Batalia o sieć w Sejmie - "karczowanie" szpitali czy uzdrawianie systemu?

Autor: Katarzyna Lisowska, PAP/Rynek Zdrowia • • 08 marca 2017 19:51

Sejmowa Komisji Zdrowia przyjęła w środę (8 marca) projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Projekt ma wprowadzić z dniem 1 października br. system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieć szpitali.

Batalia o sieć w Sejmie - "karczowanie" szpitali czy uzdrawianie systemu?
Minister informował, że wysokość ryczałtu będzie powiązana z aktywnością szpitala. Fot. Shutterstock

W opinii resortu zdrowia przygotowany projekt ustawy jest bardzo potrzebny dla dobrego funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. 

- Dzięki ustawie o sieci szpitali zakończymy etap finansowej niepewności szpitali - mówił na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. - Idziemy w tym kierunku, w którym idzie świat. To nie jest coś, co jest wymyślone.  Sieć szpitali to jest - można powiedzieć - normalność w większości krajów Europy Zachodniej - powiedział minister.

Zaznaczył, że projekt został przyjęty przez Radę Ministrów zgodnie z ścieżką legislacyjną i jest on elementem naprawy obecnego systemu kontraktowaniem świadczeń medycznych.

Radziwiłł przekonywał, że obecny system doprowadza m.in do braku ciągłości w opiece medycznej, nie jest oparty o faktyczne potrzeby zdrowotne, prowadzi do nieracjonalnych inwestycji w służbie zdrowia.

Minister: ku stabilnej sieci
Dlatego - jak zaznaczał - resort chce odejść od obecnego systemu kontraktowania świadczeń na rzecz stabilnej sieci. Ma to udać się za sprawą wprowadzenie ryczałtu dla znacznej części świadczeń zdrowotnych rozliczanych w ramach sieci, w miejsce rozliczeń za procedurę.

Projektowana sieć szpitali i nowe zasady finansowania lecznic będą jednym z wątków dyskusji w trakcie wybranych sesji podczas rozpoczynającego się w czwartek (9 marca) w Katowicach II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress). Agenda kongresu na stronie: www.hccongress.pl

Minister informował podczas posiedzenia komisji, że wysokość ryczałtu będzie powiązana z aktywnością danej placówki. Dodał, że w niedługim czasie resort planuje przedstawić także ustawę o jakości świadczeń. - Sieć szpitali ma zapewnić pacjentom dostęp do wysokiej jakości kompleksowej opieki zdrowotnej - mówił po raz kolejny.

Konstanty Radziwiłł zapewniał podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia,  że niezakwalifikowanie do sieci nie odbiera szans na kontrakt, bo to ostatecznie dyrektor konkretnego oddziału NFZ, uwzględniając potrzeby zdrowotne na danym obszarze, będzie ogłaszał konkretne konkursy na świadczenia, tak, by zapewnić kompleksową opiekę medyczną.

Kryteria wejścia
- Placówki, które nie wejdą do sieci, będą mogły być kontraktowane na podstawie konkursów ofert lub rokowań, jak dotychczas. Do tych konkursów nie będą mogły stawać szpitale z sieci - mówił minister.

Jak przypominał, do sieci wejdą te placówki, które spełnią ściśle określone kryteria. Podstawowe z nich to m.in działanie przez szpital "na ostro", czyli posiadanie umowy na SOR lub izbę przyjęć, a także posiadanie przez ostatnie dwa lata kalendarzowe oraz w okresie kwalifikacji kontraktu z NFZ. Kryterium działania "na ostro" nie dotyczy jednak wszystkich szpitali w tym np. szpitali pulmonologicznych i onkologicznych, które pełnią inną rolę w systemie.

W czasie debaty niektórzy posłowie wskazywali, że przy doborze niektórych kryteriów  autorzy projektu wykazali się - ich zdaniem - brakiem znajomości funkcjonowania pewnych oddziałów. Jak podkreślano, resort dopuścił do sieci szpitale reumatologiczne jednak kryterium posiadania np. ostrej izby przyjęć - która, jak wskazywali, nie jest potrzebna w tych placówkach - ostatecznie wyklucza te szpitale z systemu .

Liczba zamawianych świadczeń - bez zmian
Przewodniczący  Sejmowej Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz przekonywał, że ustawa w prosty sposób przyczyni się do likwidacji wielu placówek. W podobnym tonie wypowiadał Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP i wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych.

Jak wskazywał, ustawa zakłada, że tylko placówki zakwalifikowane do sieci będą mogły liczyć na umowę z NFZ - Brak takich umów to oczywisty koniec wielu podmiotów - nie miał wątpliwości.

Zdaniem Andrzeja Mądrali na reformie pacjenci mogą stracić. Przywoływał przykład niektórych zabiegów w okulistyce. W przypadku zabiegów usunięcia zaćmy wyrugowanie z rynku podmiotów prywatnych, które obecnie w większości realizują takie świadczenia oznacza, że chorzy będą czekać dłużej. 

Przed posiedzeniem komisji w bardzo emocjonalnym wystąpieniu podczas  konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił rządowi, że ustawa wprowadzi chaos w służbie zdrowia. - Ustawa o sieci szpitali, to ustawa o karczowaniu szpitali w Polsce, o likwidacji szpitali, a nie tworzeniu sieci szpitali, nie o pacjencie, któremu ma być lepiej, szybciej i bezpieczniej - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Minister odpowiadając na podobne uwagi przekonywał, że resort nie ma zamiaru zamykać szpitali. 

Przytoczył dane, z których wynika, że z niespełna 1,1 tys. szpitali zarejestrowanych w Polsce ponad 80 proc. to placówki mające mniej niż 20 łóżek; 26 szpitali ma mniej niż pięć łóżek; są i takie, które mają jedno.

- Jeżeli te szpitale liczymy - jeden do jeden - ze szpitalem np. w Grudziądzu, który ma tysiąc łóżek, to jest troszkę mało arytmetyczne; jest coś takiego jak ważenie. Czy jest ryzyko, że znikną z polskiego krajobrazu szpitalnego jakieś łóżka? Owszem, ale to jest jakiś promil - powiedział minister.

Zapewniał, że nie ma w ogóle takiego założenia, żeby zmniejszyć liczbę zamawianych świadczeń. - A przecież świadczenia będą wykonywane na tych samej bazie, która była dotychczas - rozważał.

Czy nie za szybko
W trakcie czytania projektu Bartosz Arłukowicz zwrócił uwagę na krytyczną opinię do ustawy Biura Analiz Sejmowych, które wskazuje m.in., że ustawa nie jest poparta analizą skutków i nie daje praktycznie możliwości dostosowania się do warunków wprowadzonych projektem.

Była premier i była minister zdrowia Ewa Kopacz (PO) pytała, w jaki sposób będzie obliczany ryczałt, który otrzymają szpitale zakwalifikowane do sieci. Oceniła, że według wzoru zaproponowanego w projekcie szpitale, które będą miały nadwykonania, stracą znaczną część ryczałtu. Z kolei te, które obniżą liczbę wykonywanych świadczeń, otrzymają większe finansowanie.

- To jest zachęta do tego, żeby nie świadczyć więcej świadczeń, ale wręcz je ograniczać - powiedziała była minister zdrowia.

Także wiceprzewodniczący komisji Marek Ruciński (Nowoczesna) pytał, jak będzie obliczany ryczałt. - Rozumiem, że są pewne wzory i algorytmy, ale wynika z tego, że z każdym zakwalifikowanym do sieci szpitalem trzeba będzie i tak przeprowadzać indywidualne rozmowy. Czy nie uważa pan minister, że czas, który wyznaczyliście państwo, jest stanowczo za krótki? - pytał.

Wiceprzewodnicząca komisji Beata Małecka-Libera (PO) oceniła, że przedstawiony projekt jest "rodem z głębokiego socjalizmu". Powiedziała, że spowoduje on, iż szpitale nie będą motywowane do podnoszenia jakości świadczonych usług.

Co z jakością
- Pan minister wspomniał, że będzie ustawa o jakości, ale póki co ustawa o odwraca jakość usług, jako fundamentu świadczeń zdrowotnych - przekonywała nawiązując do ryczałtowego finansowania szpitali, w którym - jak przekonują krytycy ustawy o sieci - pieniądz nie będzie szedł za pacjentem, bo świadczenia będą opłacane z góry.

W odpowiedzi na te głosy minister Radziwiłł zaznaczył, że ryczałtowe przekazywanie środków nie będzie działało demotywacyjnie, a tym bardziej nie obniży jakości świadczonych usług. - Ryczałt spłaszczy zainteresowanie wykonywaniem świadczeń opieki zdrowotnej na zasadzie poszukiwania kolejnych procedur do wykonania - stwierdził.

Jak mówił, zogniskowanie na wykonywaniu procedur prowadzi do ich nadwykonań, szczególnie tych, które są lepiej wycenione. - Ale nie tylko chodzi o wycenę, ale także o ryzyko wykonania tych świadczeń - zaznaczył.

Zapewniał, że właśnie ryczałt sprawi, iż łatwiej będzie można pacjenta przenieść z jednego oddziału na drugi,  jeżeli ten będzie cierpiał np. na wielochorobowość - co najczęściej ma znaczenie w leczeniu osób starszych i właśnie taka zmiana pozwoli na otoczenie ich opieką skoordynowaną i kompleksową. 

Projekt przyjęty, z poprawkami
Ostatecznie w trakcie prac komisji do projektu wprowadzono poprawki.

Członkowie sejmowej Komisji Zdrowia poparli poprawki zgłoszone przez posła Tadeusz Dziubę (PiS). Przewidują one m.in. uzależnienie wysokości ryczałtu od liczby wykonywanych świadczeń planowych i przedłużenie terminu obowiązywania umów na ratownictwo medyczne (aby nie trzeba było przeprowadzać konkursów w połowie tego roku).

Zmiany w projekcie, m.in. dotyczące ryczałtu, zapowiadał w środę (8 marca) rano minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. To efekt uzgodnień z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem, który wcześniej był przeciwny projektowi. Ministrowie uzgodnili także, że pula procedur medycznych finansowanych poza ryczałtem zostanie poszerzona o świadczenia diagnostyki obrazowej (np. tomografię komputerową), świadczenia z zakresu transplantologii oraz wszczepianie implantów ślimakowych.

Ostatecznie projekt ustawy został przyjęty. Sprawozdawcą ustawy został poseł Tomasz Latos, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum