Bukiel o ustawie o minimalnym wynagrodzeniu: powstała pod naciskiem medyków, a nie w dialogu z ministrem

Autor: oprac. PW • Źródło: OZZL, Rynek Zdrowia30 maja 2022 15:58

Ustawa o płacach minimalnych w podmiotach leczniczych powstała i była nowelizowana tylko dzięki naciskowi środowisk medycznych, a nie dzięki dobrej woli MZ - przekonuje Krzysztof Bukiel i opisuje "związkową" historię tworzenia tej ustawy, polemizując z ministrem zdrowia Adam Niedzielskim, który uznał kolejną jej nowelizację za przełomową.

Bukiel o ustawie o minimalnym wynagrodzeniu: powstała pod naciskiem medyków, a nie w dialogu z ministrem
Bukiel: ustawa o minimalnych wynagrodzeniach powstała pod naciskiem medyków a nie w dialogu. Fot. PTWP
  • Przewodniczący OZZL przypomina, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, której kolejną nowelizację przegłosował Sejm obowiązuje od roku 2017
  • Jeżeli zatem mówić o jej przełomowym charakterze to przełom miał miejsce 5 lat temu - stwierdza Krzysztof Bukiel
  • Przypomina, że w połowie 2017 Porozumienie Zawodów Medycznych zebrało 240 tysięcy podpisów i złożono obywatelski projekt ustawy do Sejmu. Ostatecznie przegłosowano ustawę rządową, która powstała z opóźnieniem
  • Według Bukiela podjęcie przez Ministerstwo Zdrowia prac nad dwukrotną nowelizacją ustawy o płacach minimalnych to wynik nacisku, a nie dialogu

Bukiel: przełom ustawowy był nie teraz, ale pięć lat temu 

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel nawiązuje do niedawnej wypowiedzi ministra zdrowia w związku z przegłosowaniem przez sejm rządowego projektu nowelizacji ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Jak pisze Krzysztof Bukiel w komentarzu zamieszczonym na stronie OZZL, zdaniem ministra przegłosowana nowelizacja jest przełomowa, bo zapewnia coroczną waloryzację pensji pracowników medycznych, powstała w atmosferze współpracy wszystkich środowisk medycznych i rządu. Minister miał zwrócić nawet uwagę, że przed Sejmem nie ma demonstracji jak rok temu, co świadczy, że pracownicy są z niej zadowoleni oraz stanowi kolejny etap konsekwentnej polityki naprawiania publicznej ochrony zdrowia przez rząd.

Bukiel przypomina, że ustawa, której kolejną nowelizację przegłosował Sejm obowiązuje od roku 2017. - Jeżeli zatem mówić o jej przełomowym charakterze to miało ono miejsce 5 lat temu. Uchwalenie tej ustawy, podobnie jak i kolejnych jej nowelizacji, łącznie z obecną, nie było – bynajmniej – wynikiem przykładnego, merytorycznego dialogu środowisk medycznych z ministerstwem, ani nie świadczyło o chęci rozwiązania problemu niskich płac w lecznictwie przez rząd - twierdzi przewodniczący OZZL.

Rząd opóźniał powstanie ustawy, zrodził się projekt obywatelski

Na dowód przytacza historię powstawania ustawy napisaną z perspektywy OZZL.

Przypomina, że ówczesny minister Konstanty Radziwiłł zapowiadał wprowadzenie takiej ustawy, ale początkowe tempo jej przygotowywania było bardzo powolne. Przeszkodą do szybkiego stworzenie projektu ustawy miały być, zdaniem ministra, - co przypomina Bukiel - spory między poszczególnymi grupami zawodowymi i reprezentującymi je związkami zawodowymi co do wysokości pensji minimalnych.

- W odpowiedzi na te zarzuty, OZZL zaproponował wszystkim związkom zawodowym poszczególnych zawodów medycznych stworzenie porozumienia, które by przygotowało nie tylko propozycje odpowiednich stawek pensji minimalnych, ale – wręcz – całą ustawę, projekt obywatelski do przedstawienia w Sejmie.

Porozumienie to przyjęło nazwę „Porozumienie Zawodów Medycznych”, a jego pierwsze spotkanie odbyło się w Warszawie w dniu 5 lutego 2016r. W jego skład wchodziło początkowo 9, a później 13 związków zawodowych oraz Porozumienie Rezydentów OZZL – jako najaktywniejsza -w tamtym czasie - część OZZL. OPZZ i Solidarność, mimo zaproszenia ich do PZM, nie chciały się przyłączyć. Ustalenie treści ustawy, w tym stawek płac minimalnych dla poszczególnych zawodów zajęło „Porozumieniu” jedno czy dwa spotkania.

Widać zatem wyraźnie, że to nie ta rzekoma kłótnia między zawodami była powodem opóźnienia przez rząd przedstawienie projektu ustawy, ale celowa chęć przeciągnięcia w czasie tego procesu - konstatuje Bukiel.

Już w połowie 2017 zebrano 240 tysięcy podpisów (wymagane było 100 tys) i złożono projekt do Sejmu. W „międzyczasie” PZM zorganizował wielką manifestację pracowników medycznych w Warszawie, wiele publicznych wystąpień, liczne listy do ministra, premiera, prezydenta, szefa PiS. Chociaż były one – pozornie – lekceważone, to niewątpliwie musiały wywrzeć pewien wpływ na rządzących.

 Stawki minimalne i protest głodowy

Dopiero wszystkie te działania środowisk medycznych mocno przyspieszyły tempo prac rządowych. Kompromitacją byłby bowiem fakt - pisze Krzysztof Bukiel - gdyby projekt obywatelski wszedł do sejmu przed rządowym, który zapowiadano od 2 lat. Minister podniósł też nieco proponowane stawki pensji minimalnych, chociaż nadal pozostawały one na b. niskim poziomie. Przykładowo dla lekarzy specjalistów przewidziano pensję (zasadniczą) minimalną w wysokości 1,27 (pierwotnie 1,24) przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce za rok ubiegły.

Szef OZZL komentuje, że ustawa faktycznie ma pewne cechy „historyczności” bo przedtem nie było takiego gwarancji płac minimalnych w lecznictwie. Jednak tę „historyczność” ograniczył znacznie fakt, że pierwsze wskaźniki płac minimalnych były ustalone na tak niskim poziomie, iż bardziej utrwalały biedę niż ją zwalczały.

Dlatego po uchwaleniu ustawy w jej pierwotnym brzmieniu PZM nie zaprzestał różnych form nacisku, aby tę ustawę zmienić. Projekt obywatelski - zauważa Bukiel - jak można się było spodziewać, trafił do sejmowej „zamrażarki”, gdzie jest do chwili obecnej. Apogeum ówczesnych był protest głodowy w październiku 2017 zorganizowany przez Porozumienie Rezydentów OZZL.

Jak przypomina szef OZZL, mimo zaproszenia do protestu głodowego nie przystąpiły do inne związki zawodowe (poza OZZL) chociaż brali udział indywidualni przedstawiciele różnych zawodów (ratownicy, pielęgniarki, fizjoterapeuci, psychologowie).

Ostatecznym efektem protestu było podpisanie w lutym 2018 roku porozumienia między PR OZZL a ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, które przewidywało m.min. wzrost wynagrodzeń lekarzy rezydentów, minimalną pensję zasadniczą dla lekarzy ze specjalizacją, którzy pracowali w szpitalach i nie dyżurowali w innych szpitalach (w wysokości 6750 PLN, co stanowiło 1,58 przeciętnego wynagrodzenia za rok ub. czyli znacznie więcej niż to przewidywała w/w ustawa o placach minimalnych – tam 1,27) oraz przyspieszenie o 1 rok osiągniecie poziomu 6% PKB na publiczną ochronę zdrowia.

"Prawda jest taka"

Jak ocenia Krzysztof Bukiel, to ta „wybiórcza” podwyżka dla lekarzy (podobnie jak wcześniej wybiórcza podwyżka dla pielęgniarek w postaci tzw. „zembalowego”) stała się bodźcem dla związków zawodowych innych zawodów, zwłaszcza dla central związkowych do działań na rzecz wzrostu płac także innych grup zawodowych.

- Znaczenie miało zapewne polityczne powiązanie Solidarności z rządem i chęć ratowania wizerunku tego związku, jako walczącego o najmniej zarabiających. Tylko temu moim zdaniem możemy zawdzięczać podjęcie przez MZ prac nad nowelizacją ustawy o płacach minimalnych która zaowocowała dwukrotnym już podwyższeniem współczynników dla wszystkich zawodów, z wyjątkiem tych lekarzy, którzy wcześniej na mocy „podwyżki Szumowskiego” osiągnęli pułap 1,58 średniej krajowej. Oni ciągle jeszcze tego pułapu nie osiągnęli – obecnie mają mieć 1,45.

Prawda jest więc taka, że bez „egoistycznej” postawy lekarzy z PR OZZL, którzy podpisali porozumienie o „wybiórczej” podwyżce dla lekarzy, nie byłoby podwyżek i dla innych grup zawodowych - konkluduje szef OZZL.

A w podsumowaniu komentarza dodaje: Minister Zdrowia prowadził „dialog” jedynie z tymi organizacjami, które zgadzały się z nim (w praktyce OPZZ i NSZZ Solidarność) i bez nacisku pozostałych organizacji związkowych (w tym zwłaszcza OZZL i OZZPiP) płace minimalne pozostałyby prawdopodobnie na tym poziomie, który został ustalony w pierwszej wersji ustawy.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum