Czwarta fala się rozpędza. Medycy do Niedzielskiego: nie wiemy, jak pracować

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Rynek Zdrowia25 października 2021 12:59

- Pracujemy w ciągłym chaosie i stoimy przed decyzją, co dalej - mówiła podczas konferencji pod Szpitalem Narodowym Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. - Ministerstwo Zdrowia nie daje nam żadnych rozwiązań - uzupełnił prezes Porozumienia Rezydentów Mateusz Szulca.

Szulca do ministra zdrowia: Już dawno powinniśmy mieć opracowaną strategię Foto: PAP/ Wojtek Jargiło

Chaos i obawy medyków. Czują się, jakby wrócili do początków pandemii

Podczas konferencji poświęconej sytuacji związanej z trwającą pandemią COVID-19 wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska mówiła o "stanie faktycznym rozpędzającej się pandemii". 

- Mamy wrażenie, że w tej chwili sytuacja czwartej fali jest na takim etapie, jakbyśmy wchodzili w pierwszą falę, to jest marzec-kwiecień 2020 roku. Nie znamy planów, prognoz, pracujemy w ciągłym chaosie i tak naprawdę w tej chwili jesteśmy przed decyzją, co dalej. Ministerstwo Zdrowia te plany określa bardzo krótkofalowo - zaznaczyła Łodzińska, wspominając o obawach związanych z "przerzucaniem" medyków do ognisk zapalnych, w których koronawirus wymaga największej opieki ze strony zawodów medycznych i niemedycznych.

- Jesteśmy w tej chwili na takim etapie, kiedy personel jest mocno podzielony już po poprzedniej fali, gdzie z polecenia ministra zdrowia mieliśmy podział na medyków, którzy pracowali z pacjentami zakażonymi koronawirusem i którzy nie pracowali, a tak de facto pracowali wszyscy - kontynuowała. - Tak naprawdę nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja w dobie czwartej fali. 

Szulca: wiele szpitali wciąż nie przygotowało się na pandemię

Mateusz Szulca, prezes Porozumienia Rezydentów wskazał, że "na obecną chwilę nadal wiele szpitali nie jest przygotowanych na to, by tę pandemię COVID udźwignąć". Przywołał przykład jednego z warszawskich szpitali, w którym zajęte są wszystkie spośród 260 dostępnych łóżek i dostępnych jest jedynie 40 respiratorów.

- Jakie ministerstwo [zdrowia - red. RZ] podejmuje działania i plany? - pytał Szulca. - My, jako medycy o żadnych planach nie słyszymy. Już dawno powinniśmy mieć opracowaną strategię, natomiast dowiadujemy się o wszystkim jako ostatni.

Szulca kontynuował temat szpitali, w których postawiono tymczasowe śluzy i "wszystko było robione na ostatnią chwilę". Dodał, że teraz "niewiele się zmieniło" - jakby COVID był tam przechodzony po raz pierwszy.

- Mamy wszechobecny brak personelu w szpitalach dochodzi do sytuacji gdzie jeden czy 2 lekarzy obsługuje tak naprawdę leczy 50 pacjentów jest jeden, dwóch lekarzy na 50 łóżek, także jest to sytuacja patologiczna. Pracujemy ponad siły, nawet 400 godzin miesięcznie - mówił Szulca. - Zastanawiamy się, jak wyjść z tej sytuacji, bo ministerstwo nie daje nam żadnych rozwiązań.

Propozycje są przygotowane, ale zachęty do rozmowy brak

Jak poinformowała Łodzińska, po zakończeniu 7 października rozmów z wiceministrem Bromberem komitet protestacyjny nie otrzymał żadnej informacji zachęcającej do rozmów w zespole trójstronnym.

- Sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ dotyczy potężnego kryzysu kadr medycznych w aspekcie rozpędzającej się czwartej fali koronawirusa - podkreśliła.

- To naprawdę ostatni moment, żeby siąść do rozmów i przeanalizować te wszystkie postulaty które były wystosowane przez komitet -dodała, mówiąc o propozycji projektu porozumienia powstałego na bazie tego przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia, ale z uszczegółowieniem dotyczącym możliwości wyegzekwowania tego, o co medycy walczyli od początku.

Mapa zamykanych oddziałów: "oklaski dla rządu"

Szulca w nawiązaniu do braku kadr medycznych przypomniał o mapie zamykanych oddziałów i szpitali.

- Mamy jeszcze trudniejszą sytuację niż rok temu, ponieważ wiele oddziałów do tej pory się zamknęło; mamy też tragiczną sytuację w szpitalach pediatrycznych, które są wszystkie zapchane (...). Proponujemy i proponowaliśmy przede wszystkim rozwiązania systemowe, które mogłyby ulżyć w tej sytuacji, natomiast spotykamy się tutaj ze ścianą i oskarżeniem o brak dialogu. Pozostaje nam dalej ostrzegać, pomagać naszym pacjentom i liczyć na to że ministerstwo w końcu pójdzie z nami na ten dialog - podsumował Szulca.

Czytaj też: Minister zdrowia nie widzi szans na rozmowy dwustronne z protestującymi medykami

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum