Burza wokół minimalnych wynagrodzeń: "Różnice wyrównywane stażem i dyżurami"

Autor: JPP • Źródło: Rynek Zdrowia12 lipca 2021 10:32

Burza wokół minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Jedni alarmują, że żadnej podwyżki nie dostali, inni wskazują, że ustawa ich pomija. Kolejni mówią o kreatywnej księgowości w placówkach. - To, co brakuje do najniższej, wyrównywane jest stażem i dyżurami, jak za mało - to dodatkiem.

Ustawa o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia wywołuje spore kontrowersje/Fot. Shutterstock
  • Nowe wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Od 1 lipca obwiązuje ustawa o wynagrodzeniach minimalnych
  • Określono w niej pensje podstawowe m.in. lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, fizjoterapeutów, farmaceutów
  • Nowe prawo budzi jednak sporo kontrowersji. Pod naszym tekstem o wynagrodzeniach pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy. Piszący w większości zwracają uwagę na szereg nieprawidłowości

Zarobki medyków. Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach wywołała burzę

Od 1 lipca obwiązuje ustawa o wynagrodzeniach minimalnych w ochronie zdrowia. Określono w niej pensje podstawowe m.in. lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, fizjoterapeutów, farmaceutów. Są tu również wyliczone minimalne zarobki, na jakie mogą liczyć higienistka stomatologiczna, opiekun medyczny, ortoptysta, protetyk słuchu, technik analityki medycznej, technik dentystyczny, technik elektroradiolog, technik farmaceutyczny, technik masażysta, technik ortopeda, terapeuta zajęciowy.

Nowe prawo budzi sporo kontrowersji, pytań i wątpliwości. O części informują samorządy i związki zawodowe, inne zgłaszają sami medycy i pracownicy placówek. 

Sporo komentarzy - w większości krytycznych pod adresem resortu zdrowia - pojawiło się pod naszym ubiegłotygodniowym artykułem o wynagrodzeniach minimalnych. Piszący w większości zwracają uwagę na szereg nieprawidłowości.

Czytaj więcej: Ile zarabia lekarz, pielęgniarka i salowa? Nowa lista płac od 1 lipca. Mniej niż w ustawie być nie może

"Dyrekcja stwierdziła, że możemy się zwolnić, bo na nasze miejsce jest wielu chętnych"

- Salowa nie jest medykiem, a sprzątaczką w szpitalu i to zwykle zatrudnianą przez firmę zewnętrzną, a nie przez szpital. Tu wynagrodzenie zależy raczej od najniższej krajowej, niż od ustawy o zarobkach medyków – napisała pani Maria.

Z kolei pani Katarzyna zwraca uwagę na pracowników w ustawie pominiętych.

- Pracuje w szpitalu w księgowości. Obsługa szpitala czyli kadry, dział księgowy techniczny, administracji, itp zarabia najniższa krajową. My się nie liczymy w podwyżkach pensji. Dyrekcja stwierdziła, że możemy się zwolnić, bo na nasze miejsce jest wielu chętnych. Liczą się tylko lekarze i pielęgniarki, bo oni wyrabiają procedury. My jesteśmy niepotrzebni – przyznała.

Sporo komentarzy dotyczy dodatków za pracę.

- Dodatki za noce i święta zależą od ilości takich godzin i nie ma tu kwoty możliwej do wyliczenia przed przepracowaniem miesiąca. Po 33 latach pracy wszystkie dodatki mniej więcej pokrywają to, co odchodzi od pensji. Czyli zostaje około podstawy – to jeden z głosów.

Czytaj także: Skandal z podwyżkami dla fizjoterapeutów. "Mamy sygnały o zwolnieniach z pracy"

Salowa: To, co brakuje do najniższej, wyrównywane jest stażem i dyżurami, jak za mało - to dodatkiem

- Szpital MSWIA - podstawa wynagrodzenia salowej od 1900 do 2400 brutto. Dodatki liczone są od podstawy, a to co brakuje do najniższej krajowej netto wyrównywane jest stażem i dyżurami świątecznymi, jeśli i tego jest mało to dodatkiem – wskazuje pani Krystyna.

Wątek salowych pojawia się zresztą w kilkunastu wypowiedziach.

– Wykonuję zawód salowej i nie mam wynagrodzenia 2997 tylko 2800 zł brutto. Skąd się wzięły te liczby nie wiem, miało być 700 zł podwyżki, a wyszło jak zawsze – napisała pani Żaneta.

Z kolei pani Ela zwraca uwagę na pracę sprzątaczek: mówi się o salowych, a gdzie mowa o sprzątaczkach?

- Pracuję jako najniższy pracownik szpitala - jako sprzątaczka w bytomskim szpitalu. Do moich obowiązków należy dbanie o czystość na oddziale szpitalnym i tylko tym powinnam się zajmować, a rzeczywistość jest zupełnie inna - skarży się i tłumaczy:

- Dyrekcja szpitala szukając oszczędności zdegradowała salowe do sprzątaczek, czyli gdzie sprzątająca powinna tylko dbać o porządek i czystość, to jeszcze zajmuje się pacjentami, z którymi trzeba pójść na RTG czy z materiałem biologicznym do laboratorium.

Pielęgniarka ze specjalizacją: Już wiem, że żadnej podwyżki nie dostanę

- Dlaczego ciągle jesteśmy tak pomijane? Niech w końcu szanowny minister zdrowia Adam Niedzielski i rządzący otworzą oczy, że w szpitalach nie tylko pracują salowe, ale i także osoby dbające o czystość i porządek, a jesteśmy ciągle pomijane - nam żadna podwyżka się nie należy - pyta pani Ela.

Wśród kilkudziesięciu komentarzy nie brakuje również głosów pielęgniarek.

- Jestem magistrem pielęgniarstwa ze specjalizacją. Już wiem, że żadnej podwyżki nie dostanę, ponieważ w ustawie nie zlikwidowano magicznego słowa "wymagane". Podwyżki dostaną wyłącznie pielęgniarki oddziałowe. Te, które pracują "przy łóżku" - nie, bo dyrektor powołuje się na magiczne słowo z ustawy. Spełnia się więc zdanie ministra o odśnieżaniu z doktoratem – komentuje pani Agata.

 Polecamy: Ile zarabia diagnosta? KIDL: "Mniej być nie może". Izba odpowiada na pytania o płace

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum