Zespół KEP ds. Bioetycznych wystąpił w obronie prawa do życia Alfiego Evansa

Autor: Iwona Żurek - PAP/Rynek Zdrowia • • 27 kwietnia 2018 17:56

Występujemy w obronie fundamentalnego prawa do życia Alfiego Evansa; odłączenie go od aparatury wspomagającej pracę płuc było aktem zabójstwa dziecka - napisali eksperci z Zespołu KEP ds. Bioetycznych w komunikacie przesłanym w piątek PAP.

Autorzy komunikatu zwrócili uwagę, że już obecnie wiadomo, iż część twierdzeń lekarzy okazała się mylna Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Jak zaznaczyli członkowie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, który w piątek obradował w Warszawie, solidaryzują się z rodzicami małego pacjenta, którzy "stają się ofiarami bezdusznej normy prawnej".

Przebywający w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alfie Evans cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną, która - jak ocenili brytyjscy lekarze - doprowadziła do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, wykluczających nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.

Zdaniem autorów komunikatu, "godność osobowa każdego człowieka oraz świętość ludzkiego życia zajmuje naczelne miejsce", a zwłaszcza "godność i życie istot najmniejszych i najsłabszych, zwłaszcza bezsilnego dziecka, które nie jest zdolne do upominania się o zagwarantowanie mu należnego miejsca w życiu społeczności".

W ich ocenie, "troska o pacjenta (...) stanowi obowiązek moralny". "W zakres tej opieki we współczesnej medycynie wchodzi nie tylko nawadnianie i odżywianie, ale także wentylacja, jak długo organizm pacjenta jest zdolny do życia, a zatem do czasu, gdy właściwe mu procesy nie są wyłącznie efektem wymuszania za pomocą zabiegów medycznych" - zaznaczyli.

Dodali, że ma to miejsce w przypadku "śmierci mózgowej lub osiągnięcia przez organizm swego naturalnego kresu". W opinii członków Zespołu KEP ds. Bioetycznych, stan Alfiego Evansa nie jest porównywalny z tymi sytuacjami.

Jednocześnie podkreślili, że stan zdrowia Alfiego upoważnia rodziców, do "poszukiwania alternatywnych rozwiązań terapeutycznych, nawet jeżeli miałyby one tylko charakter eksperymentalny, a więc z trudnym do przewidzenia skutkiem".

Autorzy komunikatu wyjaśnili, że "system prawny jest zobowiązany do bezwzględnego rozpoznania i poszanowania godności człowieka jako kategorii fundamentalnej". W praktyce oznacza to m.in. obowiązek ratowania życia i podejmowania działań terapeutycznych, o ile nie sprzeciwi się temu pacjent, obowiązek podejmowania działań minimalizujących ból, dyskomfort fizyczny i psychiczny oraz obowiązek zapewnienia godnych warunków.

Odstąpienie od działań terapeutycznych jest dopuszczalne prawnie - według ekspertów KEP - jedynie w przypadku tzw. uporczywej terapii - czyli w sytuacji, gdyby "wiązały się one z nadmiernymi, nieproporcjonalnymi dolegliwościami dla pacjenta lub gdy nie można by ich ocenić jako czynności ratujących życie wobec tego, że przedłużają one jedynie stan agonalny". Niemniej, odstąpienie od działań terapeutycznych lub asystujących "nie może nastąpić w sposób powodujący cierpienie pacjenta".

Autorzy komunikatu przypomnieli, że w przypadku Alfiego Evansa decyzja o zaprzestaniu wspomagania oddychania, odżywiania i nawadniana nastąpiła z uzasadnieniem, że jego mózg z nieustalonych przyczyn uległ uszkodzeniu, w wyniku czego pacjent nie może samodzielnie oddychać, pić i jeść, jak też, że nie ma nadziei na poprawę jego stanu ani dalszych sensownych metod diagnostycznych.

"Obecnie już wiadomo, że część twierdzeń lekarzy, jak choćby to, że dziecko jest w pełni zależne od mechanicznej wentylacji, okazała się mylna" - napisali eksperci.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum