Czy rezydenci udźwigną protest medyków? Longina Kaczmarska: idą szeroko, nie boją się niczego

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl, którego jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Autor: Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia   • 14 września 2021 11:33

Czy Porozumienie Rezydentów udźwignie ciężar jaki niesie za sobą protest medyków? Czy wystarczy im determinacji? Rozmawiamy z Longiną Kaczmarską, pielęgniarką, która była jedną z twarzy protestów w 2007 roku.

Czy rezydenci udźwigną protest medyków? Longina Kaczmarska: idą szeroko, nie boją się niczego
Przedstawiciele rezydentów, w środku Piotr Pisula Foto: Rynek Zdrowia/ Marek Misiurewicz

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: Rozmawiamy w Białym Miasteczku 2.0. Pod koniec trzeciego dnia protestu. Wokół nas kilkanaście namiotów. Trudno uciec od porównań do miasteczka z 2007 roku. Mało was. 

Longina Kaczmarska: Tak, namiotów jest zdecydowanie mniej.

Gdzie są więc ludzie, medycy?

Będą, to miasteczko będzie się rozrastać.

Protest jest bardzo widoczny w mediach społecznościowych, tam toczy się dyskusja, ale tu jest wciąż letnio. Może rezydentom brakuje charyzmy, którą wy miałyście 14 lat temu? 

Proszę pamiętać, że pierwsze Białe Miasteczko powstało zupełnie spontanicznie. Weszłyśmy do Kancelarii Premiera i już tam zostaliśmy. Siedziałyśmy tam przez 7 dni a miasteczko się budowało. To był zryw, pospolite ruszenie. Byłyśmy wściekłe, rozgoryczone, zdeterminowane.

Dziś tej determinacji brakuje?

Nie, oni – rezydenci mają jej bardzo dużo. Ale znowu, my walczyłyśmy o cokolwiek, wyrwanie każdej złotówki, oni niczego się nie boją, idą szeroko. Nie ustąpią.

Więc znowu zapytam: gdzie są tłumy?

Na dyżurach. My nie odchodzimy od łóżek, jesteśmy przy pacjentach, protest toczy się obok. Ludzie przyjeżdżają po pracy, biorą wolne, wpadają i biegną dalej. Ale zobaczy pani, ludzi będzie przybywać, z każdym dniem.

 A może taka forma protestu już nie jest skuteczna? 

Jest skuteczna – bo zauważalna. Potrzeba czasu.

Pociągnie pani z rezydentami ten protest?

Jestem tutaj kolejny dzień, będę następne. Ale jestem o 14 lat starsza, nie mam już tyle siły. 

Będzie pani spała w miasteczku?

(Uśmiech) W pierwszym Białym Miasteczku spałam jedną noc, zaraz po wyjściu z Kancelarii. Pamiętam jak wróciłam do domu, jak napięcie opadło, gotowałam zupę i zaczęłam płakać. Nie umiałam powstrzymać łez i żalu, nie mogłam zrozumieć jak można nas tak traktować.

Jak widzi pani barierki przy KPRM, pilnującą ten teren policję to co pani myśli?

Użyłabym najmocniejszych słów, ale powiem tylko - to jest obrzydliwe. Podczas naszych protestów nigdy nie było zadym, zawsze to były demonstracje pokojowe. Więc ja pytam: czego boi się władza? 

Czytaj więcej: Protest medyków. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

Rezydenci wojują z rządem. Kim jest lekarz rezydent? Ile zarabia? Ściąga dla niezorientowanych

Bazydło pyta MZ: pensje ministrów też będą uzależnione od wykształcenia?

Sprawdź: 6500 zł miesięcznie dla pielęgniarek? Szefowa OZZPIP pokazała pasek z wypłaty

Białe Miasteczko. Ptok: 14 lat temu nie pracowaliśmy 400 godzin miesięcznie. Dziś to norma. Doszliśmy do ściany

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum