Wichura w Białym Miasteczku. Medycy publikują nagranie

Autor: JKB • Źródło: Twitter, Rynek Zdrowia22 października 2021 07:47

Po czwartkowej wichurze, która przeszła przez niemal całą Polskę, wiele osób boryka się ze skutkami zniszczeń. "Miasteczko dalej żyje i żyć będzie" – napisał Komitet Protestacyjny pod zdjęciami przedstawiającymi skutki wichury.

W Białym Miasteczku usunięto szkody po wichurze. Fot. @protestmedykow
  • Nad Warszawą przeszła w czwartek, 21 października, wichura
  • Na Twitterze protestujący medycy pokazali zdjęcie, na którym widać, że został zniszczony jeden z namiotów
  • - Mieszkańcy Białego Miasteczka bardzo szybko uporali się z jej skutkami! – zaznaczył Komitet Protestacyjno-Strajkowy

Białe Miasteczko nie poddaje się

Już ponad 40 dni medycy protestują w Białym Miasteczku. Na Twitterze, Komitet Protestacyjno-Strajkowy pokazał zdjęcie zniszczonego namiotu, który na szczęście jest namiotem gospodarczym. 

- Białe Miasteczko  od początku było synonimem konającej ochrony zdrowia. Tymczasem, pracownicy OZ od dawna robią wszystko, by ten system ratować. Jednak kiedyś energia się kończy i tylko szeroka reforma pozwoli Pacjentom odzyskać dostęp do publicznej OZ. Odwagi, drogie Ministerstwo Zdrowia – podpisali zdjęcia medycy.

Po kąśliwej uwadze skierowanej do MZ, medycy dopisali również ciąg dalszy, który wyjaśnia zaistniałą sytuację.

- Na zdjęciu efekty wczorajszej wichury. Na szczęście mieszkańcy Białego Miasteczka bardzo szybko uporali się z jej skutkami! Miasteczko dalej żyje i żyć będzie! Natomiast niestety #OchronaZdrowiaKona – dopisali.

Na nasze pytanie o to, czy ktoś ucierpiał, odpowiedzieli: "Na szczęście nikomu nic".

Czytaj: Spotkanie ratowników w MZ zakończone bez porozumienia. "Minister Kraska nie jest osobą decyzyjną"

Medycy napisali list do Kaczyńskiego

 - Zwracamy się do pana jako do osoby, która dostrzega najtrudniejsze problemy społeczne i nie boi się podejmować ryzyka ich rozwiązywania. Reprezentujemy 600 tys. pracowników publicznej ochrony zdrowia i walczymy o warunki, które umożliwiają nam wykonywanie naszych obowiązków, czyli ratowanie i dbanie o ludzkie życie, i zdrowie na najwyższym poziomie oraz w zgodzie z naszą wiedzą i umiejętnościami - czytamy w liście.

Protestujący medycy podkreślają, że ich walka o ochronę zdrowia nie dotyczy tylko o podwyżki dla nich.

- Nie jest prawdziwą teza ministra zdrowia, iż nasz protest jest tylko o podwyżki. To kiepska próba ucieczki od prawdziwych problemów, które dotykają 40 mln pacjentów, a szczególnie tych najsłabszych, najuboższych, z mniejszych miejscowości - pisze Komitet.

W piśmie jest też uzasadnienie, dlaczego jest ono kierowane do wicepremiera, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, gdzie wskazane zostało lekceważenie protestujących przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego oraz premiera Mateusza Morawieckiego. Medycy podkreślają, że zarówno szef resortu zdrowia, jak i premier zlekceważyli problemy protestujących.

Czytaj: List do Kaczyńskiego. "Nam nie chodzi o awanturę polityczną"

Ile zarabia pielęgniarka w Polsce? Pielęgniarka pokazała pasek z wypłaty. "Tak świetnie zarabia"

W listopadzie 51 dyżurów bez obsady na SOR-ze w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum