COVID dziesiątkuje medyków. W przychodniach plaga zwolnień. Lekarze apelują, by nie skreślać teleporad

Autor: oprac. JPP • Źródło: Porozumienie Zielonogórskie02 lutego 2022 14:00

COVID-19 dziesiątkuje personel medyczny – alarmuje Porozumienie Zielonogórskie. I wskazuje: rośnie liczba zachorowań wśród lekarzy i pielęgniarek. Szpitale zamykają oddziały, w przychodniach połowa personelu na zwolnieniach lekarskich. W związku z tym lekarze apelują, by nie skreślać teleporad.

COVID dziesiątkuje medyków. W przychodniach plaga zwolnień. Lekarze apelują, by nie skreślać teleporad
COVID dziesiątkuje medyków. W przychodniach plaga zwolnień. Lekarze apelują, by nie skreślać teleporad Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
  • COVID-19 dziesiątkuje personel medyczny – alarmuje Porozumienie Zielonogórskie. I wskazuje: rośnie liczba zachorowań wśród lekarzy i pielęgniarek, w efekcie szpitale zamykają oddziały i wstrzymują przyjęcia pacjentów
  • W przychodniach jest inaczej. W wielu ponad połowa personelu jest na zwolnieniach lekarskich, ale POZ nadal pracują. Teleporad często udzielają chorzy lekarze
  • Porozumienie Zielonogórskie apeluje, aby nie skreślać tej formy działalności. - Lekarze są cały czas na pierwszej linii w walce z koronawirusem i właśnie telekonsultacje są dla nich jedyną możliwością ograniczenia transmisji zakażenia.

COVID dziesiątkuje medyków. W przychodniach plaga zwolnień

- COVID-19 dziesiątkuje personel medyczny. Piąta fala przyśpiesza, co widać po skali zachorowań lekarzy i pielęgniarek. Szpitale zamykają oddziały, wstrzymują przyjęcia, ale nie dotyczy to poradni POZ mimo że są takie, w których ponad połowa personelu jest zakażona koronawirusem i przebywa na zwolnieniach, jest w izolacji lub kwarantannie. Wtedy jedynym rozwiązaniem dla pacjentów są telekonsultacje, których udzielają... chorzy lekarze - zwraca uwagę Federacja Porozumienie Zielonogórskie.

Przykładem, który przytacza PZ, jest poradnia POZ "Bart-Medica"  w Bartoszycach w woj. warmińsko-mazurskim, która ma pod opieką ponad 9 tys. pacjentów. Na co dzień przyjmuje tu czterech lekarzy, są cztery pielęgniarki i dwie rejestratorki. Wcześniej chorowały pielęgniarki, teraz lekarze.

- Byłam po prostu przeziębiona, bolało mnie gardło, nic wielkiego. Ale jestem odpowiedzialna, zrobiłam test i wyszedł pozytywny. Więc jestem w domu, a praca w przychodni została sparaliżowana - mówi Marzena Bromirska, lekarka w poradni w Bartoszycach. 

Drugi lekarz też ma koronawirusa, więc w pracy zostało dwóch.

- A nie jest to proste, bo jeszcze nigdy nie mieliśmy tylu chorych zgłaszających się do poradni. To nie tylko chorzy na COVID - i to w różnym wieku, ale także mnóstwo innych infekcji, przeziębień, grypy. To pacjenci na izolacjach i kwarantannach. Również pacjenci z innymi przewlekłymi chorobami - problemy z krążeniem, bóle kręgosłupa, chorzy na cukrzycę, zaostrzenia innych dolegliwości. Także dużo dzieci z różnymi infekcjami - opowiada Bromirska.

W przychodniach coraz więcej chorych. Wielu nie może czekać

Jak wylicza każdy z czterech lekarzy przyjmował ostatnio po około 40 pacjentów. Teraz kolejka się wydłuży, a wielu chorych nie może czekać. Dlatego doktor Bromirska - mimo że sama jest zakażona - udziela swoim pacjentom telekonsultacji. Spędza kilka godzin przy telefonie i komputerze. 

- Nie mogłam tych chorych zostawić i zrzucić tego na tych lekarzy, którzy przyjmują pacjentów w poradni. Nie daliby rady, a pacjenci nie mogą czekać - dodaje. 

Podobna sytuacja - jak podkreśla Porozumienie Zielonogórskie - jest w wielu miejscach w Polsce.

Medycy apelują: nie skreślajcie teleporad

- Zdziesiątkowany personel medyczny POZ, chorujący lekarze, zawieszone lub odwołane szczepienia dzieci. W wielu przypadkach sytuację ratują właśnie telekonsultacje, które Ministerstwo Zdrowia planuje drastycznie ograniczyć lub zupełnie zlikwidować. Pytanie tylko - kto wtedy udzieli porad chorującym pacjentom? - zastanawiają się lekarze rodzinni.

Przypominają, że w czasie pandemii od miesięcy zdalnie pracuje wiele grup zawodowych.

- Lekarze są cały czas na pierwszej linii w walce z koronawirusem i właśnie telekonsultacje są dla nich jedyną możliwością ograniczenia transmisji zakażenia, a jednocześnie zaopiekowania się chorymi. Jeśli nie będzie telekonsultacji - będą bardziej narażeni na zakażenia i będzie ich jeszcze mniej dla pacjentów.  

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum