Czy rząd planował ściągać medyków z Filipin? Rzecznik Białego Miasteczka pokazuje screeny maili

Autor: oprac. PG • Źródło: Rynek Zdrowia03 listopada 2021 15:13

Czy rząd planował ściąganie medyków z Filipin? Rzecznik Białego Miasteczka na TT pokazał screeny maili, które mają dowodzić, że były prowadzone rozmowy na ten temat. Maile mają rzekomo pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka.

Michał Dworczyk Foto: PAP/ Paweł Supernak
  • Czy rozwiązaniem kryzysu w ochronie zdrowia może być personel medyczny ściągany do Polski z Filipin?
  • Rzecznik Białego Miasteczka Gilbert Kolbe pyta o to polityków PiS i pokazuje screeny maili, które mają być elementem tzw. afery mailowej Dworczyka
  • Screeny rozmów mają pochodzić z listopada 2020 roku, w grudniu 2020 podczas senackiej komisji zdrowia na wątek medyków z Filipin zwracał uwagę prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

"Michał Dworczyk, Mateusz Morawiecki, Adam Niedzielski. Naprawdę? To jest wasz pomysł na naprawę ochrony zdrowia w Polsce?" - napisał na TT Gilbert Kolbe, rzecznik Białego Miasteczka i dołączył screeny maili, które mają rzekomo pochodzić ze skrzynki Michała Dworczyka.

Medycy z Filipin - co znalazło się w rzekomych mailach Michała Dworczyka?

Co się znalazło w screenach? Rzekoma korespondencja z listopada 2020 roku jaką prowadził Michał Dworczyk z Jadwigą Emilewicz i Mateuszem Morawieckim. Do wiadomości dodano również adres prywatnej skrzynki Adama Niedzielskiego. 

"Mateuszu niedawno pytaliśmy o możliwość ściągnięcia do PL pracowników służby medycznej. W ubiegłym tygodniu spotkałam się z (...), które przywiozło już od początku tego roku kilka  tysięcy pracowników z Filipin. Podobną usługę są gotowi realizować dla PL. Mają już relacje na Filipinach, wiedzą jak powinna wyglądać cała procedura. Oczywiście rozmowa z nim była inspiracją do zaproszenia wszystkich pośredników pracy do takiego ewentualnego procesu" - brzmiała rzekoma korespondencja od Jadwigi Emilewicz.

Michał Dworczyk miał napisać natomiast, że "największym odbiorcą personelu medycznego z Filipin są USA, a w UE: Niemcy, ale również podobno Francja i Austria".  Podkreślał, że "mamy taką ofertę, to temat kontyngentu z gwarantowanym zatrudnieniem, o którym mówiliśmy w sobotę. Jedyny problem polega na tym, że lekarz ze specjalizacją musiałby dostać gwarancję wynagrodzenia około 200 zł brutto za godzinę, dla porównania polski specjalista zarabia około 55 zł za godzinę na podstawowej umowie o pracę (bo każdy ma oczywiście inne źródła dochodu)". 

Czy ujawnione screeny maili są prawdziwe, nie wiadomo. Do tej pory rząd oficjalnie nie odniósł się do afery mailowej z udziałem Michała Dworczyka.

Czytaj także: Niedzielski: żeby wyjść z kryzysu, trzeba mieć dobrze działający sektor zdrowia

Medycy z Filipin - posiedzenie senackiej komisji zdrowia z grudnia 2020 roku 

O sprowadzaniu medyków z Filipin była natomiast mowa 8 grudnia 2020 roku podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia. 

Na stronie pielęgniarki.info.pl znalazł się stenogram z posiedzenia senackiej komisji podczas której Andrzej Matyja, szef Naczelnej Rady Lekarskiej mówił: "Proponuję, żebyście państwo zobaczyli, że w ukraińskim internecie od 2 miesięcy agencje pośrednictwa pracy zatrudniają tamtejszych lekarzy, proponują im zapisy. Koledzy stamtąd, zdziwieni sytuacją, pytają: czy to prawda, że wy chcecie nas zatrudniać bez znajomości języka polskiego? I ja im mówię: no, są proponowane takie zapisy. Jak to się stało?" - mówił Matyja. 

"Udostępniono projekt memorandum, on się ukazał, zanim ukazały się zapisy projektowanej ustawy – ministerstwo rozwoju zachęca pielęgniarki filipińskie do przyjazdu do Polski. Czy to jest przemyślana akcja? Ona rozpoczęła się dużo wcześniej, nim ukazały się same zapisy. Agencje, które mają zapraszać medyków o niezweryfikowanych kwalifikacjach, to są, proszę państwa – możecie się z tym zapoznać – agencje pośredniczące w zatrudnianiu pracowników sezonowych, pracowników budowlanych i innych. Czy polski pacjent potrzebuje medyka o wątpliwych kwalifikacjach? Myślę, że nie" - wskazywał.

Czytaj także: Kryzys kadrowy jest ogromny. Dr Pobrotyn: Będziemy przez 12 lat kształcić deficyty lekarzy

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum