Brakuje pielęgniarek w szpitalu dziecięcym. Wykonywane są tylko zabiegi pilne

Autor: oprac. JKB • Źródło: TVN24, Rynek Zdrowia30 września 2022 11:10

Trudna sytuacja panuje w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Brakuje pielęgniarek instrumentariuszek oraz anestezjologicznych – z tego powodu wykonywane są tylko zabiegi ratujące życie.

Brakuje pielęgniarek w szpitalu dziecięcym. Wykonywane są tylko zabiegi pilne
W szpitalu brakuje pielęgniarek instrumentariuszek. Fot. AdobeStock
  • Jak informuje TVN24, blisko 200 dzieci czeka na zabiegi operacyjne w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym WUM
  • Powodem jest brak pielęgniarek instrumentariuszek oraz anestezjologicznych
  • Według dalszych doniesień powodem odejścia wyszkolonych pielęgniarek są niskie zarobki, a szpital jest w trudnej sytuacji finansowej – podaje TVN24

Trudna sytuacja szpitala dziecięcego

Według doniesień TVN24 blisko 200 dzieci czeka na zabiegi operacyjne w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym WUM. Wykonywane są jedynie te zabiegi, które mają ratować życie. Inne zabiegi i operacje są przekładane – nawet o półtora roku. Powodem jest brak pielęgniarek instrumentariuszek oraz anestezjologicznych.

- Niestety, nierzadko zdarzają się sytuacje, że nawet noworodek z wadą wrodzoną, który wymaga operacji w ciągu kilku dni po urodzeniu, musi czekać, musi zwolnić się miejsce na bloku operacyjnym, ponieważ jest pacjent, który wymaga operacji ratującej życie — wyjaśniła TVN24 dr n. med. Aleksandra Jasińska, zastępca kierownika Kliniki Chirurgii, Urologii Dziecięcej i Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Co więcej, portal wyjaśnia, że nowoczesna sala jest niewykorzystana właśnie ze względu na brak pielęgniarek. We wspomnianym szpitalu aż połowa z ośmiu sal stoi pusta, a to z kolei przekłada się na paraliż wszystkich prac zabiegowych w szpitalu.

Narastający problem związany z pielęgniarkami

Jak dalej wskazuje TVN24, sytuacja jest bardzo trudna, bowiem instrumentariuszki są świetnie wyszkolone, asystują przy operacjach i trzeba dobrze im płacić. Jednak szpital znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, dlatego też pielęgniarki odchodzą.

- My się absolutnie z tym nie zgadzamy. My chirurdzy nie chcemy brać odpowiedzialności za to, że nie możemy leczyć pacjentów, tak jak powinniśmy to robić, i w czasie jakim ci pacjenci wymagają tego leczenia – podkreśliła w rozmowie z TVN24 dr Jasińska.

Przypomnijmy: pielęgniarek asystujących przy zabiegach brakuje tak naprawdę w całym kraju. Operacje z tego powodu były wstrzymane m.in. w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum