IB, PAP/ Rynek Zdrowia | 23-03-2021 13:31

Andrusiewicz do rezydentów: czas na rozmowy przyjdzie

Zapytajcie starszych lekarzy, konsultantów krajowych, tych, którzy kształcą nowe kadry - dlaczego ten egzamin (ustny PES - przyp. red.) powinien się odbyć - mówi Wojciech Andrusiewicz.

Nie odnotowujemy w żadnym regionie problemów ze zwolnieniami młodszego personelu medycznego - mówił rzecznik MZ Fot. Shutterstock

  • W żadnym województwie nie widać problemów ze zwolnieniami lekarskimi lekarzy rezydentów - mówił rzecznik MZ
  • W sprawie PES-u wykonujemy zalecenia, które wskazują m.in. konsultanci krajowi - wyjaśnił
  • Lekarze z zagranicy to nie jest personel, który wziął się znikąd i który nie ma doświadczenia zawodowego - dodał

W czasie wtorkowego briefingu rzecznik resortu zdrowia pytany był o kwestię rezydentów.

Andrusiewicz podkreślił, że "rezydenci zachowują się bardzo odpowiedzialnie i stoją przy łóżkach pacjentów". - Nie odnotowujemy w żadnym regionie problemów ze zwolnieniami młodszego personelu medycznego - lekarzy rezydentów. Mamy sygnały ze szpitali, z oddziałów NFZ, że jest pełna odpowiedzialność po stronie młodych lekarzy - oświadczył rzecznik resortu zdrowia.

Zapewnił, że "czas na rozmowy przyjdzie".

Według zaleceń konsultantów

- Zapytajcie starszych lekarzy, konsultantów krajowych, tych, którzy kształcą nowe kadry - dlaczego ten egzamin jest tak ważny i dlaczego powinien się odbyć. To nie jest żadna animozja na linii z Ministerstwem Zdrowia. My wykonujemy te zalecenia, które wskazują m.in. konsultanci krajowi - wyjaśnił rzecznik.

Zwrócił uwagę, że personel medyczny został zaszczepiony. - Spośród lekarzy rezydentów, którzy będą zdawali egzamin - co jest w komunikacie - ponad 80 proc. osób jest zaszczepionych. Konsultanci krajowi przygotowują te egzaminy w ścisłym reżimie sanitarnym, więc nie widzimy tu przeszkód - powiedział.

Lekarze z zagranicy

Pytany o lekarzy z zagranicy, rzecznik resortu zdrowia zaznaczył, że "personel jest delegowany przez wojewodów". - Staramy się pozyskiwać kadrę z zagranicy i wbrew opinii, choćby pana przewodniczącego Naczelnej Izby Lekarskiej - to nie jest personel, który wziął się znikąd i który nie ma doświadczenia zawodowego. To lekarze z 20-letnim doświadczeniem, mający specjalizacje, dość dobrze władający językiem polskim - wskazał Andrusiewicz.

- Jeżeli minister zdrowia wydaje zgodę na podjęcie pracy w Polsce, to jest to zgoda po opinii krajowych konsultantów, czyli po uzyskaniu opinii ekspertów - oświadczył.