RAPORT NIK o transplantologii. Minister zdrowia naruszał przepisy? 12 lat oczekiwania na przeszczep

Autor: oprac. MP • Źródło: NIK/Rynek Zdrowia27 maja 2022 17:30

Najwyższa Izba Kontroli zbadała stan polskiej transplantologii. - W 2020 roku rekordziści mieli czekać na przeszczep nawet 12 lat - czytamy w raporcie z kontroli. NIK zarzuca ministrowi zdrowia naruszanie przepisów ustawy transplantacyjnej.

RAPORT NIK o transplantologii. Minister zdrowia naruszał przepisy? 12 lat oczekiwania na przeszczep
NIK przedstawiła raport z kontroli polskiej transplantologii. Fot. AdobeStock
  • Coraz więcej osób czeka na przeszczep, a liczba dawców wciąż maleje
  • Powodem obniżającej się liczby przeszczepów jest stały niedobór organów do transplantacji, czy niedoszacowana i nieaktualizowana od 2013 roku wycena procedur transplantacyjnych, przez co w 2020 roku rekordziści mieli czekać na przeszczep nawet 12 lat
  • Tymczasem Ministerstwo Zdrowia wstrzymało bezterminowo prace nad projektem ustawy Prawo transplantacyjne, rozpoczęte z inicjatywy resortu już w 2017 r.
  • Minister zdrowia nie kontrolował zaś ustawowych rejestrów transplantacyjnych prowadzonych przez "Poltransplant" w systemie teleinformatycznym, co naruszało przepisy ustawy transplantacyjnej
  • Ponadto nie przedstawiał Komisji Europejskiej sprawozdań z czynności podjętych na terytorium naszego kraju, dotyczących propagowania donacji narządów
  • To część wniosków Najwyższej Izby Kontroli przedstawionych w raporcie z kontroli stanu polskiej transplantologii

Raport NIK o stanie polskiej transplantologii

- Minister Zdrowia realizował wieloletni program pn. Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej na lata 2011-2021, ustanowiony uchwałą Rady Ministrów w październiku 2010 r. Program ten był pięciokrotnie zmieniany i ostatecznie jego realizacja została przedłużona do grudnia 2022 r. Nakłady na prowadzenie zadań ujętych w programie zostały zwiększone z 450 mln zł do 620 mln zł (w 2018 r. zwiększono nakłady o 30 mln zł, w 2020 r. o 65 mln, a w 2021 r. o 75 mln zł) - pisze Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z przeprowadzonej kontroli stanu polskiej transplantologii.

Zgodnie z raportem NIK negatywnie oceniła realizację czterech spośród ośmiu celów programu dotyczących transplantacji narządów. 

- Przez sześć lat nie zrealizowano zadań związanych z dokonaniem oceny epidemiologicznej rzeczywistych potrzeb dotyczących przeszczepiania poszczególnych narządów i przeprowadzania analizy ekonomicznej dotyczącej kosztów przeszczepiania narządów. W 2017 r. cel ten został usunięty z programu - tłumaczy Izba.

NIK wskazuje, iż "program zakładał również wzrost liczby przeszczepień narządów od zmarłych dawców o co najmniej 100 proc., a przeszczepień nerki od żywego dawcy o co najmniej 500 proc. w stosunku do liczby tych przeszczepień w 2009 r. Celów tych nie udało się jednak zrealizować". 

- Do 2019 r., czyli ostatniego roku przed wybuchem epidemii, liczba przeszczepień narządów wzrosła zaledwie o 40 proc., a liczba przeszczepień nerki od żywego dawcy o 126 proc. NIK ocenił działania Ministra Zdrowia w tym zakresie jako nieskuteczne - podkreśla Izba.

- Ponadto Minister Zdrowia nieskutecznie prowadził prace nad rozwojem teleinformatycznych rejestrów transplantacyjnych. W efekcie po upływie 10 lat nadal trwały prace koncepcyjne i analityczne dotyczące utworzenia nowego systemu teleinformatycznego - dodaje.

Na koniec 2020 roku 1799 osób na krajowej liście osób oczekujących na przeszczep

NIK zaznacza, że "w latach 2018-2021 (I półrocze) Minister Zdrowia prawidłowo realizował zadania związane z wydawaniem pozwoleń dla podmiotów leczniczych na pobieranie, przechowywanie i przeszczepianie narządów. Działający system kwalifikowania biorcy do przeszczepu narządu wykluczał możliwość jego wykonania osobie, która nie została zgłoszona na krajową listę oczekujących". 

- Według stanu na koniec 2020 r., na krajowej liście osób oczekujących na przeszczep narządów było 1799 osób, w tym najwięcej osób oczekiwało na przeszczep nerki (1007 osób), serca (415 osób) i płuc (168 osób) - wylicza NIK.

Średni czas oczekiwania na przeszczep wynosił:

  • w przypadku nerki - 430 dni (w trybie pilnym - 30 dni),
  • serca - 603 dni (w trybie pilnym - 91),
  • płuc - 225 dni (jeden dzień w trybie pilnym),
  • wątroby - 121 dni (jeden dzień w trybie pilnym). 

Izba podaje, też, że według stanu na koniec I półrocza 2021 r. na przeszczep narządu czekało 1630 osób (w trybie pilnym – 58 osób). Najwięcej osób oczekiwało w trybie zwykłym – na przeszczepienie nerki 968 osób., a w trybie pilnym – na przeszczep serca 49 osób.

W 2016 r. rekordziści na transplantację czekali ponad 4 lata, w 2020 r. nawet 12 lat

Z ustaleń kontroli wynika, że w latach 2016-2021 (I półrocze) czas oczekiwania na przeszczep narządu sukcesywnie się wydłużał.

- W 2016 r. rekordziści na transplantację czekali ponad 4 lata (1599 dni), a w 2020 r. nawet 12 lat (4382 dni) - podkreśla NIK.

- W latach 2016-2020 pobrano łącznie od dawców zmarłych (u których stwierdzono śmierć mózgu) 7882 narządy, a przeszczepiono 7344 narządy (93 proc. pobranych). Z kolei od dawców żywych pobrano w sumie 352 narządy i tyle samo przeszczepiono. Największą liczbę, spośród ogółem pobranych narządów, stanowiły nerki – 4881 (61,9 proc.) i wątroba – 1690 (21,5 proc.) - wyliczono.

Źródło: NIK
Źródło: NIK
 

Źródło: NIK
Źródło: NIK

W pierwszym roku epidemii liczba pobranych narządów zmniejszyła się o blisko 20 procent

Izba przyznaje, że "wybuch epidemii COVID-19 w marcu 2020 r. miał negatywny wpływ na wyniki poszczególnych obszarów aktywności transplantacyjnej narządów, co wynikało m.in. z konieczności przystosowania placówek do leczenia chorych na COVID-19". 

- W pierwszym roku epidemii (od marca 2020 r. do lutego 2021 r.), w porównaniu z ostatnim rokiem sprzed epidemii (od marca 2019 r. do lutego 2020 r.), o 13 proc. zmniejszyła się liczba szpitali zgłaszających możliwość pobrania narządów, a tym samym zmniejszyła się liczba dawców (rzeczywistych) o 26 proc. - pisze NIK.

- W efekcie w pierwszym roku epidemii zmniejszyła się liczba wszystkich pobranych narządów o blisko 20 proc. W okresie epidemii zmniejszyła się również zgłaszalność pacjentów do przeszczepienia narządów, a jednocześnie odnotowano zwiększoną liczbę zgonów osób umieszczonych na tej liście - dodaje.

Sukcesywnie spada liczba dawców rzeczywistych na 1 mln mieszkańców

Izba wylicza, że w latach 2016-2021 (I półrocze) liczba potencjalnych dawców narządów (tj. osób zmarłych zgłaszanych przez szpitale) wyniosła łącznie 3442 osób. Najwięcej dawców zgłoszono w 2017 r. (720 osób), a najmniej 2020 r. (529 osób) i w I półroczu 2021 r. (239 osób), co wiąże się z sytuacją epidemiczną w kraju.

Natomiast w tym samym okresie łączna liczba dawców rzeczywistych (tj. osób zmarłych, od których pobrano narządy do przeszczepienia) wyniosła 2666. Najwięcej było ich w 2017 r. (560 osób), a najmniej w 2020 r. (393 osób) i w I półroczu 2021 r. (169 osób).

Źródło: NIK
Źródło: NIK

- W latach 2016-2020 sukcesywnie spadał wskaźnik donacji (tj. liczby dawców rzeczywistych na 1 mln mieszkańców). O ile w 2016 r. wynosił on jeszcze 14,1, w 2018 r. – już 13, to w 2020 r. wskaźnik ten spadł do poziomu 10,2 i była to najniższa wartość od 2007 roku. W 2020 r., mimo trwającej od marca epidemii, wskaźnik ten był najwyższy w województwie pomorskim i wyniósł 20 dawców na 1 mln mieszkańców (pomimo zmniejszenia z 22,3 w 2019 r.), a najniższy był w województwie podkarpackim – 3,8 (mimo wzrostu z 1,9 w 2019 r.) - wylicza Izba.

"Minister zdrowia wstrzymał bezterminowo prace nad projektem ustawy"

NIK wskazuje, że trudną sytuację w polskiej transplantologii mogłaby uzdrowić nowa ustawa Prawo transplantacyjne.

- Niestety Minister Zdrowia wstrzymał bezterminowo prace nad projektem ustawy, rozpoczęte w ministerstwie z jego inicjatywy w 2017 r. W efekcie nie dokonano zmian, które mogłyby się przyczynić do poprawy organizacji i funkcjonowania systemu transplantacji w Polsce. Należy podkreślić, że Krajowa Rada Transplantacyjna i Polskie Towarzystwo Transplantacyjne uznały za niezbędne nowelizację tej ustawy - podkreśla NIK.

Izba tłumaczy, że na liczbę pobrań i przeszczepień w Polsce istotny wpływ miała niedoszacowana wycena procedur transplantacyjnych, których stawki nie zmieniały się od 2013 roku. 

- Wyniki kontroli wskazały, że koszty ponoszone przez szpitale w związku z realizacją procedur transplantacyjnych były z reguły wyższe od przychodów uzyskanych z tego tytułu. Strata wynikająca z braku refundacji pełnych kosztów pokrywana była z pozostałej działalności szpitala - czytamy w raporcie.

- Choć Minister Zdrowia otrzymywał z Poltransplantu corocznie (od 2016 r. do 2020 r.) informacje o proponowanym wzroście kosztów czynności związanych z pobieraniem narządów od dawcy, to dopiero po ośmiu latach (w styczniu 2021 r.) uaktualnił ich wycenę - dodano.

"Szpitale wykazywały zbyt małą aktywność w zgłaszaniu potencjalnych dawców"

NIK zwraca uwagę, że "dużym problemem jest również niewystarczające zaangażowanie środowiska medycznego w procedurę pobierania narządów, głównie w szpitalach położonych poza ośrodkami transplantacyjnymi".

- Szpitale wykazywały zbyt małą aktywność w identyfikowaniu i zgłaszaniu potencjalnych dawców narządów, przez co nie zapewniły dostępności transplantacji narządów - tłumaczy Izba.

- W badanym okresie szpitale zgłosiły jako potencjalnych dawców jedynie 1,5 proc. wszystkich zmarłych pacjentów na oddziałach z tzw. potencjałem dawstwa (oddziały anestezjologii i intensywnej terapii, a także neurologii i/lub neurochirurgii) - wskazuje.

- Ponadto w zdecydowanej większości kontrolowanych szpitali nie działały stałe komisje (tylko doraźne), których zadaniem jest stwierdzenie trwałego, nieodwracalnego ustania czynności mózgu lub/i nieodwracalnego zatrzymania krążenia, co jest warunkiem pobrania narządów.

314 koordynatorów transplantacyjnych w 255 szpitalach

Organizacją i kontrolą przeszczepów w Polsce zajmuje się Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji "Poltransplant". 

- Jednym z podstawowych zadań "Poltransplantu" (wynikającym z założeń Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej na lata 2011-2021) było tworzenie stanowisk koordynatorów pobierania narządów od zmarłych w szpitalach z potencjałem dawstwa i budowa krajowego systemu koordynatorów transplantacyjnych - tłumaczy NIK.

- Według stanu na koniec I półrocza 2021 r., w skali kraju było 388 szpitali z potencjałem dawstwa (371 szpitali dla dorosłych i 17 szpitali pediatrycznych), ale stanowiska dla koordynatorów utworzono tylko w 255 z nich (66 proc. szpitali z potencjałem dawstwa). W tych szpitalach funkcjonowało 314 koordynatorów transplantacyjnych, co oznacza, że w niektórych pracowało kilku koordynatorów - wylicza. 

- Z ustaleń kontroli wynika, że wzrost liczby koordynatorów transplantacyjnych nie miał istotnego wpływu na zwiększenie liczby pobranych i przeszczepionych narządów - czytamy w raporcie.

- W latach 2016-2019 o 16 proc. wzrosła liczba szpitali, w których zatrudniono koordynatorów, a o 19 proc. wzrosła liczba zatrudnionych koordynatorów. Miało to jednak znikomy wpływ na wzrost liczby pobrań narządów od zmarłych dawców (0,4 proc.) i liczby przeszczepień (2,2 proc.).

 

Źródło: NIK
Źródło: NIK

"Minister zdrowia nie kontrolował i nie raportował, co naruszało przepisy"

- "Poltransplant" prowadził cztery rejestry dotyczące transplantacji narządów, które jednakże miały pewne wady, ponieważ m.in. nie umożliwiały generowania szerokiego spektrum raportów zbiorczych (według zakresu czasowego i podmiotowego, które są niezbędne dla celów informacyjno-sprawozdawczych) - zauważa NIK.

- Dwa z czterech rejestrów, tj. krajowa lista oczekujących na przeszczepienie oraz krajowy rejestr przeszczepień prowadzone były zgodnie z obowiązującymi przepisami w podwójnej formie – pisemnej i elektronicznej. Jednak rejestry te nie spełniały wymagań związanych ze stałym rozwojem medycyny transplantacyjnej i obsługą wszystkich procesów, np. dotyczących ilości przetwarzanych danych - podkreśla. 

- Minister Zdrowia nie kontrolował ustawowych rejestrów transplantacyjnych prowadzonych przez "Poltransplant" w systemie teleinformatycznym, co naruszało przepisy ustawy transplantacyjnej. Należy jednocześnie zauważyć, że w ustawie transplantacyjnej, ani w przepisach wykonawczych wydanych na jej podstawie lub w procedurach wewnętrznych Ministerstwa Zdrowia nie określono celu i zakresu przedmiotowego kontroli rejestrów transplantacyjnych - tłumaczy Izba.

- Ponadto Minister Zdrowia nie przedstawiał Komisji Europejskiej sprawozdań z czynności podjętych na terytorium naszego kraju, dotyczących propagowania donacji narządów, co naruszało przepisy ustawy transplantacyjnej - podsumowuje NIK. 

Wnioski NIK po kontroli stanu polskiej transplantologii 

Po przeprowadzonej kontroli NIK wystosowała wnioski do Ministra Zdrowia o:

  • rozważenie zmiany treści art. 42 ust. 3 lit. a ustawy transplantacyjnej, w taki sposób, aby obowiązki informacyjne Ministra Zdrowia względem Komisji Europejskiej zostały dostosowane do ukształtowanej praktyki tego organu wykonawczego Unii Europejskiej, przy zachowaniu zgodności z przepisami dyrektywy 2004/23/WE;
  • rozważenie zmiany przepisów prawa dotyczących obowiązku prowadzenia krajowej listy oczekujących na przeszczepienie oraz krajowego rejestru przeszczepień w podwójnej formie – pisemnej i elektronicznej

a także o:

  • wznowienie i zintensyfikowanie prac w celu wdrożenia przepisów, których stosowanie przyczyni się do poprawy organizacji i funkcjonowania systemu transplantacji w Polsce;
  • podjęcie skutecznych działań wobec wykonawców NPRMT i osób bezpośrednio odpowiedzialnych za jego realizację, które zapewniłyby terminowe zakończenie programu;
  • podjęcie skutecznych działań organizacyjnych w celu kontrolowania teleinformatycznych rejestrów transplantacyjnych;
  • sprawowanie efektywnego nadzoru nad pracami dotyczącymi rozwoju teleinformatycznych rejestrów transplantacyjnych;
  • opracowanie mechanizmów motywujących szpitale do szerszego i częstszego identyfikowania i zgłaszania zmarłych, spełniających odpowiednie warunki, jako dawców narządów – upowszechniając równocześnie pogląd, że nieidentyfikowanie dawców jest zaniechaniem medycznym i etycznym;
  • uwzględnienie rzeczywistych kosztów w wycenie czynności procedur transplantacyjnych;
  • wzmocnienie pozycji i uprawnień koordynatorów transplantacyjnych poprzez ułatwienie dostępu do dokumentacji medycznej potencjalnych dawców;
  • wyznaczenie jednego płatnika za procedury przeszczepowe narządów.
Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum