Andrzej Sośnierz: zwolniono stanowisko dyrektora śląskiego NFZ, żeby mnie skusić

Autor: Katarzyna Gubała • Źródło: TVN24, Rynek Zdrowia   • 23 sierpnia 2021 10:20

- Nie tak dawno zwolniono stanowisko dyrektora oddziału śląskiego NFZ po to, żeby mnie jak gdyby skusić, żebym ja tam wystartował - przyznał poseł Andrzej Sośnierz w poniedziałkowym porannym programie TVN24.

Andrzej Sośnierz opowiedział o tym, że zwolniono stanowisko szefa oddziału NFZ, żeby go nim skusić. Fot. PTWP
  • W porannym programie ''Jeden na jeden'' poseł Porozumienia Andrzej Sośnierz powiedział, że zwolniono stanowisko Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, żeby ''mnie jak gdyby skusić''
  • Wątki Polskiego Ładu w ochronie zdrowia Sośnierz nazwał ''powtórką z historii''
  • Wskazał, że reforma będzie polegała na inwestycjach, jednak wkład w sprawność obsługi polskiego pacjenta według posła Sośnierza nie zmieni się

W kwietniu br. Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia Jarosława Gowina wystąpił z klubu parlamentarnego PiS do koła poselskiego Polskie Sprawy. Do koła poselskiego Polskie Sprawy należą: Agnieszka Ścigaj, Zbigniew Girzyński, Paweł Szramka i Sośnierz.

Ostatnie kuszenia Andrzeja Sośnierza

W poniedziałkowym porannym programie padły pytania o ''polityczne przekupstwo'', jakiego ma dopuszczać się Prawo i Sprawiedliwość.

- Nie tak dawno zwolniono stanowisko dyrektora oddziału śląskiego NFZ po to, żeby mnie jak gdyby skusić, żebym ja tam wystartował. Gdybym wystartował, musiałbym się zrzec mandatu poselskiego. To wtedy na miejsce moje weszłaby inna osoba z listy Prawa i Sprawiedliwości - wyjaśniał Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia, członek koła poselskiego Polskie Sprawy.

Dziennikarz dopytywał, czy PiS-owi chodziło o to, żeby zwolnić stanowisko, którym Sośnierz mógłby być zainteresowany, i uwolnić jego miejsce poselskie?

- Na przykład tak. Życie podsuwa najróżniejsze scenariusze… - mówił polityk. 

A czy Sośnierz wprost dostał taką ofertę: "zwalniamy to stanowisko, proszę się zainteresować?" - dopytywał prowadzący. 

- Tak wprost, jak to pan teraz powiedział, to nie zostało powiedziane, ale "Gazeta Wyborcza" o tym pisała - dodał polityk.

Polski Ład to powtórka z historii

Sośnierz skomentował też rozwiązania Polskiego Ładu dla ochrony zdrowia. Nazwał je powtórką z historii.

- Funkcjonowałem jako funkcjonariusz państwowy w systemie poprzednim, w latach postkomunistycznych. Wiemy, że będą to rozwiązania nawiązujące  do tego, co już było i się nie sprawdziło. Nowy ład w ochronie zdrowia jest tylko programem wydawania pieniędzy na różnego rodzaju inwestycje, który nic nie zmieni i będzie miał zerowy wykład w sprawność obsługi pacjenta w tym systemie - mówił Andrzej Sośnierz.

Precyzował, że według niego Polski Ład w ochronie zdrowia jest tylko programem działań, w którym ''kupi się jeden aparat, drugi aparat, wyremontuje się oddziałów, coś się tam zbuduje''.

- Oczywiście to też się przyda i niektórzy to przyjmą z zadowoleniem, ale dla pacjentów, którzy są głównym podmiotem działania ochrony zdrowia, to nie zmieni niczego. Ochrona zdrowia w Polsce - główny jej problem nie polega na niedofinansowaniu, chociaż to też jest prawdą, ale przede wszystkim to jest problem organizacyjny. Służba zdrowia źle funkcjonuje. Funkcja, motywy i mechanizmy, które w niej są one nie poprawiają obsługi pacjenta - przekonywał w TVN24.

Zwrócił uwagę, że od czasu reformy ochrony zdrowia nakłady na ochronę zdrowia wzrosły poprzez składki pięciokrotnie.

- I co, poprawiło się? W ostatnich kilku latach, nakłady rocznie wzrastały znacznie i jak mieliśmy covid, służba zdrowia przestała działać w wielu swoich aspektach - podsumował Andrzej Sośnierz.   

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum