Zmarł podczas operacji powiększania penisa. To pierwszy przypadek na świecie

Autor: Newsweek/Rynek Zdrowia • • 02 sierpnia 2017 10:40

30-letni Szwed, który zdecydował się na powiększenie penisa nie miał żadnych przeciwwskazań do zabiegu. Operację wykonywano metodą przeszczepu własnych komórek tłuszczowych. Pacjent zmarł w wyniku zatoru płucnego.

Zmarł podczas operacji powiększania penisa. To pierwszy przypadek na świecie
Operacja powiększania penisa - poza zatorem płucnym - niesie też inne zagrożenia, np. poważne uszkodzenie skóry czy cewki moczowej. Fot. Archiwum

Jak podaje Newsweek, wydarzenie poruszyło społecznością lekarzy, bo jest to pierwszy opisany przypadek nagłej śmierci zdrowego i młodego pacjenta podczas zabiegu powiększania penisa metodą przeszczepu własnej tkanki. W raporcie opublikowanym na łamach czasopisma medycznego ''Journal of Forensic Sciences'' zaznaczono, że zabieg był prosty i bezpieczny. Jednak pacjent zmarł. Zdaniem lekarzy, przyczyną był zator płucny.

Okazało się, że komórki tłuszczowe, które wstrzyknięto mężczyźnie w pierwszym etapie (celem wydłużenia penisa), przewędrowały do przebitych żył płucnych i spowodowały pęknięcie naczyń krwionośnych. Podobny scenariusz miał już miejsce w historii - podczas liftingu pośladków.

Operacja powiększania penisa - poza zatorem płucnym - niesie też inne zagrożenia, np. poważne uszkodzenie skóry czy cewki moczowej. Komplikacje mogą powadzić do impotencji, zniekształceń i dysfunkcji prącia.

Więcej: www.newsweek.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum