Onet/Rynek Zdrowia | 18-05-2020 19:22

Antonowem też przyleciały maseczki nie spełniające norm, co dalej?

Badanie maseczek z Chin, które dostarczono do kraju największym samolotem świata - Antonowem An-225 Mrija - potwierdza, że nie spełniają one norm - informuje portal Onet.

Antonow An-225 Mrija wylądował 14 kwietnia w Warszawie; AFOT. LotniskoChopina-YouTube

Przypomnijmy, że Antonow An-225 Mrija - największy samolot świata wylądował na stołecznym lotnisku 14 kwietnia. Dostarczył sprzęt, w tym maseczki ochronne , których zakup sfinansowały państwowe spółki - miedziowy KGHM oraz paliwowy Lotos.

Na zlecenie resortu zdrowia partia przywiezionego sprzętu została skierowana do specjalistycznych badań. Ich wynik wskazał, że maski nie spełniają norm FFP (stopień filtrowania zanieczyszczeń) - podaje Onet.

Spółka KGHM Polska Miedź S.A. informuje, że uzyskała raport z badania, które wskazuje na niedostateczną jakość partii masek sprowadzonych przez tę spółkę. - Niezwłocznie zawiadomiliśmy odbiorcę. Jednocześnie zwróciliśmy się do dostawcy z oczekiwaniem wyjaśnienia i podjęcia jak najszybszych kroków w celu prawidłowej realizacji zamówienia - napisały w komunikacie służby prasowe KGHM.

KGHM to kolejny polski nabywca sprzętu, który został oszukany przez chińskich dostawców. Wcześniej do zakupu niewłaściwych masek przyznała się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Więcej: onet.pl