. System jest na granicy wydolności

Szpital Uniwersytecki wstrzymuje przyjęcia. Powodem jest COVID-19

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum