Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 31-05-2019 14:24

Bartosz Fiałek: rząd skrócił kolejki? To działa na lekarzy jak płachta na byka

1 czerwca wychodzimy na ulice Warszawy po pieniądze dla pacjentów. Ogłaszanie przez PiS, że rząd skrócił kolejki, działa na nas jak płachta na byka. Czas oczekiwania na operację zaćmy i wstawienie endoprotezy się skrócił, ale były na to dodatkowe pieniądze. Wniosek: trzeba dofinansować całą ochronę zdrowia - mówi Bartosz Fiałek - lekarz, przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL.

1 czerwca lekarze wyjdą na stołeczne ulice po pieniądze dla pacjentów Fot. Archiwum

Fiałek zaznacza, że "globalnie" średnie kolejki do specjalisty w latach 2013-2019 wydłużyły się dwukrotnie. Dodaje, że już dziś, z powodu niedofinansowania i złej organizacji systemu opieki zdrowotnej, umiera w Polsce ok. 38 tys. ludzi rocznie, znacznie więcej w porównaniu ze standardami europejskimi.

Tłumaczy, że 1 czerwca lekarze wyjdą na stołeczne ulice po pieniądze dla pacjentów.

Pytany przez Gazetę Wyborczą o "złą prasę" lekarzy mówi, że to wina polityków i podkreśla, że zdecydowana większość lekarzy to "ludzie, którzy chcą pomóc, którzy tracą własne zdrowie, biorąc na barki ogromny stres".

"Znam lekarzy, którzy płaczą z nerwów przed dyżurem na oddziałach ratunkowych. Zła organizacja, natłok pracy, 40 pacjentów na dobę, stuprocentowa odpowiedzialność lekarza dyżurującego - naprawdę dużo" - wylicza. Jako przyczynę takiego natłoku pracy i odpowiedzialności podaje zbyt małą liczbę kadr.

Obrazuje to przykładem: jeśli przyjedzie dwóch pacjentów wymagających reanimacji - lekarz musi wybierać, którym zajmie się najpierw, albo wzywa kogoś z oddziału, licząc, że na oddziale w tym czasie przy niepełnej obsadzie nic złego się nie wydarzy. "Potężny stres. Tego pacjenci nie widzą" - podsumowuje Fiałek.

Zwraca też uwagę na warunki pracy lekarzy, którzy "nie mogę poświęcić czasu pacjentowi" i "dwa razy więcej godzin pochłania im biurokracja". Tłumaczy, że sam wypełnia "siedem czy osiem zakładek w historii choroby", choć w jego ocenie do lekarza powinno należeć jedynie spisanie wywiadu, badania fizykalnego, zlecenie badań, napisanie zaleceń. "A muszę odnotowywać np. ryzyko niedożywienia czy ostatni pobyt w szpitalu. Na Zachodzie to robią asystentki medyczne" - zauważa.

Więcej: wyborcza.pl