Białoruski dyktator zniósł obowiązek noszenia maseczek. "Nie jesteśmy Zachodem"

Autor: oprac. IB • Źródło: Rzeczpospolita, Rynek Zdrowia23 października 2021 12:57

Decyzja Aleksandra Łukaszenki o zniesieniu obowiązku noszenia maseczek zapadła w piątek, zaledwie dwa tygodnie po jego wprowadzeniu.

Nie jesteśmy Zachodem - argumentuje Łukaszenka Fot. Yeuchen Yerhak/PAP
  • Na Białorusi przybywa zakażeń, czwartkowe dane - 2097 nowych przypadków - są rekordowe. Tymczasem od piątku władze zniosły mandaty za brak masek w miejscach publicznych
  • To przesadzone, żeby wysłać policję, by wytropiła tych, którzy nie noszą masek. Nie jesteśmy Zachodem - stwierdził białoruski dyktator
  • Urzędnicy poniosą za to odpowiedzialność wobec prawa i narodu białoruskiego w najbliższej przyszłości - podkreślają lekarze

W czwartek na Białorusi oficjalnie potwierdzono 2097 nowych przypadków zakażeń koronawirusem. To rekordowe dane, choć - jak się uważa - i tak mocno niedoszacowane. Tymczasem następnego dnia władze zniosły mandaty za brak masek w miejscach publicznych. Obowiązek ten nałożono zaledwie dwa tygodnie temu, po raz pierwszy od początku pandemii - informuje Rzeczpospolita.

Białorusini nie muszą już nosić maseczek w miejscach publicznych

- To przesadzone, żeby wysłać policję, by wytropiła tych, którzy nie noszą masek. Nie jesteśmy Zachodem - stwierdził białoruski dyktator.

Nakazy dotyczące masek zostały wprowadzone 9 października, wraz z nową falą zakażeń. Białorusini byli zobowiązani do noszenia masek medycznych we wszystkich miejscach publicznych, w tym w transporcie publicznym i w sklepach.

"Urzędników czeka odpowiedzialność"

Dr Nikita Saławiej, czołowy białoruski ekspert ds. chorób zakaźnych z Mińska, ostro skrytykował decyzję o zniesieniu mandatów za brak masek. Jak podaje Rzeczpospolita, opisał to jako „szaleństwo” w dobie rozwijającej się epidemii i ostrzegł, że „urzędnicy poniosą za to odpowiedzialność wobec prawa i narodu białoruskiego w najbliższej przyszłości”.

„Kliniki i szpitale we wszystkich regionach kraju zostały przytłoczone pacjentami z COVID-19 i cierpią na niedobory tlenu i leków” - napisał na Facebooku sympatyzujący z opozycją lekarz.

Łukaszenka: strach przed pandemią to psychoza

Kiedy wybuchła pandemia, dyktator nazywał obawy dotyczące koronawirusa „psychozą” i nie zgadzał się na nałożenie jakichkolwiek obostrzeń. Na Białorusi bez problemów organizowano np. normalnie mecze z kibicami na trybunach - był to jedyny kraj, który się na to zdecydował.

Czytaj też: Białoruś: 1967 zakażeń SARS-CoV-2 w ciągu doby, największy przyrost od początku epidemii

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum