Bez prywatnej ochrony zdrowia skuteczna walka z pandemią COVID-19 nie jest możliwa Prywatne placówki walczą z pandemią COVID-19 nie tylko łóżkami szpitalnymi; FOT. Shutterstock

Sprowadzanie zasobów prywatnego sektora w walce z pandemią tylko do łóżek covidowych nie ma sensu. Front tej batalii jest znacznie szerszy i obejmuje, m.in. POZ i specjalistykę.

  • "Prywatna służba zdrowia nie ratuje pacjentów z COVID-19" - te słowa premiera nadal są źródłem gorących komentarzy w środowisku medycznym
  • Prywatne placówki przypominają, że walczą z pandemią nie tylko w szpitalach, ale także przychodniach POZ i poradniach specjalistycznych
  • Eksperci wskazują, że bez udziału prywatnego sektora praktycznie nie będzie możliwa realizacja programu rehabilitacji postcovidowej

- Czy służba prywatna ratuje ratuje zdrowie i życie pacjentów z COVID-19, czy słyszymy o tym, że jakieś wielkie szpitale są otwarte i zamieniane na placówki dla pacjentów z COVID-19? Otóż nie - stwierdził 25 marca premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej.

Nie chodzi tylko o szpitale

Te słowa szefa rządu nadal są źródłem gorących komentarzy w środowisku medycznym. Prywatny sektor medyczny w Polsce ostro zareagował na wypowiedź premiera, wskazując, że od początku aktywnie uczestniczy w walce z pandemią.

Przy czym nie chodzi tylko lecznictwo szpitalne, ale także placówki ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i podstawowej opieki zdrowotnej, które od dawna są zdecydowanej większości prywatne. Trzeba też pamiętać o sprywatyzowanych uzdrowiskach, a także, działających w znacznej mierze w niepublicznym sektorze, gabinetach rehabilitacyjnych i fizjoterapeutycznych.

- Osób potrzebujących pomocy lekarskiej i szukających jej w POZ przybywa, głównie z powodu ograniczenia działalności szpitali i pogarszającego się dostępu do specjalistów. Tych ostatnich także dotykają powołania do pracy przy pacjentach covidowych, a to też odbija się na funkcjonowaniu POZ. Mniej dostępnych specjalistów to przecież mniejsze możliwości konsultacji pacjentów. Tymczasem w niektórych praktykach POZ osoby zakażone koronawirusem stanowią nawet jedną trzecią wszystkich pacjentów - informuje nas Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Mogą przejąć część planowych pacjentów

- Już 13 października 2020 r. podczas tzw. drugiej fali pandemii, Pracodawcy RP i Ogólnopolskie Stowarzyszeniem Szpitali Prywatnych (OSSP) skierowały do ministra zdrowia pismo, w którym zadeklarowaliśmy gotowość do przejęcia pacjentów na zabiegi planowe z publicznych ośrodków, które - z powodu zmagań z koronawirusem - mają określone ograniczenia - przypomina w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Centrum Medycznego Mavit.

- Niestety, nasza propozycja z jesieni ubiegłego roku do dzisiaj nie doczekała się oficjalnej odpowiedzi ze strony resortu zdrowia - dodaje.

Przypomnijmy, że w publiczny system opieki zdrowotnej dysponuje ok. 200 tysiącami łóżek. Prywatny sektor ma bazę liczącą ok. 30 tys. łóżek. Są to placówki szpitalne zajmujące się, między innymi chirurgią, ginekologią, ortopedią, okulistyką czy radioterapią.

- W tych i innych dziedzinach możemy mocno wesprzeć publiczny system, przejmując tzw. planowych pacjentów. Nasza propozycja z października 2020 r. jest nadal aktualna. Podkreślamy to cały czas na naszych kolejnych oświadczeniach, także już po wypowiedzi premiera na temat prywatnej ochrony zdrowia - mówi Rynkowi Zdrowa Andrzej Mądrala.

- Nie oczekujemy przy tym żadnych specjalnych warunków. Sytuacja związana z pandemią jest absolutnie wyjątkowa, doskonale to rozumiemy - podkreśla wiceprezydent Pracodawców RP.

Prywatne łóżka covidowe

Z kolei Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med i prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej przypomina, że podczas jesiennej fali pandemii w Polsce Lux Med oddał na rzecz walki z COVID-19 cały Szpital im. świętej Elżbiety w Warszawie: - Dołączyliśmy inne placówki, a w sumie, jako sektor prywatny, przygotowaliśmy blisko 1000 łóżek. W trzeciej fazie pandemii nasz szpital również przyjmuje pacjentów z COVID-19. My działamy, a nasz personel leczy - zaznaczyła prezes Rulkiewicz w rozmowie z serwisem Money.pl.

- Od samego początku pandemii mocno skupiliśmy się na tym, aby utrzymać zdolność udzielania świadczeń. To było i nadal pozostaje naszym priorytetem. Pracujemy w medycynie sercowo-naczyniowej, w której czas oraz dostępność specjalistycznej opieki odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu pełnego bezpieczeństwa naszym pacjentom - powiedział niedawno Rynkowi Zdrowia dr n. med. Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu American Heart of Poland S.A. (AHP).

Już w trakcie pierwszej fali pandemii trzy ośrodki AHP (w Tychach, Kędzierzynie-Koźlu i Zgierzu) zostały przekształcone w ośrodki jednoimienne, które stanowiły zabezpieczenie kardiologicznego dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 - poinformowała nas spółka.

- Szpital św. Elżbiety w Katowicach działa na tzw. drugim poziomie zabezpieczenia. To 64 łóżka przeznaczone dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Natomiast placówka w Zgierzu to nasz ośrodek hemodynamiki przekwalifikowany na 28-łóżkowy ośrodek drugiego i trzeciego stopnia zabezpieczenia covidowego - powiedział nam dr Paweł Kaźmierczak.

Natomiast Andrzej Mądrala zwraca uwagę, że przekazanie 1 tys. łóżek przez niepubliczne lecznice do walki z COVID-19 nie było łatwym zadaniem. - Większość prywatnych szpitali w naszym kraju to stosunkowo niewielkie placówki. Sporo z nich posiada nie więcej niż kilkadziesiąt łóżek. Pamiętajmy również, że personel medyczny z wielu szpitali prywatnych był delegowany do pracy w podmiotach publicznych - podkreśla.

Rehabilitacja postcovidowa

Specjaliści wskazują, że bez udziału prywatnego sektora praktycznie nie będzie możliwa realizacja zapowiadanego przez Ministerstwo Zdrowia programu rehabilitacji postcovidowej.

- Szacujemy, że pilnej postcovidowej rehabilitacji już dziś wymaga ok. 120 tys. pacjentów, a takich osób będzie coraz więcej. Jest więc potrzeba stworzenia całego, bardzo sprawnego systemu rehabilitacji i fizjoterapii po COVID-19 - mówi prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Resort zdrowia zapowiada, że NFZ uruchomi rehabilitację postcovidową już w poświątecznym tygodniu. - Liczymy, że będzie kilkaset ośrodków w całym kraju, które przystąpią do realizacji tego projektu - poinformował 2 kwietnia rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

- Nie będzie żadnego konkursu. Wszystkie podmioty z umową NFZ mogą do projektu przystąpić - przekazał rzecznik. Jak wyjaśniał, rehabilitacja postcovidowa, w zależności od stanu pacjenta, będzie prowadzona w domu, ambulatoryjnie, a także w oddziałach rehabilitacji, zakładach rehabilitacji leczniczej i uzdrowiskach. 

Program ma objąć, między innymi: kinezyterapię (ze szczególnym uwzględnieniem treningu wytrzymałościowego, ćwiczeń oddechowych, ćwiczeń efektywnego kaszlu, ćwiczeń ogólnousprawniających); balneoterapię; masaż; hydroterapię; fizykoterapię.

Paweł Adamkiewicz, wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów przypomina, że ważniejsze świadczenia realizowane przez fizjoterapeutów to, w wielkim skrócie: diagnostyka funkcjonalna; kwalifikowanie i prowadzenie fizykoterapii, kinezyterapii i masażu; zlecanie i dobieranie zaopatrzenie ortopedycznego dla pacjentów; działalność fizjoprofilaktyczna.

Znaczna pula świadczeń z zakresu fizjoterapii - objętych resortowym programem - realizowana jest w prywatnym sektorze. - W Polsce jest ok. 70 tysięcy fizjoterapeutów, z których aż 30 tys. prowadzi działalność komercyjną w 12 tysiącach prywatnych praktyk fizjoterapeutycznych - poinformował nas dr hab. n med. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Także wskazywane przez Ministerstwo Zdrowia uzdrowiska - jako jedno miejsce prowadzenia rehabilitacji postcovidwej - w zdecydowanej większość należą dziś prywatnych podmiotów.

Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe Ustroń, przejęte kilka lat temu przez American Heart of Poland S.A., już w grudniu 2020 r. zapowiadało wdrożenie własnego programu rehabilitacji dla osób, które przeszły COVID-19.

- Wiemy już dzisiaj, że odległe konsekwencje tego zakażenia są często bardzo uciążliwe. Wierzymy, że dobrze zaplanowana rehabilitacja ruchowa i oddechowa, a także psychoterapia, pozwoli wielu osobom powrócić do pełnej sprawności. Sprzyjają temu również właściwości klimatu oraz możliwości bazy przyrodoleczniczej w Ustroniu - powiedział w wywiadzie dla Rynku Zdrowia dr Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny i członek zarządu American Heart of Poland S.A.

Odciążanie sektora publicznego

Również przychodnie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w znacznej mierze prowadzone są przez podmioty prywatne. - Od jesieni 2020 r. odnotowujemy rekordowe zainteresowanie pacjentów procedurami medycznym w prywatnych podmiotach, w tym w AOS - informował nas niedawno Marcin Fiedziukiewicz, prezes Kliniki.pl SA., platformy współpracującej z prywatnymi placówkami medycznymi.

- Duże zaskoczenie stanowiły dla nas świadczenia realizowane w niepublicznych placówkach, które dotychczas były zarezerwowane przede wszystkim dla publicznego sektora, na przykład operacje przepukliny, pęcherzyka żółciowego czy kamieni nerkowych - dodał.

- Dostępność komercyjnych placówek medycznych - nie tylko w czasie pandemii - jest korzystna dla pacjentów, gdyż w ten sposób te podmioty odciążają i uzupełniają publiczny system opieki zdrowotnej - zaznaczył Marcin Fiedziukiewicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.