Bezpłatne urlopy dla niezaszczepionych. Rzecznik rządu odpowiada

Autor: KM • Źródło: Radio Zet, Rynek Zdrowia06 września 2021 12:00

- Nie przypominam sobie, żeby takie rozwiązanie w ogóle było dyskutowane jako takie, które ma być przyjęte do przedłożenia sejmowego - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller o projekcie dotyczącym bezpłatnych urlopów dla osób niezaszczepionych przeciw COVID-19. Ma pewność, że "takiego rozwiązania nie będzie".

- Nie chodzi o to, żeby osoba, która jest nie zaszczepiona, nie miała poborów - mówił rzecznik rządu Piotr Müller. Fot. Elzbieta Krzysztof / Shutterstock.com
  • Rzecznik rządu Piotr Müller wierzy, że w roku szkolnym wzrośnie tempo szczepień ze względu na deklaracje ze szkół i organizowanie szczepień w szkołach
  • Limity dla niezaszczepionych, jeśli będą wprowadzane, to regionalnie. Całkowity lockdown nie jest przewidywany
  • Rzecznik podał, że jest "duży znak zapytania" względem rządowego poparcia m.in. bezpłatnego urlopu dla niezaszczepionych osób

Na antenie Radia Zet rzecznik rządu Piotr Müller przyznał, że liczy na zwiększenie zainteresowania szczepieniami przeciw COVID-19 po wakacjach.

- Zaczął się rok szkolny i poprosiliśmy w całym systemie edukacji o to, aby dyrektorzy szkół, nauczyciele zebrali deklaracje od rodziców co do szczepień dzieci powyżej 12. roku życia - powiedział, dodając, że dozwolona szczepionka dla dzieci powyżej 12. roku życia pojawiła się już w wakacje.

- W związku z tym dostęp do szczepień tej grupy był o tyle trudniejszy, że był okres wakacyjny - zauważył Müller. - Liczymy na to, że częściowo ta sytuacja się poprawi dzięki deklaracjom ze szkół i organizowaniu punktów szczepień w szkołach, jeżeli taka będzie potrzeba, lub grupowym szczepieniom w punktach.

Zaznaczył jednak, że "zainteresowanie szczepieniami poza tą grupą, która już się zaszczepiła niestety nie jest tak wielkie, jak byśmy sobie tego życzyli". Jego zdaniem przyczyną tego stanu rzeczy jest "kilkadziesiąt lat pracy, która nie została wykonana przez wiele rządów i wiele grup społecznych, żeby w ogóle poziom szczepień w Polsce był wyższy".

Szczepienia w szkołach - potrzebne? Czytaj więcej: Koronawirus. Do szkół wraca nauka zdalna. Są już pierwsze zakażenia

Sprawdź: Nowa ustawa covidowa. Restauracje i hotele dla zaszczepionych bez lockdownu

Limity dla niezaszczepionych. "Będziemy stosować metodę suwaka"

- Jeżeli będziemy wprowadzać ograniczenia, to będziemy stosować metodę suwaka, czyli, jeżeli będziemy obniżali limity osób - na przykład do kina czy do jakiegoś miejsca - to tymi limitami nie będą objęte osoby zaszczepione. W związku z tym siłą rzeczy, jeżeli doszłoby do wzrostu zachorowań, to osoby niezaszczepione będą miały dużo trudniej, bo na przykład limit osób wejścia do kina czy do innego miejsca będzie na tyle niski, że część osób po prostu nie będzie mogła wejść bo wtedy nikt się nie zmieści - podał Müller. Zaznaczył, że ma nadzieję, że nie będzie trzeba wprowadzać takich limitów i że epidemia nie wzrośnie do tego stopnia.

Rzecznik rządu ma jednak świadomość, że limity przyczynią się do "pewnego rodzaju trudności" dla niezaszczepionych. Zaznaczył, że "będzie pewna grupa osób, która nie będzie musiała w ogóle pokazywać zaświadczeń, bo będzie objęta tym limitem". Wymienił tu przykładową liczbę 30 osób i w tej grupie, zgodnie z informacjami Müllera, będą mogły znaleźć się osoby niezaszczepione. Bezwzględnego zakazu wstępu np. do kin rząd jednak nie przewiduje.

Limity tylko regionalnie

Limity nie będą wprowadzone w całym kraju, a regionalnie, bo, jak twierdzi rzecznik, "sytuacja będzie zdecydowanie różna w różnych regionach kraju" i będzie o niej decydował m.in. poziom zaszczepienia. - Tam, gdzie jest mniejsze zaszczepienie, możemy się spodziewać większych wzrostów - zauważył.

- Mamy też doświadczenia z zeszłego roku, że epidemia miała ogniska w różnych częściach kraju, więc nie ma sensu zamykać zupełnie odległych regionów kraju po to, żeby wygasić ognisko epidemii w innym miejscu - zaznaczył rzecznik. - Jeżeli będziemy wprowadzać ograniczenia, to faktycznie raczej regionalnie, chyba, że okaże się, że równolegle w całym kraju następuje wzrost zachorowań.

Całkowity lockdown z kolei jest w ocenie Müllera "bardzo mało prawdopodobnym wariantem". Ograniczenia miałyby więc być sektorowe, pod warunkiem niewystąpienia nowej odmiany koronawirusa odpornej na szczepienia. - Miejmy nadzieję, że takie coś się nie pojawi, bo w tej chwili, jeżeli popatrzymy na nawet na ten trudny wariant, że to byłoby 10-12 tys. zachorowań dziennie, to pamiętajmy o tym że mamy dużo lepiej przygotowany system służby zdrowia - zauważył rzecznik. Dodał, że wśród osób, które zachorowały, znajdą się też te zaszczepione, ale te osoby "w sposób bardzo łagodny przechodzą zachorowanie", dzięki czemu "nie ma hospitalizacji i przez to też nie ma osób, które umierają".

Czytaj więcej: Premier Morawiecki: nie planujemy dzisiaj żadnego lockdownu

Czy będzie trzecia dawka? Nie ma jeszcze powszechnych zaleceń

- W tej chwili międzynarodowych ostatecznych rekomendacji jeszcze nie ma, w związku z tym, dopóki tych rekomendacji nie będzie, to siłą rzeczy trudno mówić o powszechnym zaleceniu co do trzeciej dawki szczepionki, natomiast faktycznie są zalecenia dla osób, które mają upośledzony układ odporności z jakiegoś powodu - przypomniał rzecznik.

Pytania tego rodzaju mnożą się nie bez przyczyny. Jak poinformował rzecznik, szczepienia mogą stać się płatne już niedługo.

- Rozważaliśmy i na pewnym etapie rozważamy, żeby już szczepienia na koronawirusa były płatne, natomiast na ten moment do końca września deklarowaliśmy, że one będą bezpłatne. Myślę, że one będą dłużej bezpłatne, natomiast w pewnym momencie mogą pojawić się w kalendarzu szczepień już jako odpłatne - podkreślił Müller.

- Od przyszłego roku albo może trochę wcześniej - podał orientacyjnie Müller - ale to wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała epidemia. Pamiętajmy o tym, że wydatki na szczepienia to jest ważna część w budżecie państwa, natomiast to jest wydatek niezwykle zasadny i pomagający nam przez epidemię przejść dużo łagodniej, więc jeżeli by to miało jakoś negatywnie wpłynąć na skalę szczepień, to jest oczywiście wariant, który trzeba zważyć w tym zakresie, z drugiej strony też można zmobilizować ludzi do tego, żeby się szczepili, jeżeli miałoby być to w przyszłości płatne.

Czytaj więcej: Trzecia dawka w Polsce. Dostaną ją jedynie osoby z osłabioną odpornością

Bezpłatny urlop dla niezaszczepionych pracowników? "Mam pewność, że nie będzie takiego rozwiązania"

Szczegółowe rozwiązania dotyczące postępowania z niezaszczepionymi pracownikami, takie jak bezpłatne urlopy, "jeszcze nie zostały w stu procentach wypracowane". - To jest daleko idące rozwiązanie i dopiero etap sejmowy o tym zdecyduje. To będzie zgłaszane na następnym posiedzeniu Sejmu, nie dzisiejszym tylko na kolejnym. Chcielibyśmy, żeby te poprawki do ustaw trafiły na kolejnym posiedzeniu Sejmu i wtedy były głosowane - zaznaczył Müller. 

Sam projekt ustawy nie jest gotowy - miałyby być wprowadzone ewentualne poprawki do już istniejącej. Jednak, jak wskazał Müller, jest "duży znak zapytania" co do rządowego poparcia tych rozwiązań.

- [Mam] raczej pewność, że nie będzie takiego rozwiązania - zaznaczył rzecznik. - Nie chodzi o to, żeby osoba, która jest nie zaszczepiona, nie miała poborów (...). Nie przypominam sobie, żeby takie rozwiązanie w ogóle było dyskutowane jako takie, które ma być przyjęte do przedłożenia sejmowego, oczywiście pojawiało się w ramach różnego rodzaju postulatów, ale na rządzie nigdy takiej akceptacji nie było - podsumował Müller.

Więcej o nowych obostrzeniach: Nowa ustawa covidowa. Restauracje i hotele dla zaszczepionych bez lockdownu

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum