Będzie nas dużo mniej! Fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni wznawiają protest

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 23 września 2019 06:00

23 września fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni wracają do protestowania. Tym razem przedstawiciele tych profesji zamierzają iść na zwolnienia lekarskie. Jak wyjaśniają, to ich reakcja na niedotrzymanie przez decydentów złożonych im w maju obietnic, które sprawiły, że wtedy zdecydowali się na zawieszenie swojego protestu.

Będzie nas dużo mniej! Fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni wznawiają protest
W szpitalach w całym kraju zawisły plakaty dotyczące akcji protestacyjnej. ''Uwaga pacjenci! Od 23 września będzie nas dużo mniej. Dość poniżania! Przestajemy ratować system!''. Fot. profil Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii na Facebook

- Już w maju, kończąc protest głodowy deklarowaliśmy, że jeżeli wakacje nie przyniosą żadnego rozstrzygnięcia w sprawie podwyżek wynagrodzeń dla pracowników laboratoriów oraz fizjoterapeutów, we wrześniu wrócimy do kontynuacji protestu - wyjaśnia Agnieszka Gierszon, sekretarz Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

- Brak zdecydowanych i stanowczych działań ze strony Ministerstwa Zdrowia, w celu urealnienia naszych wynagrodzeń i poprawy warunków pracy spowodował, że odwlekana od roku decyzja o podjęciu radykalnych działań, by kosztem naszego zdrowia nie podtrzymywać akcji, że w systemie ochrony zdrowia, nie jest "tak" źle, będzie zrealizowana - poinformował nas kolei Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii (OZZPDMiF) w komunikacie z 22 września.

- Prosimy pacjentów, którzy odczują brak nas w pracy, by nie myśleli: "jak zawsze chodzi o kasę", tylko zastanowili się, dlaczego spotykają tych samych pracowników laboratorium, techników elektroradiologii, fizjoterapeutów w różnych pracowniach, poradniach i szpitalach - wskazuje w komunikacie prasowym Ewa Ochrymczuk, przewodnicząca OZZPDMiF.

To już ostatni moment
- 23 września to ostatni moment, by zwrócić uwagę rządzących na problemy, które przez ostatnie lata zgłaszaliśmy my jako związkowcy, nasze izby zawodowe oraz które opisywały raporty Najwyższej Izby Kontroli dotyczące ochrony zdrowia w Polsce. Liczymy, że przypominając problemy diagnostyki laboratoryjnej w Polsce na koniec kadencji obecnego ministra zdrowia, wypłyniemy na podjęcie niezwłocznej próby ich rozwiązania przez rządzących w następnej kadencji - mówi nam Agnieszka Gierszon.

Jak zaznacza, przedstawiciele resortu zdrowia podczas ostatnich czterech lat złożyli tym specjalistom wiele obietnic, ale żadna z nich nie została zrealizowana. W przypadku pracowników laboratoriów mówimy o:
- uchwaleniu nowelizacji ustawy o diagnostyce laboratoryjnej. Obecna ustawa powstała w roku 2001 i nie rozwiązuje np. aktualnych problemów dotyczących regulacji dostępu do zawodu diagnosty laboratoryjnego;
- dostępie do bezpłatnych specjalizacji dla diagnostów laboratoryjnych (analogicznie do specjalizujących się lekarzy i pielęgniarek);
- urlopie szkoleniowym na cele doskonalenia zawodowego dla diagnostów laboratoryjnych;
- pełnym uregulowaniu zawodu technika analityki medycznej (aktualizacja opisu kwalifikacji i dostęp do kursów doskonalących);
- zapewnieniu szerokiego dostępu do badań laboratoryjnych dla pacjentów w polskim systemie ochrony zdrowia;
- podwyżkach wynagrodzeń pracowników laboratoriów poprzez przekazanie na ten cel "znaczonych pieniędzy" a nie poprzez zwiększanie ryczałtu niektórych placówek i pozostawienie w gestii ich dyrektorów sposobu rozdysponowania tak przekazanych środków.

Będą masowe zachorowania
Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, akcja ma mieć charakter absencyjny. - Podstawa absencji mogą być zwolnienia lekarskie, o ile istnieje podstawa do ich wydania, urlopy na żądanie, oddawanie krwi oraz rezygnacja z dodatkowych godzin pracy lub dodatkowych etatów i zleceń - tłumaczy sekretarz KZZPMLD i dodaje, że liczy protest spotka się z poparciem fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych i techników analityki medycznej z całej Polski.

Z informacji Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii wynika, że na zwolnienia lekarskie mogą pójść fizjoterapeuci w około stu szpitalach w Polsce.

Deklarowane przez decydentów podwyżki otrzymało zaledwie ok. 30 proc. fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych. Przypomnijmy. Po tym jak w maju przedstawiciele tych profesji rozpoczęli protest głodowy minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że pracownikom pominiętym w podwyżkach płacowych w ochronie zdrowia, od 1 lipca miał przysługiwać dodatek w wysokości 500 zł. Po 11 dniach protestujący zawiesili akcję, mówiąc, że dają ministrowi zdrowia "kredyt zaufania".

Obiecanki...
Przedstawiciele obu profesji przypominają, że po zawieszeniu majowego protestu MZ zapewniało ich, że zajmie się monitorowaniem spotkań z dyrektorami szpitali i przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia, które skutkować miały wzrostem poziomu wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych, w tym pracowników należących do grupy zawodowej diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów oraz techników medycznych.

Zdaniem przedstawicieli oby grup zawodowych, spotkania z przedstawicielami NFZ, dyrekcjami wybranych szpitali i związkowcami odbyły się w większości województw, nie objęły jednak wszystkich publicznych placówek.

- Zarówno informacje przekazane na spotkaniach, jak i postawa samych dyrektorów i przedstawicieli NFZ utwierdziły nas w przekonaniu, że tylko odpowiednio skonstruowany wzrost wyceny świadczeń i pieniądze celowane mogą poprawić sytuację pracowników fizjoterapii i medycznych laboratoriów diagnostycznych - czytamy w oświadczeniu KZZPMLD i OZZPF.

Nie wszyscy pójdą na zwolnienia
Ilu przedstawicieli tych zawodów faktycznie w poniedziałek (23 września) nie stawi się do pracy, nie wiadomo. Okazuje się, że środowisko jest podzielone co do takiej formy upominania się o skądinąd słuszne postulaty. Prof. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów również uważa, że konieczna jest zmiana warunków wynagradzania i pracy fizjoterapeutów.

- Pracujemy z MZ i NFZ nad zmianami w systemie finansowania fizjoterapii i rehabilitacji. Chodzi tu zarówno o wynagrodzenia, jak i wycenę usług. Walcząc o swoje prawa nie możemy zapominać o pacjencie, a odchodząc od łóżek najbardziej krzywdzimy właśnie jego - podkreśla prof. Krawczyk.

Zależy mu, żeby środowisko fizjoterapeutów było zintegrowane. - Z mojej inicjatywy odbyło się spotkanie, na które zaprosiliśmy wszystkie centrale związkowe. Niestety, nadal mam wrażenie, że współpraca kuleje. Wielu fizjoterapeutów nie rozumie lub nie akceptuje obecnie proponowanej formy strajku. W ich odczuciu nie stanowi drogi do rozwiązania problemu, a służy jedynie promocji konkretnych osób czy organizacji - zaznacza.

Czy musimy tworzyć nowe zawody medyczne?
Prezes KRF zwraca też uwagę na inny problem: - Polacy cierpiący na choroby cywilizacyjne, w tym sercowo-naczyniowe, praktycznie nie mają dostępu do fizjoterapii. Nie jest też ona w ogóle uwzględniona w procesie leczenia ok. 2 mln pacjentów z nietrzymaniem moczu. To tylko wybrane skutki wadliwego tzw. rozporządzenia koszykowego. Musimy je zmienić - podkreślał 18 września prof.  Krawczyk podczas spotkania Rady Naukowej Rady Programowej V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress - HCC), który 5 i 6 marca 2020 r. odbędzie się w Katowicach.

I dodał: - Zgodnie z danymi NFZ z fizjoterapii korzysta w Polsce zaledwie co dwusetny pacjent z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP). Fizjoterapii wciąż brakuje także w szeroko rozumianej profilaktyce - zarówno pierwotnej, jak i wtórnej.

Prezes Krawczyk, także nawiązując do coraz bardziej dotkliwych deficytów kadrowych w polskiej medycynie, ostrzegał, że brak skutecznych rozwiązań w tym zakresie może okazać się katastrofalny w skutkach dla całego systemu opieki zdrowotnej. - Dlatego w publicznej debacie o tym problemie warto rozważyć, czy musimy tworzyć nowe zawody medyczne, czy lepiej wykorzystać te już istniejące, chociażby dodając im kompetencje poprzez odpowiednie kształcenie - zaproponował prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum