Bukiel o ''sprawie Grodzkiego'': zakaz łączenia pracy w prywatnej i publicznej ochronie zdrowia może pomóc w...

Autor: OZZL/Rynek Zdrowia • • 22 stycznia 2020 14:30

"Sprawa Grodzkiego'' odkrywa prawdziwe oblicze polskiej medycyny. Mianowicie to, że mizeria wynagrodzenia lekarzy w publicznej ochronie zdrowia zmusza ich do pracy po godzinach w prywatnych placówkach - wskazuje w swoim felietonie Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Krzysztof Bukiel. Fot. PTWP

Uważa, że należy wprowadzić zakaz łączenia pracy w prywatnej i publicznej ochronie zdrowia, bo tylko takie rozwiązanie może pomóc w naprawie publicznego lecznictwa.

Krzysztof Bukiel wyjaśnia, że sprawa prof. Grodzkiego dotyczy pytania: Czy prof. Grodzki przyjmował w swoim prywatnym gabinecie nieformalne opłaty za przyjęcie do szpitala, w którym był ordynatorem, czy nie? Tymczasem wszystkie zainteresowany strony powinny postawić sobie pytanie, dlaczego w ogóle profesor medycyny, kierownik kliniki i lekarz wybitny w swojej dziedzinie pracował - po godzinach pracy w klinice - w gabinecie prywatnym?

Przewodniczący OZZL uważa, że odpowiedzi może udzielić deklaracja majątkowa (opublikowana parę lat temu) innego, byłego senatora, również profesora, kierownika kliniki i ordynatora. Wynikało z niej, że profesor ów zarabiał miesięcznie ok. 5,5 tys. zł (nieco powyżej ówczesnej ''średniej krajowej'') jako kierownik kliniki oraz ok. 90 tys. zł jako właściciel gabinetu prywatnego.

Bukiel dodaje, że łączenie pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia - samo w sobie - nie jest czymś nagannym. Jednak w sytuacji, w jakiej jest obecnie publiczne lecznictwo w naszym kraju, takie łączenie pracy w obu sektorach rodzi określone zagrożenia i stanowi - bodaj czy nie największą - przeszkodę w skutecznej naprawie publicznej ochrony zdrowia.

Istnieje bowiem niepisana zgoda większości zainteresowanych, aby obecny stan zachować. Pacjent nauczył się leczyć prywatnie, gdy potrzebuje pilnej pomocy, lekarz ma możliwość dorobienia do klinicznej czy szpitalnej pensji, a rząd cieszy się, że problem kolejek jest jakby mniej widoczny.

Więcej: ozzl.org.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum