Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. "Trzeba je wspierać, a nie likwidować"

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia19 października 2021 20:00

Ustawa o jakości. Eksperci coraz częściej mówią o tym, że planowana likwidacja Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia to błąd. Nie dziwię się emocjom, które towarzyszą dyskusji na ten temat - przyznaje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. "Trzeba je wspierać, a nie likwidować"
Centrum Monitorowania Jakości. - Trudno zrozumieć przesłanki likwidowania tej instytucji - mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka FOT. PTWP
  • Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej przewiduje likwidację Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Pomysł ten budzi coraz większe kontrowersje
  • Źle się stało, że poważną dyskusję o wielowymiarowej transformacji systemu zaczynamy od planowanej likwidacji CMJ - uważa dr Małgorzata Gałązka-Sobotka
  • Planowaną likwidację Centrum Monitorowania Jakości krytycznie ocenia też Naczelna Izba Lekarska

Ustawa o jakości w opiece zdrowotnej. Co dalej z CMJ?

- Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta był wyczekiwany. Najbardziej zaskakuje w tym dokumencie planowana likwidacja Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia - powiedziała podczas XVII Forum Rynku Zdrowia (18-19 października) dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, zastępca przewodniczącego Rady NFZ.

- Źle się stało, że poważną dyskusję o wielowymiarowej transformacji systemu, między innymi w kierunku premiowania jakości świadczeń, skuteczności oraz bezpieczeństwa w opiece zdrowotnej zaczynamy od likwidacji CMJ. Wiele lat temu ta instytucja została powołana do tego, by wejść na projakościową drogę w systemie ochrony zdrowia - przypomina ekspertka.

- Nie dziwię się emocjom, które towarzyszą dyskusjom uczestników sektora ochrony zdrowia na temat projektowanej ustawy. Pamiętajmy, że wiele placówek medycznych pozytywnie zmieniło się dzięki bezpośredniej współpracy z CMJ i zdecydowało się przejść przez bardzo trudny proces akredytacji. Naprawdę, trudno zrozumieć przesłanki likwidowania instytucji, która przez ostatnie lata zapracowała na autorytet wśród świadczeniodawców - podkreśla.

"Jakość projektu ustawy o jakości jest zła"

- Można oczywiście dyskutować, czy jest przestrzeń do dalszego doskonalenia działalności CMJ. Powinna też trwać dyskusja nad tym, jak mają się zmieniać standardy akredytacyjne, którymi posługuje się Centrum Monitorowania Jakości. Jeżeli zdecydujemy, że na pewno chcemy promować akredytację - jako nadal dobrowolną formę poddania się ocenie jakości - powinniśmy inwestować w rozwój tej instytucji oraz sprawić, żeby była silniejsza zarówno w zakresie narzędzi, którymi dysponuje, jak i kadr - zaznacza dr Gałązka-Sobotka.

Dodaje: - Wiele placówek medycznych zwraca uwagę na wydłużony okres oczekiwania na ponowną akredytację, co przede wszystkim wynika z deficytów kadrowych po stronie CMJ.

- Polski system ochrony zdrowia będzie silny, jeżeli silne będą instytucje regulujące jego funkcjonowanie. Tymczasem, niestety, mamy tak mocno niedokapiltalizowaną opiekę zdrowotną, że nawet o projekcie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej trudno powiedzieć, że jest wysokiej jakości. Sednem tej ustawy są rozporządzenia wykonawcze, a tych jeszcze oczywiście nie znamy - wskazuje zastępca przewodniczącego Rady NFZ.

Przypomnijmy, że, zgodnie z projektem ustawy Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia przestanie działać z końcem 2022 r. Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta przewiduje, między innymi wprowadzenie obowiązkowej autoryzacji szpitali. Autoryzacji będą udzielać dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ w formie decyzji administracyjnej na okres 5 lat. Do przyznania autoryzacji niezbędne będzie spełnienie 100 proc. kryteriów autoryzacji, z zastrzeżeniem „autoryzacji warunkowej” udzielanej przy 95-procentowym spełnieniu kryteriów (w okresie przejściowym).

Samorząd lekarski także krytykuje pomysł likwidacji CMJ

NFZ ma też przejąć akredytację szpitali. „Dotychczas zadanie to leżało w gestii Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, a samo zagadnienie było uregulowanie w ustawie o akredytacji w ochronie zdrowia” - czytamy w projekcie. Akredytacja nadal będzie dobrowolna.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zwraca uwagę na potencjalny konflikt interesów związany z przyznawaniem akredytacji i autoryzacji podmiotom wykonującym działalność leczniczą przez płatnika, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia oraz jego rolę w projektowaniu standardów akredytacyjnych.

Naczelna Izba Lekarska krytycznie ocenia też pomysł likwidacji Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Samorząd lekarski wskazuje, że rozwiązania zawarte w projekcie ustawy sankcjonowałyby nierówność sił pomiędzy NFZ a szpitalami - szczególnie, że w Radzie Akredytacyjnej nie przewidziano miejsca dla reprezentanta placówek medycznych.

Czytaj też:

Ustawa o jakości. Likwidacja CMJ i przejęcie akredytacji szpitali przez NFZ. Kto jest za, kto przeciw?

Ustawa o jakości. Pracodawcy RP krytykują projekt ustawy. "Ewenement na skalę europejską"

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum