WOK, IB, wp.pl/ Rynek Zdrowia | 23-03-2021 13:51

A jednak zamknięcie kraju? Nieoficjalnie: na początku przyszłego tygodnia

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, rząd przygotowuje się do twardego lockdownu, który miałby zostać wprowadzony na początku przyszłego tygodnia.

Czy wrócą ograniczenia w przemieszczaniu się? Fot Shutterstock

  • Jeśli liczba nowych zachorowań osiągnie stan powyżej 30 tysięcy dziennie bądź liczba zgonów znowu zacznie się zbliżać do 500 trzeba się liczyć z twardym lockdownem
  • Kluczowe będą dane ze środy i czwartku. Nieoficjalnie, właśnie w czwartek, rząd ma ogłosić kolejne obostrzenia związane z pandemią
  • Dobowa liczba 30 tysięcy zakażeń koronawirusem może zostać przekroczona w tym lub następnym tygodniu - uważa prof. Horban

Według ustaleń Wirtualnej Polski, to już przesądzone - jeśli liczba nowych zachorowań osiągnie stan powyżej 30 tysięcy dziennie bądź liczba zgonów znowu niebezpiecznie zacznie się zbliżać do 500, rząd Mateusza Morawieckiego planuje wprowadzić kolejne obostrzenia.

Kluczowe będą dane ze środy i czwartku. Nieoficjalnie, właśnie w czwartek, rząd ma ogłosić kolejne obostrzenia związane z pandemią. Odpowiednie przepisy miałyby się ukazać pod koniec tygodnia. A zaostrzenie przepisów weszłoby w życie od północy z niedzieli na poniedziałek.

Jakie nowe obostrzenia?

Jak ustaliła WP w rządowych źródłach, rozważane są: zmniejszenie liczby osób w sklepach, zmniejszenie liczby osób w kościołach, zamknięcie marketów budowlanych, sklepów RTV/AGD, przemieszczanie się jedynie w gronie osób bliskich (rodziny). To ostatnie rozwiązanie ma dotyczyć podróży podczas Wielkanocy.

Odnośnie Świąt Wielkanocnych, podobnie jak w przypadku Świąt Bożego Narodzenia, resort zdrowia będzie apelował o nieprzemieszczanie się pomiędzy miejscowościami, o niegromadzenie się w grupach powyżej 5 osób i spędzanie Świąt jedynie w gronie bliskich osób (maksymalnie 5).

Nie wiadomo co dalej z zakładami fryzjerskimi i gabinetami kosmetycznymi. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ostatniej chwili. Kościoły w Wielkanoc mają być będą otwarte, podobnie cmentarze.

Służba zdrowia na skraju możliwości

- Zaczynamy poważnie rozmawiać na temat, czy przygotowywać się do zamknięcia Polski - mówił w poniedziałek w Polsat News prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19.

W jego opinii dobowa liczba 30 tysięcy zakażeń koronawirusem może zostać przekroczona w tym lub następnym tygodniu. - Jeżeli do tego dojdzie, w Polsce możliwy jest całkowity lockdown, w tym zamknięcie kościołów - dodał.

Zdaniem prof. Horbana, głównym celem jest teraz "utrzymanie drożności jednostek służby zdrowia, a one pracują na skraju możliwości". - Ponawiamy apel o zdrowy rozsądek i przestrzeganie zasad: dystans, maseczki, nie gromadźmy się - powiedział.

Potencjalny scenariusz?

- Dwa tygodnie temu wprowadziliśmy obostrzenia w dwóch województwach narażonych na wzrost liczby chorych. Ona po dwóch tygodniach przestała rosnąć w dramatyczny sposób. Nasze obawy rodzi zwłaszcza ta notowana na Mazowszu i na Śląsku - przyznał prof. Horban.

Czy od niedzieli "wszystko będzie w Polsce zamknięte"?. Zdaniem prof. Horbana, "to możliwe, jeśli w środę czy czwartek zbliżymy się do liczby wyraźnie przekraczającej 30 tysięcy zakażeń".

- Wówczas to będzie nie tylko potencjalny, ale i realny scenariusz - powiedział główny doradca premiera ds. COVID-19.