Będą egzaminy certyfikujące dla dietetyków i absolwentów zdrowia publicznego

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 22 listopada 2019 05:58

Co łączy dietetyków oraz absolwentów zdrowia publicznego w naszym kraju? Na pewno to, że ich sytuacja zawodowa oraz zadania w polskim systemie opieki zdrowotnej nie są formalnie uregulowane. To ma się niebawem zmienić. Jeszcze nie za sprawą ustaw, ale poprzez egzaminy certyfikujące.

Będą egzaminy certyfikujące dla dietetyków i absolwentów zdrowia publicznego
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

W opinii dr. Grzegorza Juszczyka*, dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, rozmawiając o problemach kadrowych naszym w systemie opieki zdrowotnej nie można pomijać absolwentów zdrowia publicznego (kształceni są w Polsce od 2002 roku) oraz dietetyków.

- W związku z łączeniem NIZP-PZH z Instytutem Żywności i Żywienia zaangażowałem się m.in. w analizę problemów kadrowych w środowisku dietetyków. To jeden zawodów w ochronie zdrowia nadal nieregulowanych od strony prawnej - zaznacza i przypomina, że w Polsce aż 60 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet zmaga się z nadwagą lub otyłością.

Dlatego dyrektor NIZP-PZH wskazuje, że dietetycy nie tylko powinni udzielać świadczeń, ale także wspierać kompetencyjnie przedstawicieli innych zawodów medycznych. - Dietetycy stanowią istotną grupą zawodową, nie mająca wciąż swojego branżowego samorządu. To kolejny nieregulowany zawód w systemie, którego znaczenie będzie, a na pewno powinno rosnąć - uważa dr Juszczyk.

16 tysięcy absolwentów bez zawodu
Zacznijmy jednak od planowanych rozwiązań, które mają uregulować sytuację zawodową absolwentów zdrowia publicznego.

- Obecnie na rynku pracy jest ok. 16 tysięcy osób z ukończonym kierunkiem zdrowie publiczne. Wydaje się, że powinniśmy zmierzać w kierunku wyznaczonym już przez inne kraje europejskie - zaznacza Grzegorz Juszczyk, dodając, że chodzi o przekazywanie możliwie jak największego zakresu zadań i kompetencji administracyjnych oraz organizacyjnych, m.in. właśnie specjalistom zdrowia publicznego, aby lekarze mogli zajmować się przede wszystkim leczeniem, a nie obowiązkami biurokratycznymi.

Dr Juszczyk podkreśla, że kształcenie studentów zdrowia publicznego jest tańsze niż lekarzy, nie wymaga też angażowania tak złożonej infrastruktury oraz bezpośredniego nadzoru (kierownika specjalizacji lekarskiej). - Zabiegamy i apelujemy o to, aby system zauważył absolwentów zdrowia publicznego - stwierdza.

Przypomina, że w NIZP-PZH powołana już została Rada Współpracy i Rozwoju Kadr, w której spotykają się m.in. przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, NFZ, także Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz pracownicy naukowi uczelni, które kształcą studentów na kierunku zdrowie publiczne. - Można powiedzieć, że rozpoczęliśmy już proces ich profesjonalizacji. To ważne, ponieważ kształcenie na tym kierunku nadal nie jest regulowane, stąd programy tego szkolenia są różne w poszczególnych uczelniach - informuje dyrektor NIZP-PZH.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum